RANKING 100: Dlaczego wielkopolskie firmy radzą sobie...

    RANKING 100: Dlaczego wielkopolskie firmy radzą sobie lepiej?

    Monika Kaczyńska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Agnieszka Ziomek

    Agnieszka Ziomek ©Waldemar Wylegalski

    Nasz region należy do pięciu przodujących w kraju. Jednak na jego dobre wyniki pracuje przede wszystkim Poznań i okolice - mówi dr Agnieszka Ziomek z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu
    Agnieszka Ziomek

    Agnieszka Ziomek ©Waldemar Wylegalski

    My, Wielkoplanie mamy bardzo dobre mniemanie o kondycji gospodarczej naszego regionu. Czy jednak nasze przekonania znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości? Jak wygląda gospodarka Wielkopolski na tle innych województw?
    Z całą pewnością jesteśmy w czołówce kraju, choć nie we wszystkich aspektach rozwijamy się równomiernie.
    Ostatnie badania dowodzą, że dynamicznie rośnie wskaźnik atrakcyjności zasobów i kosztów pracy, oznaczający To dla firm bardzo dobrze. Że wykorzystują te możliwości dowodzi rosnący poziom wskaźnika aktywności gospodarczej.
    Co te wskaźniki oznaczają dla przedsiębiorców i Wielkopolan? Wysoka wartość wskaźnika atrakcyjności lokalizacyjnej mówiącego o zasobach i kosztach pracy oznacza, że w Wielkopolsce stosunkowo łatwiej znaleźć pracowników, a ich oczekiwania płacowe nie są wygórowane, na tle innych regionów.To jedna z ważnych przewag konkurencyjnych naszego regionu. Obserwujemy też dużą dynamikę ofert pracy i wzrost wskaźnika aktywności gospodarczej. Oznacza to, że na rynku pracy jest ruch, a więcej firm rozpoczyna działalność niż bankrutuje.

    Umiarkowane oczekiwania płacowe w regionie, który szczyci się jednym z najniższych wskaźników bezrobocia wydają się nieco dziwne.
    Tylko pozornie. Zasoby pracy są duże, a więc praca jest stosunkowo tania. Stąd też pracodawcy negocjując z kandydatami warunki płacowe osiągają kompromis właśnie na takim, a nie innym poziomie. Jeśli zaś chodzi o bezrobocie - statystyki pokazują jedynie to rejestrowane. Umykają im sytuacje kiedy ktoś zmienia pracę i miesiąc czy dwa pozostaje bez zajęcia. Mimo, że faktycznie przez ten okres jest bezrobotny z różnych powodów się nie rejestruje. Choć z punktu widzenia pracownika może wyglądać to inaczej wysoki wskaźnik atrakcyjności zasobów i kosztów pracy jest dla firm bardzo korzystny.

    Czy działające w naszym regionie przedsiębiorstwa mają tego świadomość?
    Najprawdopodobniej. Na pewno zaś mają świadomość ci, którzy chcieliby w Poznaniu zainwestować. Pod względem ofert inwestycyjnych wpływających zarówno do samorządu wojewódzkiego, jak i urzędu miasta Wielkopolska jest na drugim miejscu w kraju. Wyprzedza nas jedynie województwo dolnośląskie. W samym Poznaniu problemem jest dostępność terenów inwestycyjnych, pod inwestycje produkcyjne. Nie mamy fizycznie miejsca, by zlokalizować w Poznaniu na przykład fabrykę wielkości Volkswagena. O tereny inwestycyjne łatwiej w ościennych gminach. Inna rzecz, że większość ofert inwestycyjnych kierowanych do samego Poznania pochodzi od firm, które chcą obsługiwać biznes. To przede wszystkim usługi księgowe, finansowe, rzadziej hotelarskie. Tereny pod te inwestycje miasto organizuje. Przykładem może być choćby Winogrady Business Centre, wokół którego są osiedla mieszkaniowe.

    Poznaniacy lubią podkreślać, że z Poznania bliżej jest do Berlina niż do Warszawy. Czy dla przedsiębiorstw ma to znaczenie?
    Tak. Dostępność transportowa, a więc sieć dróg dobrej jakości i połączeń nie tylko ze światowymi metropoliami, ale też stolicami regionów jest jednym z atutów Wielkopolski, podobnie jak czwarte miejsce w kraju pod względem infrastruktury gospodarczej. To wszystko sprawia, że warunki rozwoju dla firm są dobre, a Wielkopolska wciąż należy do przodujących regionów w kraju.

    A nasze słabe strony? Choć jesteśmy w czołówce, to jednak są od nas lepsi.
    Słabych stron można wymienić kilka. Jedną z najpoważniejszych jest chłonność rynku uzależniona od popytu inwestycyjnego. Wynika to z tego, że wiele firm zagranicznych zaopatruje się raczej w ramach własnych struktur i nie tworzy popytu na rynku lokalnym.
    Kolejna rzecz, na którą warto zwrócić uwagę to fakt, że większość ofert inwestycyjnych dotyczy Poznania i powiatu poznańskiego. Z kolei na przykład powiat pilski i kaliski są pod tym względem najsłabiej rozwinięte w regionie. Stąd też dość trudno mówić o regionie jako całości, bo rozwój Wielkopolski jest bardzo nierównomierny. Co ciekawe, o ile w przypadku większości wskaźników plasujemy się w pierwszej piątce, o tyle jeśli chodzi o rozwój infrastruktury społecznej w regionie, takiej jak parki, miejsca użyteczności publicznej jesteśmy na dziesiątym miejscu w kraju. To jednak dla działających tu firm ma nieco mniejsze znaczenie.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo