Goście szczytu w rękach ratowników

    Goście szczytu w rękach ratowników

    Danuta Pawlicka

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Opieka nad zdrowiem gości podczas klimatycznego szczy-tu spadnie na Urząd Wojewódzki. Analiza podobnych zgromadzeń w innych krajach wykazuje, że trzeba być gotowym na potłuczenia, złamania i drobne choroby.
    - Plan zabezpieczenia zdrowia uczestników konferencji przygotował wojewoda, który zarządził uruchomienie dwóch specjalnych zespołów medycznych - informuje Waldemar Paternoga, zastępca dyrektora Wydziału Zarządzania Kryzysowego UW.

    Jeden z zespołów, złożony z ratowników medycznych, będzie pracował na terenie targów, a drugi w szpitalu MSWiA, który został wytypowany jako placówka wiodąca w medycznej obsłudze przyjezdnych. Resortowej lecznicy będzie pomagał 111 Szpital Wojskowy, który weźmie na siebie organizację targowej placówki.

    Nigdy wcześniej nie organizowano w Poznaniu tak licznego spotkania krajowych i zagranicznych gości, toteż po "zdrowotne wskazówki" sięgnięto do ONZ. Pytanie w zasadzie było jedno: czego się należy spodziewać w czasie tak licznego zgromadzenia. W odpowiedzi podano drobne, przypadkowe potłuczenia, do których dochodzi najłatwiej, także poważniejsze złamania, dolegliwości chorobowe (np. przewodu pokarmowego).

    Wynikające z tej analizy wymagania przyjął polski rząd, który pałeczkę przekazał administracji Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu.

    Zakontraktowane przez UW dwie dodatkowe karetki, które zostały przekazane na potrzeby Rejonowej Stacji Pogotowia Ratunkowego, będą kursowały wyłącznie na potrzeby gości szczytu klimatycznego.

    Ewentualne choroby i urazy gości nie obciążą więc służby zdrowia, której siły obliczone są na populację poznaniaków. Podobną zasadę przyjęto przy wydzieleniu szpitalnych miejsc w lecznicy MSWiA.
    Rejonowe Centrum Krwiodawstwa nie obawia się kłopotów z dostarczeniem krwi, gdyby zaszła taka konieczność.

    - Podczas zjazdu tylu osób nie można wykluczyć, że zdarzy się więcej niż zwykle wypadków, ale w każdej chwili możemy zwrócić się o pomoc do Kalisza, czy Bydgoszczy - mówi Krzysztof Olbromski, dyrektor stacji.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo