Ksiądz pod lupą poborcy podatkowego

    Ksiądz pod lupą poborcy podatkowego

    Ola Braciszewska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Jak bumerang wraca sprawa nielegalnie wybudowanej kaplicy przedpogrzebowej w Ostrowążu (gmina Ślesin). Ksiądz Ryszard Felisiak, proboszcz miejscowej parafii od kilku miesięcy walczy z urzędnikami, którzy dążą do likwidacji samowoli budowlanej. Nie zgadza się z decyzją wyburzenia kaplicy i nie chce zapłacić grzywny. Twierdzi, że jest ofiarą prawa budowlanego, na którym jako duchowny nie musi się znać.
    Sprawa nielegalnej budowli wyszła na jaw przypadkowo. Kilka lat temu proboszcz wspólnie z parafianami zbudował przyległą do plebanii kaplicę. Zapomniał przy tym zadbać o dopełnienie kilku formalności. W tym najważniejszej - pozwolenia na budowę. O tym, że kaplica powstała nielegalnie inspektorat budowlany dowiedział się, kiedy na budowie doszło do wypadku.

    Robotnikowi, który spadł z dachu nic poważnego się nie stało, ale sprawą zainteresowała się prokuratura.
    Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Koninie podjął decyzję o rozbiórce kaplicy. Jak informuje inspektor Elżbieta Olszowska, pierwszym krokiem w postępowaniu egzekucyjnym jest grzywna przymuszająca do rozbiórki.
    Proboszcz nie zamierza jednak zapłacić 32-tysięcznej grzywny. Jego zdaniem, budynek ma 35, a nie jak twierdzi koniński inspektorat 55 metrów kwadratowch. W związku z tym grzywna powinna być niższa. Ponadto twierdzi, że budynek nie jest kaplicą przedpogrzebową tylko magazynem na dekoracje kościelne. Budynek gospodarczy w tym rozumieniu nie wymaga zdaniem proboszcza ani projektu, ani pozwolenia na budowę.

    Zażalenie księdza trafiło do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Poznaniu. Ze względu jednak na spóźnienie, nadrzędna konińskiej instytucja, nie rozpatrzyła skargi duchownego. Poza odwołaniami od przepisów prawa budowlanego, ksiądz Felisiak starał się już również o odsunięcie prowadzącą jego sprawę Elżbietę Olszowską. Duchowny zarzucał urzędniczce stronniczość i niekompetencję. Wojewódzki Inspektorat Budowlany w Poznaniu uznał jednak, że nie ma podstaw do odsunięcia Olszowskiej.

    - Przekazaliśmy sprawę Urzędowi Skarbowemu w Koninie. Ma on ściągnąć od księdza grzywnę, której do tej pory nie zapłacił. Dopóki to się nie stanie, stoimy w martwym punkcie - mówi Elżbieta Olszowska.
    Dokumenty dotyczące nielegalnej kaplicy trafiły do urzędu w zeszłym tygodniu. Jak informuje Tomasz Szafoni, naczelnik US w Koninie, zostały już one poddane procedurze. Przydzielony z okręgu Ślesina poborca skarbowy będzie próbował polubownie wyegzekwować grzywnę od księdza Felisiaka.

    - W większości przypadków udaje się ściągnąć należność. Nie pamiętam jednak takiej sytuacji, żeby dłużnikiem był ksiądz, który nielegalnie zbudował kaplicę - mówi Tomasz Szafoni.
    Możliwości ściągnięcia należności są ograniczone. Organ wykonawczy, jakim jest urząd skarbowy może m.in. zająć jednynie konto bankowe parafii (jeśli takie istnieje) lub zabezpieczyć nieruchomość jako zastaw skarbowy.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo