Najlepsi polscy komandosi szkolą się na poligonie Biedrusko...

    Najlepsi polscy komandosi szkolą się na poligonie Biedrusko [ZDJĘCIA, FILM]

    Tomasz Nyczka

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Najlepsi polscy komandosi szkolą się na poligonie Biedrusko [ZDJĘCIA, FILM]
    1/31
    przejdź do galerii
    Na poligonie w Biedrusku najlepsi komandosi w kraju walczą o odznakę polskiego rangera. "Ruszać się, ptaszyny, to nie wakacje", "Czterdzieści trzy, do mnie!"- krzyczy do żołnierzy instruktor, chor. Grzegorz Kaczmarek. To Patrol 2012 - obóz szkoleniowy dla żołnierzy grup rozpoznawczych. Niewielu przechodzi przez to piekło. Niektórzy nie wytrzymują fizycznie, innym odnawiają się dawne kontuzje.
    Szkolenie komandosów - teoretyczne i praktyczne - trwa sześć tygodni. Dwa spędzili w Kotlinie Kłodzkiej, kolejne dwa w Poznaniu. Na końcu obóz w Wędrzynie. Tam będą walczyć w terenie zabudowanym.

    - Dzisiaj wszystkie konflikty opierają się właściwie na walce w mieście - tłumaczy chor. Marcin Szubert z Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu.



    My obserwujemy jeden dzień szkolenia. Pogoda dopisuje, ciepło. Ale komandosi wyczerpani. Od 30 godzinach są na nogach - cały czas "w polu". Rzadko robią przerwę na posiłek, zwykle korzystają z racji żywnościowych, które mają w plecaku. Jeśli potrzeba - śpią na poligonie. A przed nimi jeszcze jedno z najważniejszych zadań - reakcja na zasadzkę.

    - Nie chodzi o to, by się nad nimi pastwić, ale doprowadzić ich do skrajnego zmęczenia i sprawdzić, jak wtedy będą sobie radzić, reagować, współpracować z kolegami, czy wydawać rozkazy - mówi st. sierż. Karol Adamski, jeden z instruktorów.

    Zasadzka - w kolumnie jadą dwa hummery i rosomak. Jeden z hummerów zostaje trafiony pociskiem przez nieprzyjaciela. Zadanie - ewakuować rannych i wydostać się z pola rażenia przeciwnika. Muszą dać z siebie wszystko, bo instruktorzy są bezwzględni.

    Ale dwa tygodnie temu wcale nie było łatwiej. Wtedy komandosi, w ulewie, brodzili w błocie. Do przejścia mieli 20 km. Nie wszyscy sobie z tym poradzili. Mimo że kursanci, którzy szkolą się na poligonie, to najlepsi z najlepszych. Wojskowa elita z oddziałów rozpoznawczych. Również oficerowie. Na początku było ich trzydziestu ośmiu. Teraz - już tylko trzynastu.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Debile

      rangers (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      widzę sami specjaliści sie tutaj wypowiadają hahahhah smiech na sali

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      prawda

      J23 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 129 / 59

      aby zostać komandosem trzeba przejść ciężkie wielomiesięczne szkolenie a nie sześć tygodni jakie przechodzili zwiadowcy wojsk lądowych bo w artykule o nich jest mowa . komandos ,a zwiadowca to duża...rozwiń całość

      aby zostać komandosem trzeba przejść ciężkie wielomiesięczne szkolenie a nie sześć tygodni jakie przechodzili zwiadowcy wojsk lądowych bo w artykule o nich jest mowa . komandos ,a zwiadowca to duża różnica redaktorze.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      najlepsi harcerzyki a nie komandosi

      miś (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 132 / 61

      komandosi nie brali i nie biora udziału w pseudo kursach

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niby rangersi

      Snajper (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 158 / 105

      A na filmiku spacerek

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo