Tysiące osób bawiło się na imieninach ulicy

    Tysiące osób bawiło się na imieninach ulicy

    Katarzyna Fertsch

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Cała ulica Święty Marcin oraz plac przed zamkiem okazały się za małe. W dzisiejszej imprezie z okazji imienin ulicy wzięło bowiem udział tysiące poznaniaków. Wszyscy tłoczyli się i przepychali, aby zobaczyć kolorowy korowód czy kupić rogala na świętomarcińskim jarmarku.
    Zabawie na świeżym powietrzu dopisała pogoda. W przeciwieństwie do lat poprzednich, świeciło słońce.
    - Organizatorzy zabawy mogli przewidzieć, że skoro jest ładna pogoda, to pod zamek przyjdzie znacznie więcej ludzi, niż w zeszłym roku. Nikt tu nad niczym nie panuje, wszyscy się pchają, zasłaniają sobie widok. Nawet nie ma jak się dostać na jarmark, żeby coś zjeść lub się napić - żaliła się Janina Krawiec, która od kilku lat przyjeżdża do Poznania specjalnie na imieniny ulicy.

    Zajęcie dobrego miejsca było ważne, dlatego pierwsi widzowie pojawiali się już godzinę przed startem parady. Trasa przejścia korowodu nie była jednak widocznie oznaczona. Ludzie biegali więc z jednej strony ulicy, na drugą.
    - Szkoda, że nie oznaczono trasy kolorowymi wstążkami. Wtedy wiedzielibyśmy, gdzie stanąć. Policjant krzyczy, że mamy się cofnąć o metr, a to jest zwyczajnie niewykonalne - narzekał Piotr Wojtowski, który przyszedł obejrzeć paradę ze swoim sześcioletnim synem.

    Niewiele osób mogło też poczuć jarmarczną atmosferę. Pod zamkiem nie zabrakło co prawda straganów z rogalami, lodami, kiełbasami czy chlebem ze smalcem. Były też stoiska z rękodziełami i innymi pamiątkami.
    - W przyszłym roku warto by było rozważyć rozstawienie straganów na większej powierzchni, a nie tylko pod zamkiem - podpowiada Jan Kolca.
    Wśród widzów byli jednak i tacy, których coroczna zabawa zachwyciła. W korowodzie poznaniacy mogli między innymi zobaczyć ułanów, świętego Marcina na żywym koniu, bębniarzy, szczudlarzy, dzieci z biało-czerwonymi chorągiewkami, a także wielkiego rogala święto-marcińskiego.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo