Chleb i rozum (nie)powszedni

    Chleb i rozum (nie)powszedni

    Sławomir Kmiecik, szef działu opinie Poznań

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Jak to pisał Cyprian Kamil Norwid? "Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie dla darów Nieba, tęskno mi, Panie...". Te słowa poety trzeba znowu przywołać, bo choć od ich przelania na papier minęło prawie 150 lat, to nieoczekiwanie nabrały nowego sensu.
    Dziś wprawdzie nie musimy - tak jak poeta - marzyć na wygnaniu o ojczyźnie, ale znacznie silniejsza staje się w naszych czasach tęsknota za krajem, gdzie (ponoć) szanuje się chleb powszedni. Norwid w swej nostalgii widział Polskę jako chrześcijańską arkadię, w której nie marnuje się żaden okruch, a ludzie odróżniają dobro od zła i prawdę od fałszu.


    Mocno by się zdziwił, gdyby dowiedział się, że obecnie w jego kraju co roku wyrzuca się na śmietnik 40 tysięcy ton żywności z powodu głupoty biurokratów. Jak bowiem inaczej nazwać sytuację prawną, w której bardziej opłaca się utylizować niesprzedany chleb, niż darować go szkolnej stołówce czy kościelnej jadłodajni?

    Twórcy przepisów opodatkowali żywność przekazywaną na cele charytatywne, wychodząc chyba z założenia, że każdy producent to chciwiec i oszust, którego nie stać na rzeczywisty odruch serca. Złośliwie mógłbym powiedzieć, że skoro tak uznali, to najpewniej mierzyli ludzi swoją miarą... Bo tylko bezdusznością można wytłumaczyć wymyślenie i utrzymywanie przez lata idiotycznych przepisów, które doprowadziły do bankructwa piekarza przekazującego najuboższym nadmiar chleba.

    Chwała pilskiemu senatorowi, że walczy o zniesienie absurdalnych przepisów, choć można ubolewać, że dopiero teraz politycy zajęli się tą sprawą. Ilu bowiem darczyńców zdążyło się zniechęcić i ilu ubogich ludzi nie zjadło swej powszedniej kromki w czasie, gdy tony żywności z woli fiskusa lądowały na wysypiskach?

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo