Mało atrakcji dużo szans na awans

    Mało atrakcji dużo szans na awans

    Radosław Patroniak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    W stolicy Wielkopolski liczono wczoraj na wylosowanie europejskich potentatów. Przeciwników w grupie H przyjęto więc z małym rozczarowaniem, ale i z nadzieją, że nie trzeba będzie prosić o jak najniższy wymiar kary.
    - Atrakcyjność rywali jest taka sobie. Brakuje mi Niemców i Anglików. Jeśli chodzi o aspekt sportowy, to jednak grupa wygląda na bardziej sympatyczną. Wszystkie drużyny są chyba w naszym zasięgu - przyznał napastnik poznańskiej Lokomotywy, Piotr Reiss.

    Jego zdaniem kluczem do wyjścia z grupy (awansują trzy najlepsze zespoły) będą spotkania na własnym boisku. - Gdybyśmy w pojedynkach z Nancy i Deportivo zdobyli sześć punktów, to awans mielibyśmy prawie w kieszeni. Martwi mnie jedynie to, że musimy lecieć do Moskwy, w dodatku wtedy, kiedy tam może być już mroźno. Z czterech konfrontacji ta może być najtrudniejsza - dodał popularny "Rejsik".

    Na hasło Lech spokojnie, ale jednocześnie z respektem zareagował Michał Janota, pomocnik Feyenoordu Rotterdam. Z Holendrami podopieczni Franciszka Smudy zagrają w ostatniej kolejce.

    - Być może stawką tego meczu będzie awans do dalszej fazy rozgrywek. Lech jest mocny jako drużyna, my mamy więcej gwiazd. Kłopot polega jednak na tym, że połowa z nich jest kontuzjowana - przyznał wychowanek UKS Zielona Góra.
    Lista nieobecnych w Feyenoordzie jest bardzo długa i otwierają ją tak znani piłkarze jak: Jon Dahl Tomasson, Denny Landzaat, Jonathan de Guzman i Theo Lucius. - Trudno oceniać własną drużynę, ale na pewno dobrze czujemy się w grze krótkimi podaniami. Naszą najsłabszą stroną z kolei jest obrona - zauważył Janota.

    Nasz utalentowany 18-latek jako junior grał przeciwko rówieśnikom z Bułgarskiej i twierdzi, że nie przypomina sobie, by schodził z boiska ze spuszczoną głową. Zobaczymy, jak będzie 17 grudnia...
    Grupowe zmagania poznańscy piłkarze rozpoczną od starcia z czwartą drużyną poprzedniego sezonu w Ligue 1, AS Nancy. W klubie z Lotaryngii na początku lat 90. występował trener Śląska Wrocław, Ryszard Tarasiewicz.

    - Bazują na wybieganiu i dobrej organizacji gry. Zła wiadomość to taka, że tracą mało bramek i preferują defensywny styl gry. W Poznaniu mogą zamurować bramkę i czyhać na zabójcze kontry. Lech ma jednak więcej indywidualności - podkreślił Tarasiewicz.
    Oprócz AS Nancy do stolicy Wielkopolski przyjedzie Deportivo La Coruna. Galicyjski zespół robił furorę w lidze hiszpańskiej na przełomie wieków. Wtedy słynny zwrot prezesa klubu, wypowiedziany po wejściu "Depo" do ekstraklasy w 1991 r., "Nadchodzimy" działał na Real Madryt i Barcelonę jak płachta na byka, bo rzeczywiście było się kogo bać.

    - Czasy świetności minęły, ale to nie znaczy, że Lecha czeka spacerek. Hiszpanie pracują znacznie więcej nad taktyką i organizacją gry, niż to się u nas powszechnie uważa. Z Deportivo trzeba grać cierpliwie i z nastawieniem na zdominowanie środka pola. Szansa poznaniaków będzie też tkwić w tym, że po losowaniu w La Coruny za czwartą kolejkę dopisali sobie trzy punkty. To może ich zgubić - podkreślił trener warszawskiej Legii, Jan Urban, który jak mało kto w Polsce orientuje się w realiach hiszpańskiego futbolu.

    Z pierwszego koszyka do naszej grupy trafiło CSKA Moskwa. Wicelider rosyjskiej ekstraklasy jest faworytem wszystkich konfrontacji, nie tylko tej z Lechem. Na Łużnikach (ze sztuczną trawą) Kolejorz może jednak liczyć na wsparcie dużej grupy kibiców. - Rosjanie zadeklarowali, że jak będzie potrzeba to przekażą większą pulę wejściówek niż regulaminowe 5 procent pojemności stadionu. Na Łużnikach jest 65 tysięcy miejsc, więc nie sądzę, by trzy tysiące biletów nas nie satysfakcjonowało, ale zaskoczyli nas otwartością. Feyenoord też ma duży stadion i to też jest dobra wiadomość dla naszych fanów - stwierdził obecny na losowaniu w Nyonie, wiceprezes Lecha, Arkadiusz Kasprzak.

    Podopieczni Waleriego Gazajewa walczą o odzyskanie prymatu w Rosji. Do prowadzącego Rubina Kazań tracą siedem punktów i być może uwikłanie w rozgrywki ligowe przeszkodzi im w udanych występach w Pucharze UEFA.
    Niekwestionowaną gwiazdą CSKA jest Brazylijczyk Vagner Love. Niewysoki snajper latem miał zmienić klub. Popadł w konflikt z działaczami i wydawało się, że w Moskwie jest już spalony. Trzy dni przed pierwszym meczem pojawił się na treningu prosto z wakacji. Z podstawowej jedenastki "wygryzł" Dawida Janczyka, po czym od razu ustrzelił hat-tricka...

    W I kolejce (23 października) lechici pauzują. 6 listopada zagrają u siebie z AS Nancy (mecz obejrzy tylko 18 tys. osób), 27 listopada wyjeżdżają do Moskwy, 4 grudnia zmierzą się u siebie z Deportivo, a 17 grudnia gościć będą w Rotterdamie.

    Skład grup Pucharu UEFA
    grupa A
    Schalke, PSG, Manchester City, Santander, Twente
    grupa B
    Benfica, Olympiakos, Galatasaray, Hertha, Metallist Charków
    grupa C
    Sevilla, Stuttgart, Sampdoria, Partizan Belgrad, Standard Liege
    grupa D
    Tottenham, Spartak Moskwa, Udinese, Dinamo Zagrzeb, NEC Nijmegen
    grupa E
    Milan, Heerenveen, Braga, Portsmouth, Wolfsburg
    grupa F
    Hamburger, Ajax, Slavia Praga, Aston Villa, Żilinagrupa G
    Valencia, Brugge, Rosenborg, Kopenhaga, St. Etienne
    grupa H
    CSKA, Deportivo, Feyenoord, Nancy, Lech

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Eliminacje Ligi Mistrzów
    Eliminacje Ligi Europy
    1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
    2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
    3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
    4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
    5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
    6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
    7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
    8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Spadek do 1. ligi
    1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
    2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
    3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
    4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
    5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
    6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
    7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
    8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
    1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
    2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
    3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
    4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
    5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
    6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
    7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
    8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
    9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
    10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
    11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
    12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
    13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
    14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
    15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
    16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63