Poznań: Lepszy Świat upiększy zaniedbane podwórka w...

    Poznań: Lepszy Świat upiększy zaniedbane podwórka w śródmieściu [ZDJĘCIA]

    Adriana Rozwadowska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    O podwórkach śródmiejskich kamienic w Poznaniu można powiedzieć wszystko - poza stwierdzeniem, że są przyjazne mieszkańcom
    1/8
    przejdź do galerii

    O podwórkach śródmiejskich kamienic w Poznaniu można powiedzieć wszystko - poza stwierdzeniem, że są przyjazne mieszkańcom ©Fot. Paweł Miecznik

    Są betonowe, szare i puste, wyposażone jedynie w przerdzewiały trzepak, bądź pełne - śmieci, remontowych pozostałości i aut. O podwórkach śródmiejskich kamienic w Poznaniu można powiedzieć wszystko - poza stwierdzeniem, że są przyjazne mieszkańcom. Jednak dwa z nich już w najbliższych tygodniach zmienią się nie do poznania.
    Organizacja pozarządowa Lepszy Świat otrzymała właśnie od wydziału kultury Urzędu Miasta Poznania dofinansowanie w wysokości 10 tys. złotych. Pieniądze zostaną przeznaczone na przeobrażenie dwóch zaniedbanych podwórek w enklawy zieleni.

    Pomysł zrodził się w głowie Filipa Jandy - studenta resocjalizacji, który współpracuje z Lepszym Światem. Podczas pisania pracy zaliczeniowej o patologiach Poznania zainteresował się zaniedbanymi podwórkami w centrum.

    - Pomyślałem, że właściwie dlaczego by się tym nie zająć? Złożyliśmy wniosek do Urzędu Miasta, który został rozpatrzony pozytywnie. A potem ruszyła lawina: zaczęli pojawiać się wolontariusze i setki pomysłów.

    Organizacja już wybrała pięć podwórek w centrum Poznania, m.in. przy Św. Marcinie i na Śródce. Po sprawdzeniu stanu prawnego i możliwości działania, członkowie Lepszego Świata zdecydują się na dwa, na które przeznaczą swój czas i pieniądze.

    - Nie chcemy po prostu przyjść, zasiać trawy i odejść. Naszym celem jest też integracja mieszkańców. Podwórko ma być miejscem spotkań - tłumaczy Filip Jandy.

    Podwórka zostaną przystosowane do potrzeb mieszkańców, ze szczególnym uwzględnieniem dzieci. W planach są także wydarzenia kulturalne i artystyczne.

    Jakie konkretne rozwiązania rozważa Lepszy Świat?
    - Pomysłów mamy dziesiątki. Przede wszystkim jak najwięcej zieleni i kolorów. Ławki, drabinki, stojaki na rowery, murale, designerski stolik szachowy, czy może nawet... domek na drzewie. Ale nie będziemy uszczęśliwiać na siłę. Najpierw wśród mieszkańców zostanie przeprowadzona ankieta - opowiada Katarzyna Sulejewska z Lepszego Świata.

    Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano



    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wcześniejsze akcje

      ola (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 22

      :) już podobne akcje w Poznaniu były, i się udały:

      h******www.ulepszpoznan.pl/akcja-podworkowa/

      więc powodzenia!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Poznańska gospodarność?

      Aneta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 21

      Inicjatywa zacna, aczkolwiek aż włos na głowie się jeży z zastanowienia, gdzie poznańska gospodarność i pomysłowość? Gdyby przeciętny mieszkaniec Poznania otrzymał 5000 PLN na zagospodarowanie...rozwiń całość

      Inicjatywa zacna, aczkolwiek aż włos na głowie się jeży z zastanowienia, gdzie poznańska gospodarność i pomysłowość? Gdyby przeciętny mieszkaniec Poznania otrzymał 5000 PLN na zagospodarowanie przestrzeni wokół swojej kamienicy czy wewnątrz śródmiejskiego podwórka - prawdopodobnie byłby w stanie nie tylko odmalować ściany swej kamienicy, zasadzić kwiaty i drzewa, postawić ławeczki czy huśtawkę, a może nawet urządzić hamaki czy kominek czy cokolwiek innego, coby się mieszkańcom marzyło. Może by tak Wydział Kultury po prostu dał pieniądze mieszkańcom? A może by tak ogłosić konkurs "kochani mieszkańcy - zrewitalizujcie swoje podwórko, a my Wam oddamy pieniądze". Dziwi mnie odgórne rozdawnictwo z budżetem zakładanym hipotetycznie i bez zastanowienia. Coraz bardziej warszawsko w tym naszym Poznaniu.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      realia?

      Piotr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 30 / 11

      To nie dziala na zasadzie "dajcie" :) Dotuje się wnioski. Pieniądze są celowe. Takze to nie jest "hipotetyczne zalozenie i bez zastanowienia". To wymaga zastanowienia i ogromnego wysiłku zarówno...rozwiń całość

      To nie dziala na zasadzie "dajcie" :) Dotuje się wnioski. Pieniądze są celowe. Takze to nie jest "hipotetyczne zalozenie i bez zastanowienia". To wymaga zastanowienia i ogromnego wysiłku zarówno pracy fizycznej jak intelektualnej. To nie jest odgorne rozdawalnictwo pieniedzy budzetowych.

      Wyobraz sobie, co mozna zrobic za 10 tysiecy złotych, jesli przykładowo 6000 zeta kosztuje kuchnia 15m^2 z montazem na miejscu.

      Ale zalozmy ze jest tak jak bys chciala... jeśli dadzą każdemu. Zeby miasto moglo dać 5000*x nalezy wziac 5000*x+koszty administracji miejskiej+opłaty i podatki:) Poza tym trzebaby rozliczyc kazdego obdarowanego z osobna na co wydał środki. Wyobraz sobie 500 tysiecy sprawozdanwplywajacych w jednym terminie do urzedu. Szafy nie sa z gumy, podobnie jak archiwum. Juz lepiej samemu wydac te 5000 z własnej kieszeni. Ale jesli pzreboleja biurokracje i wydatek, to będziemy jeżdzić po dziurawych dziurach lub korzystac z MPK na biletach 10 PLN na 15 minut, a strefa będzie niebiansko droga :) Takze ten pomysl jest nierealny, bo miasto musiałoby znaleźć 2.5 MILIARDA złotych :Pzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      realia?

      Piotr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 22

      To nie dziala na zasadzie "dajcie" :) Dotuje się wnioski. Pieniądze są celowe. Takze to nie jest "hipotetyczne zalozenie i bez zastanowienia". To wymaga zastanowienia i ogromnego wysiłku zarówno...rozwiń całość

      To nie dziala na zasadzie "dajcie" :) Dotuje się wnioski. Pieniądze są celowe. Takze to nie jest "hipotetyczne zalozenie i bez zastanowienia". To wymaga zastanowienia i ogromnego wysiłku zarówno pracy fizycznej jak intelektualnej. To nie jest odgorne rozdawalnictwo pieniedzy budzetowych.

      Wyobraz sobie, co mozna zrobic za 10 tysiecy złotych, jesli przykładowo 6000 zeta kosztuje kuchnia 15m^2 z montazem na miejscu.

      Ale zalozmy ze jest tak jak bys chciala... jeśli dadzą każdemu. Zeby miasto moglo dać 5000*x nalezy wziac 5000*x+koszty administracji miejskiej+opłaty i podatki:) Poza tym trzebaby rozliczyc kazdego obdarowanego z osobna na co wydał środki. Wyobraz sobie 500 tysiecy sprawozdanwplywajacych w jednym terminie do urzedu. Szafy nie sa z gumy, podobnie jak archiwum. Juz lepiej samemu wydac te 5000 z własnej kieszeni. Ale jesli pzreboleja biurokracje i wydatek, to będziemy jeżdzić po dziurawych dziurach lub korzystac z MPK na biletach 10 PLN na 15 minut, a strefa będzie niebiansko droga :) Takze ten pomysl jest nierealny, bo miasto musiałoby znaleźć 2.5 MILIARDA złotych :Pzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do Anety

      Piotr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20 / 23

      To nie dziala na zasadzie "dajcie" :) Dotuje się wnioski. Pieniądze są celowe. Takze to nie jest "hipotetyczne zalozenie i bez zastanowienia". To wymaga zastanowienia i ogromnego wysiłku zarówno...rozwiń całość

      To nie dziala na zasadzie "dajcie" :) Dotuje się wnioski. Pieniądze są celowe. Takze to nie jest "hipotetyczne zalozenie i bez zastanowienia". To wymaga zastanowienia i ogromnego wysiłku zarówno pracy fizycznej jak intelektualnej. To nie jest odgorne rozdawalnictwo pieniedzy budzetowych.

      Wyobraz sobie, co mozna zrobic za 10 tysiecy złotych, jesli przykładowo 6000 zeta kosztuje kuchnia 15m^2 z montazem na miejscu.

      Ale zalozmy ze jest tak jak bys chciala... jeśli dadzą każdemu. Zeby miasto moglo dać 5000*x nalezy wziac 5000*x+koszty administracji miejskiej+opłaty i podatki:) Poza tym trzebaby rozliczyc kazdego obdarowanego z osobna na co wydał środki. Wyobraz sobie 500 tysiecy sprawozdanwplywajacych w jednym terminie do urzedu. Szafy nie sa z gumy, podobnie jak archiwum. Juz lepiej samemu wydac te 5000 z własnej kieszeni. Ale jesli pzreboleja biurokracje i wydatek, to będziemy jeżdzić po dziurawych dziurach lub korzystac z MPK na biletach 10 PLN na 15 minut, a strefa będzie niebiansko droga :) Takze ten pomysl jest nierealny, bo miasto musiałoby znaleźć 2.5 MILIARDA złotych :Pzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      podwórka

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 18

      Świetna inicjatywa! Tak trzymać!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo