Nie wierzy w sprawiedliwość po latach

    Nie wierzy w sprawiedliwość po latach

    Barbara Sadłowska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Dzisiaj poznański Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyroki dotyczące prokuratorów z Szamotuł. Rozprawa apelacyjna odbyła się 3,5 roku po ogłoszeniu werdyktu przez Sąd Rejonowy w Poznaniu.
    1 marca 2005 roku skazał on Hannę S. na rok pozbawienia wolności i półtora tysiąca złotych grzywny. Wykonanie kary więzienia zawiesił na dwa lata. Kobieta, pełniąca funkcję zastępcy Prokuratora Rejonowego, została skazana za ukrycie 300 tomów akt, głównie z niedokończonymi postępowaniami. Chciała w ten sposób poprawić wyniki statystyczne jednostki.

    Zielonogórska prokuratura, która prowadziła śledztwo w tej sprawie, oskarżyła również szefa szamotulskiej prokuratury - o brak nadzoru nad podwładną oraz pracownicę sekretariatu.
    Jednak w ich przypadku sąd warunkowo umorzył postępowanie na dwa lata, obciążając ich tylko obowiązkiem zasilenia konta Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Prokurator zapłacił 1500 zł. Sekretarka - 700.

    Oskarżycielem posiłkowym w procesie był Jerzy P., jeden z pokrzywdzonych. Ukrycie akt było przyczyną nie zakończenia postępowań dotyczących jego skargi na sędziów sądu rodzinnego oraz skargi sędziego rodzinnego na zachowanie się Jerzego P.
    Niestety, w 2005 roku poznański Sąd Rejonowy nie poinformował oskarżyciela posiłkowego o wyroku.
    - Sprawa się skończyła, a ja jako oskarżyciel posiłkowy nie zostałem wezwany - mówił dzisiaj Jerzy P., który o treści wyroku dowiedział się dużo później, gdy już minął termin do zaskarżenia go.

    Po latach błąd został naprawiony, termin przywrócony, a dzisiaj odbyła się rozprawa odwoławcza - chociaż niewiele brakowało, bo zawiadomienie o tym oskarżyciel dostał dopiero w środę wieczorem, na dzień przed rozprawą - od policjantów, którzy przyszli z faksem do jego domu. Jerzy P. domagał się w apelacji (napisanej, niestety, niezbyt wybrednym językiem) uchylenia wyroków, które jego zdaniem były zbyt łagodne. Oburzał się, że oskarżeni nie dostali zakazu wykonywania zawodu (nie wiedząc, że dla prokuratora skazanie tak czy inaczej kończy karierę zawodową i pozbawia prawa do stanu spoczynku). Pomstował, że sąd zwolnił ich od kosztów.
    - Ci prokuratorzy pewnie znowu wykonują pracę, a majątki jakie mają i samochody! Co to dla nich 1500 złotych - taką grzywnę dostaje taki, co rowerem po pijaku jedzie - mówił Jerzy P.

    Ale prokurator Marta Kosicka, która przyjechała na dzisiejszą rozprawę z Zielonej Góry, nie poparła jego apelacji. Poinformowała, że Hanna S., która w 2000 roku zrezygnowała z pracy w prokuraturze, potem była bezrobotna. Rezygnację złożył również były szef szamotulskiej prokuratury, chociaż dopiero w 2005 roku - w dniu ogłoszenia wyroku. W prokuraturze pracuje nadal tylko sekretarka.

    Sąd odwoławczy uznał dzisiaj apelacje Jerzego P. za bezzasadne. Sprawa została ostatecznie i prawomocnie zakończona.
    Ale nie dla Jerzego P., który nawet przyczyny demoralizacji szamotulskiej młodzieży szuka w ukryciu dawnych teczek z aktami.
    - Te dzieci mają dziś dwadzieścia, dwadzieścia jeden lat. Przez tych prokuratorów mogą narkotyki brać, przestępstwa popełniać - uważa Jerzy P.
    Będzie pisał. Jak nie do Sądu Najwyższego, to do Strasburga. Dla Jerzego P. sprawiedliwości nadal nie ma. I prawdopodobnie nigdy nie będzie.

    Niespotykana zamiana ról
    Niezmiernie rzadko dochodzi do sytuacji, gdy prokurator trafia na ławę oskarżonych.
    Obecnie przed poznańskim sądem występuje w tym charakterze jedynie były prokurator wrocławskiej Prokuratury Apelacyjnej. 54-letni prawnik odpowiada za ujawnianie tajemnic śledztw znajomej. Wioletta P., oszustka i żona kryminalisty, twierdzi, że prokurator chciał za to od niej seksu i pieniędzy. Kobieta obciążyła oskarżyciela, by uzyskać łagodniejszą karę.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo