Przełomowa operacja w dziecięcej onkologii

Przełomowa operacja w dziecięcej onkologii

Danuta Pawlicka

Głos Wielkopolski

Aktualizacja:

Głos Wielkopolski

Bartosz ma dopiero 3 miesiące i waży tylko 6 kilogramów. Przedwczoraj poznańscy chirurdzy usunęli mu dużych rozmiarów nowotwór z nadnercza. Aby zaoszczędzić dziecku cierpienia i przyspieszyć leczenie, wybrali metodę laparoskopową - pionierską i trudną w przypadku małych dzieci z nowotworami.
Niemowlę jest najmniejszym pacjentem nie tylko w Wielkopolsce, ale prawdopodobnie i w Polsce, u którego zrezygnowano z klasycznej operacji onkologicznej na rzecz laparoskopu.

- Zdecydowaliśmy się na tę metodę, bo szczególnie jest przydatna w onkologii, ponieważ szybko można kontynuować leczenie - tłumaczy dr hab. Przemysław Mańkowski z Kliniki Chirurgii, Traumatologii i Urologii Dziecięcej UM w Poznaniu, kierujący zespołem chirurgów.


Gdyby nie technika pozwalająca usunąć guz przez niewielki otwór, chłopiec dostałby cytostatyki dopiero pod koniec przyszłego tygodnia. Dzięki oszczędnemu cięciu, chemioterapia zostanie rozpoczęta lada dzień.

Osoby dorosłe od lat korzystają z dobrodziejstwa laparoskopowych zabiegów. U niemowląt jest inaczej. Tutaj można mówić dopiero o pierwszych krokach, na jakie decydują się najlepsi. Im mniejsze dziecko i im większy jest nowotwór, tym większe trudności przy jego usuwaniu. Tak było w przypadku Bartoszka.

Wycięcie guza ze zdrowych tkanek, gdy dostęp do organu odbywa się przez rurkę, stanowił prawdziwe wyzwanie. Wszystko się udało.

Bez komplikacji przebiegła operacja również metodą laparoskopową u 5-miesięcznego Huberta, który trafił z nowotworem nerki. Dziecko operowane zaledwie tydzień temu ten weekend spędzi już w domu.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Gorący temat

Wideo