Poznań: Recenzja z premiery "Randka w ciemno" w Moim Teatrze

    Poznań: Recenzja z premiery "Randka w ciemno" w Moim Teatrze

    Stefan Drajewski

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Katarzyna Węglicka i Tadeusz Falana w komedii "Randka w ciemno" Marka Zgaińskiego

    Katarzyna Węglicka i Tadeusz Falana w komedii "Randka w ciemno" Marka Zgaińskiego ©Michał Nawrocki

    Randka w ciemno nie uratuje małżeństwa
    Katarzyna Węglicka i Tadeusz Falana w komedii "Randka w ciemno" Marka Zgaińskiego

    Katarzyna Węglicka i Tadeusz Falana w komedii "Randka w ciemno" Marka Zgaińskiego ©Michał Nawrocki

    Mój Teatr Marka Zgaińskiego skończył 23 września roczek. Z tej okazji jego twórca wystawił kolejną swoją sztukę: "Randka w ciemno".

    Mój Teatr jest kameralny. Aktorzy na małej scence grają dla 50 widzów. Stąd nie inscenizacja się liczy, ale prawda. Widać i słychać każdy fałsz.

    "Randka w ciemno" to kolejna odsłona opowieści Zgaińskiego o ludziach po przejściach. Tym razem oglądamy małżeństwo, które po 20 latach prawie się nie zna.
    Ale oboje mają dobrą wolę ratowania swojego związku. Idą do terapeuty, który radzi im, aby urządzili sobie randkę w ciemno, najlepiej w swoim domu. I w tym momencie rodzi się niezwykle interesująca sytuacja teatralna. Wszystko, co się na tej randce i kolejnych wydarzy, małżonkowie muszą wydobyć ze słów. Mają tylko dwa rekwizyty: ona - czerwony szal, on - marynarkę.

    Bohaterka Katarzyny Węglickiej jest bardzo przekonująca i prawdziwa zarówno jako kura domowa, jak i dojrzała kobieta na randce. Aktorka cieniuje swoją bohaterkę drobnymi gestami, podobnie jak graficy. Natomiast grę Tadeusza Falany porównałbym do zamachnięć graficiarzy i to wydaje się mniej prawdziwe. A w tej komedii prawda sceniczna jest najważniejsza.

    Zgaiński sobie i swojej publiczności sprawił ciekawy prezent na "roczek". To już piąta premiera w Moim Teatrze. Trzy sztuki napisał on sam ("Arka, czyli dwoje na kanapie", "Ostatni akt" i "Randka w ciemno"). "Zastępstwo" jest wspólnym dziełem Zgaińskiego z Arturem Belingiem. Tylko scenariusz "Igraszek z aniołem" napisał Robert Mirzyński. Tak więc mamy w Poznaniu teatr autorski, zważywszy, że niektóre sztuki autor sam reżyseruje. W obu rolach ma już swój styl.

    Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano






    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ad. j.w.

      Jolanta Donarska (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Spektakl po prostu - WART OBEJRZENIA. Polecam gorąco i zupełnie szczerze. :-))

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama