Synod bez slangu kościelnego

    Synod bez slangu kościelnego

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Z ks. Pawłem Deskurem, o przełomowym synodzie, rozmawia Maria Nowak
    Przygotowując się do naszej rozmowy, niepokoiłam się, ilu tematów kończącego się właśnie 69. Synodu Archidiecezji Poznańskiej nie zdążymy wcale poruszyć, bo pierwsze, co widać w dokumentach synodu to jego ogrom.
    Synod rozpoczął się 4 lata temu. Dzieli go 40 lat od synodu zwołanego przez abp. Baraniaka i 11 od ostatniego synodu zwołanego przez abp. Strobę. Po synodzie z 1993 roku wystarczyło kilkadziesiąt stron tekstu, by uporać się z żywymi wówczas problemami.
    Dokumenty obecnego synodu to dwa duże tomy, bo też Kościół działa w innej epoce. Jeden tom daje syntezę teologiczną, a drugi to ta sama tematyka, ujęta w formuły prawne. Te statuty znoszą wszystko, co zostało w Kościele poznańskim do tej pory wydane. Od 1 stycznia 2009 statuty 69. synodu będą jedynym prawem partykularnym, obowiązującym w życiu Kościoła poznańskiego.

    Czy nie wystarczą przepisy obowiązujące w Kościele powszechnym?
    Nie. Podam przykład: w Afryce dziewczęta szybciej dojrzewają, a więc wiek dopuszczenia do sakramentu bierzmowania też winien tam być inny; post w Polsce jest od potraw mięsnych, a na Zachodzie każdy sam ustala formę postu. Są rozstrzygnięcia, które mogą zapaść tylko na szczeblu diecezji: Konferencja Episkopatu Polski uznała, że Kościół dopuszcza posługę stałych diakonów świeckich, natomiast w naszej archidiecezji, jak na razie nie ma potrzeby, by ich powoływać.

    Te dwa tomy w czerwonych okładkach otwierają więc nowy rozdział w historii Kościoła poznańskiego?
    Tak, ten synod jest wyjątkowy, bo nie ma sfery działalności Kościoła, która nie zostałaby w nim dotknięta. Myślę, że ważne jest też to, że jego ustalenia będą punktem odniesienia w sytuacjach niejasnych czy konfliktowych, które pojawią się na linii proboszcz - wierni. Ustalenia są drobiazgowe, jasne i zapisane, co będzie ułatwiać i porządkować dialog w takich sytuacjach.

    Może znów posłużmy się przykładem, by to pokazać?
    Choćby taki nowy problem, jak pochówek osób skremowanych. Kościół dopuszcza kremację, ale nie precyzuje przepisów, jak taki pochówek katolicki ma wyglądać. Jedna sprawa postawiona jest jasno: ksiądz nie uczestniczy w pogrzebie, jeśli prochy nie zostaną złożone do ziemi, lecz np. rozsypane na łące. Uznaje się, że zgodna z nauką Kościoła cześć dla szczątków ludzkich wyraża się w złożeniu urny do ziemi. Dzisiaj komercja i konkurencja firm pogrzebowych prowadzą często do tego, że pogrzeb staje się jakimś widowiskiem, z elementami niegodnymi powagi tego obrządku. Ksiądz nie może być tym zaskakiwany, nie może być sprowadzany do roli kolejnego "ozdobnika" - dokumenty synodu określają, co pozostaje prawem i przywilejem proboszcza, a także zobowiązuje rodzinę, by wcześniej omówić z nim kształt ceremonii. Nie będzie więc sporów i urazów, że jakiś ksiądz "chciał lub nie chciał", lecz będą jasne dla rodziny i księdza przepisy.

    To częsty motyw dokumentów synodu: przywracanie wagi sakramentom i obrządkom, oddzielanie ich od zjawisk, które zamazują istotę sprawy. Choćby wybór imienia świętego dla dziecka przyjmującego chrzest i sugestia, by księża przedstawiali rodzicom dzieje wybranego patrona.
    Tak, można by to nazwać powrotem do źródła, a jest nim Pismo Święte, które w żywej, nie- przetworzonej formie, ma być obecne we wszystkich momentach. To dla nas powód do szczególnej dumy, że ustalenia 69. synodu są tu zgodne z zaleceniami synodu biskupów, który niedawno zakończył się w Rzymie. To dowód zgodnego odczytania znaków czasu. Wiele wskazań poświęcono właściwemu przepowiadaniu Słowa Bożego - wierni mają m.in. możliwość sugerowania kapłanowi tematów homilii.

    Przejmujący jest rozdział poświęcony posłudze kapłańskiej. Widać w nim zarówno ogrom obowiązków prezbitera, z czego wierni często nie zdają sobie sprawy, a z drugiej - jak wiele trudnych problemów czyha na tej drodze.
    Tak, nie pominięto ani jasnych, ani ciemnych stron , o których często dotąd się nie mówiło, jak wypalenie czy problem umiejętności komunikowania się z wiernymi. Ostatnio pojawił się problem opieki nad chorym księdzem w sytuacji, gdy nie ma on rodziny i nie ma pomocy domowej. Archidiecezja poznańska zleciła instytutowi badań społecznych księży pallotynów przeprowadzenie badań socjologicznych nad postawami religijnymi wiernych. Opieraliśmy się także na nich.

    Warto podkreślić, że dokumenty synodu nie są jakimś dziełem wąskiej grupy specjalistów, lecz powstały także z doświadczeń wiernych.
    W ciągu tych 4 lat obradowało na trzech szczeblach ponad 10 tysięcy osób - w każdej z 771 parafii działał zespół synodalny dorosłych i młodzieżowy, a z tych zespołów spłynęło kilka tysięcy protokołów z różnymi głosami. Te liczby mówią same za siebie. W trakcie prac czekało nas kilka niespodzianek. Przy zbieraniu dokumentów okazało się, że pewnych dokumentów nie ma - np. przez 400 lat Arcybiskupie Seminarium Duchowne działało bez statutu! Przygotowaliśmy listę sanktuariów archidiecezji - też jej nie było, choć wszyscy myśleli, że jest - czy listę osób, które cieszą się wyniesieniem na ołtarze lub równie ciekawą listę osób, których procesy beatyfikacyjne dopiero trwają.

    Rozmawiamy tak długo, a mam wrażenie, że dopiero ledwie musnęliśmy wiele spraw. Jak dokumenty synodu dotrą do wiernych?
    W tę niedzielę ksiądz arcybiskup Stanisław Gądecki podpisze je uroczyście w katedrze poznańskiej. Tomy dotrą do każdego księdza i do każdej parafii. Będą dostępne w biurach parafialnych. Można je także nabyć w Księgarni św. Wojciecha. Zwracam uwagę na indeksy tematyczne: zajmują 40 stron i pozwalają natychmiast w 700 stronach tekstu odnaleźć dokładnie ten temat, który nas interesuje. Staraliśmy się też unikać slangu kościelnego - dążąc do tego, by język tekstów był jasny i prosty.

    Ks. Paweł Deskur jest przewodniczącym sekretariatu 69. Synodu Archidiecezji Poznańskiej.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo