Marszałek może stać się wojewodą

    Marszałek może stać się wojewodą

    Tomasz Cylka

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Marszałek Marek Woźniak będzie wojewodą. Wojewoda wielkopolski Piotr Florek zostanie ministrem do spraw województwa. Z kolei sejmik wojewódzki stanie się Sejmem Województwa Wielkopolskiego, a jego przewodniczący Lech Dymarski będzie mianowany marszałkiem tego sejmu. Takie scenariusz jest możliwy, jeśli MSWiA przyjmie proponowane zmiany w nazewnictwie administracyjnym.
    1 stycznia 2009 roku mija 10 lat od reformy administracyjnej w Polsce. Część samorządowców nie kryje jednak rozczarowania, bo zwłaszcza urzędy marszałkowskie nie zadomowiły się w świadomości społecznej. Stąd zasadnicza propozycja zmian w nazewnictwie samorządowym.

    - Dla większości Polaków właściwym gospodarzem regionu nadal jest wojewoda, a świadomość istnienia sejmiku jest bardzo mała - tłumaczy takie propozycje zmian Lech Dymarski, przewodniczący sejmiku województwa wielkopolskiego.
    To właśnie zgromadzenie szefów sejmików oraz Konwent Marszałków RP przyjęli podobne stanowiska. Korekty można by przeprowadzić przy okazji planowanych reform kompetencyjnych.

    W przyszłym roku część spraw, którymi zajmują się dziś wojewodowie trafi do marszałków i starostów. Władza wojewodów będzie o wiele mniejsza niż teraz. Mają sprawować jedynie funkcje kontrolne. Dzieleniem pieniędzmi zajmą się samorządy.
    Nad tymi propozycjami samorządowcy pracowali kilkanaście miesięcy. Niektóre zapisy budziły wielkie emocje. Na przykład jedną z koncepcji było uczynienie z wojewody pełnomocnika rządu do spraw województwa.

    Jednak ostatecznie uznano, że ranga stanowiska byłaby wtedy za niska. Koncepcja ministra do spraw województwa lub regionu (tu byłaby nazwa konkretnego regionu, na przykład wielkopolskiego) w takim ujęciu pozwala nadać wojewodzie status sekretarza stanu.

    - Proponowałem już dyskusję o nazewnictwie poszczególnych stanowisk. Trudno obecnie powiedzieć, jak ta propozycja zostanie potraktowana - mówi Marek Woźniak, marszałek województwa wielkopolskiego.
    Samorządowe stanowiska dotyczące zmian nazewniczych w administracji trafiły między innymi do Sejmu, Senatu, a także do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Autorzy tych propozycji powołują się na historyczne odniesienia i potrzebę uporządkowania bałaganu nazewniczego w administracji. Jakie są szanse na jego realizację?

    Przewodniczący sejmików bardzo chcą zmian, ale nie za bardzo wierzą, że uda się je przeprowadzić. Ich sceptycyzm okazuje się jak najbardziej uzasadniony.
    - Trzeba reformę samorządową przeprowadzić do końca. Wiele ewolucyjnych zmian należy dokończyć. Ale dyskusje o nazewnictwie w samorządach wydają się przy tym drugorzędne - nie kryje dystansu do samorządowych pomysłów profesor Michał Kulesza, który pracuje teraz w specjalnym zespole przy MSWiA.

    Część ustaw dotyczących zmian w administracji ma trafić do Sejmu jeszcze w tym roku. Samorządowcy chcą ten moment wykorzystać do ponownej dyskusji o zmianach w nazewnictwie.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo