Elektryczne VW Caddy wkrótce na ulicach. Produkcja w...

    Elektryczne VW Caddy wkrótce na ulicach. Produkcja w Poznaniu? [ZDJĘCIA]

    Mateusz Pilarczyk

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Elektryczny VW Caddy.
    1/19
    przejdź do galerii

    Elektryczny VW Caddy. ©Fot. Mateusz Pilarczyk

    Nie tankowanie, a ładowanie. Nie obrotomierz, a miernik obciążenia silnika. Nie kontrolka paliwa, a poziom naładowania baterii i nie benzyna, a prąd. Warto już teraz przyzwyczajać się do nowego nazewnictwa, bo elektryczne samochody są już coraz bliżej naszych garaży, a jeden z nich może być produkowany w poznańskiej fabryce VW.
    Gdyby dziś podjęto decyzję o seryjnej produkcji, to auto za około półtora do dwóch lat zjechałoby z taśmy. Teraz jest jeszcze w fazie testów i oceny jego opłacalności przez ewentualnych użytkowników.

    Największym mankamentem aut elektrycznych jest ich zasięg. Przykładowo E-Caddy na jednym pełnym ładowaniu może przejechać ok. 100 km, ale i z tym ładowaniem jest problem.

    "Tankowanie do pełna" trwa bowiem kilka godzin.
    Najłatwiej jest zainstalować w garażu tzw. siłę i w nocy ładować auto. Problem może stanowić "dotankowanie" poza domem. W Wielkopolsce praktycznie nie ma takich punktów. I do ich wprowadzenia w najbliższym czasie nie przygotowuje się Enea. Rynek nie lubi jednak pustki. Garaże z gniazdkiem udostępniają zapaleńcy, tacy jak Alan Boruczkowski z Poznania.

    - Nie mam samochodu elektrycznego, ale niedawno sam wybudowałem rower o takim napędzie. W internecie dałem ogłoszenie. Chętni użytkownicy aut mogą sobie w moim garażu podładować samochód, ale jeszcze nikt się do mnie nie zgłosił - mówi Alan Boruczkowski.

    Wtyczek lub też gniazdek próżno też szukać na stacjach benzynowych. Orlen przed rokiem rzucił takie hasło, lecz elektryczne stacje to nadal przyszłość.

    - Mimo iż takich samochodów jest w ofercie firm motoryzacyjnych coraz więcej, to wciąż trudno spotkać je na polskich drogach. Z tego powodu jest za wcześnie na wdrażanie rozwiązań dla tej grupy pojazdów na masową skalę - tłumaczy Arkadiusz Ciesielski z
    PKN Orlen.

    Według ośrodka badawczego IHS CERA sprzedaż samochodów elektrycznych w całej Europie w 2020 nie przekroczy 1 mln pojazdów. Inżynierowie aut elektrycznych już dziś robią wszystko, aby je popularyzować. Jednym z pomysłów jest możliwość ładowania ze zwykłych gniazdek 230V.

    - Taką możliwość ma nissan Leaf. W Polsce będzie można go kupić w kwietniu 2013 roku. Przejechanie nim 100 km kosztuje od 1,5-2 euro - podaje Andrzej Polody, dealer Nissana.

    E-Caddy przy niskich prędkościach jest praktycznie bezgłośny. Dlatego zamontowane są w nim głośniki. Dźwięk przypomina charakterystyczny warkot silnika - opisuje prototypowy egzemplarz Artur Błoszak z VW Poznań.

    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ZIMA

      KEFASPS (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 80 / 63

      ALE ZIMĄ EFEKTYWNOŚĆ BATERII SPADA - CHYBA NIE NASZ KLIMAT TAKIE AUTO

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Największym mankamentem jest

      Marych (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 76 / 68

      Nie zasięg ale cena baterii które po kilku latach trzeba wymienić.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo