Głos Wielkopolski » Wiadomości » Ryszard Kalisz: Już się nie objadam [ROZMOWA]

Ryszard Kalisz: Już się nie objadam [ROZMOWA]

Data dodania: 2012-02-22 18:32:06 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-24 01:34:00

Głos Wielkopolski

Łukasz Cieśla

9KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Ryszard Kalisz: Już się nie objadam [ROZMOWA]

Ryszard Kalisz: Już się nie objadam (© Fot. Bartłomiej Wutke)

Z Ryszardem Kaliszem, posłem SLD, o sytuacji na lewicy, odchudzaniu się i goleni prezydenta Kwaśniewskiego, rozmawia Łukasz Cieśla.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Poznań: Posłowie lewicy radzili służbom mundurowym
Kalisz i Łybacka w poznańskim areszcie [ZDJĘCIA]

SLD połączy się z Palikotem?

Ryszard Kalisz: - W ostatnim czasie doszło do różnych szkodliwych wypowiedzi po obu stronach. Obawiam się bratobójczej walki na lewicy. Powinniśmy ze sobą współpracować. Tym bardziej, że system partyjny na lewicy ulegnie zmianie...
∨ Czytaj dalej


Co się takiego wydarzy?

Ryszard Kalisz: - Ruch Palikota jest "evenciarski". Obliczony na efekt wizualny. A efektów merytorycznych za bardzo nie ma. Z kolei SLD ma pewien problem z dynamizmem, który by spowodował, że przyszłoby do nas wielu nowych członków. Jednak nasza partia pod rządami Leszka Millera znowu zaczęła sprawnie działać. A przy obecnym kryzysie PO i spadku jej notowań, w 2015 roku będzie potrzebna alternatywa. Nie będzie nią PiS, tylko lewica. Ale pytanie, w jakim kształcie.

To wracamy do pierwszego pytania. Będzie połączenie z Palikotem czy tylko wspólne listy?

Ryszard Kalisz: - Zobaczymy. Na razie prezydent Kwaśniewski, wespół ze mną, powołał konwersatorium "Dialog i przyszłość". W jego skład wchodzą m.in. Krystyna Łybacka, Włodzimierz Cimoszewicz, Paweł Piskorski, Janusz Palikot, Józef Oleksy czy kilku profesorów. Mieliśmy już spotkanie. Będą kolejne, by profesjonalnie odpowiedzieć na pytania, które pan stawia.

Pierwszym efektem, o czym pisał "Wprost", jest drakońska dieta, na którą namówił pana prezydent Kwaśniewski. Zmienia pan wizerunek?

Ryszard Kalisz: - Z tą drakońską dietą nie przesadzajmy. Ale prawdą jest, że prezydent namówił mnie na dietę. Zrobiłem sobie profil metaboliczny. Okazało się, co było dla mnie zaskakujące, że np. nie powinienem jeść białego serka, który lubiłem.

Podobno jednak łamie pan warunki diety. Józef Oleksy miał pana przyłapać na objadaniu się.

Ryszard Kalisz: - Józef Oleksy jak zwykle dużo mówi. Nie przypominam sobie takiej sytuacji.

Kwaśniewski też jest na diecie. Czyli wraca do polityki?

Ryszard Kalisz: - To jest takie stwierdzenia redaktora z "Wprost". Kwaśniewski chudnie dla zdrowia, doskonale jeździ na nartach.

A jeśli wróci do polityki, powtórzy się kłopot z golenią?

Ryszard Kalisz: - Goleń to nie jest narciarska kontuzja… Myślę, że to już się nie powtórzy.

Rozmawiał Łukasz Cieśla




Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Kogo to interesuje czy Pan się objada ?

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Gabriel (gość), 26.02.12, 09:00:23

Nie wiem czy kogoś to interesuje, co Pan Kalisz jada na śniadanie i czy w tym zestawie jest biały ser ? Pan Kalisz mógłby powiedzieć
o istotniejszych sprawach życia publicznego.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Kalisz i Olo razem kawior jadają, a bezy bez łyżeczki i nożyka nietkną, pańskie pieseczki,

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Amon (gość), 24.02.12, 22:10:07

Rzuc psu kiełbasę a będzie szczekał dla ciebie bez względu na kolor futerka.
Ostatnio Olo Kwaśniewski bawił w London City u dupy Pana Kulczyka, to się tam chłopisko kawiora nażarło, samponów opiło, tylko ciekaw czy beze jadł łyżeczką i widelczykiem, jak Jola uczyła mocium Panie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Raport Czumy dezawuuje raport Kalisza

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kupa_Wojewucki (gość), 24.02.12, 09:38:45

- ponieważ jasno mówi o tym, że nie było żadnych nacisków, które nie mieściłyby się w granicach prawa.

Nie było żadnych nacisków i przestępstw, a przedstawiciele władzy publicznej działali na podstawie i w granicach prawa. Taka oto jest konkluzja projektu sprawozdania tzw. sejmowej komisji naciskowej, autorstwa jej przewodniczącego, posła Platformy Obywatelskiej, Andrzeja Czumy.

Nie było zaplanowanej akcji skompromitowania Beaty Sawickiej przed wyborami -- twierdzi Andrzej Czuma.

Chętnie powiedziałbym, że PiS polował na panią Sawicką. Ale w świetle materiału dowodowego wszystko wskazuje na to, że pani Sawicka jeszcze przed poznaniem agenta Tomka wyrażała rozmaite oczekiwania materialne z zakresu pośrednictwa w obrocie nieruchomościami -- przyznaje Andrzej Czuma w rozmowie z portalem onet.pl

Czuma przekonuje też, że nie było operacji obalenia Andrzeja Leppera. Polityk Platformy zapewnia, że podjęcie przez CBA operacji zakupu kontrolowanego było w tym przypadku uzasadnione.

To nie była z góry zaplanowana przez rząd PiS operacja obalenia Leppera -- zapewnia.

Jego zdaniem lider Samoobrony liczył na korzyści związane z odrolnieniem działki.

Urządzano szopki medialne, porównywano ówczesne polskie służby specjalne do Securitate i Stasi, a główni aktorzy dramatu w wielu odsłonach - oskarżyciele, w szczególności Janusz Kaczmarek i Konrad Kornatowski niemalże non stop występowali w stacji telewizyjnej, o której na ulicach niektórych polskich miast mówi się Tusk Vision Network.

Z powodów politycznych teza przyjęta a priori o zbrodniczości IV Rzeczypospolitej i jej elit musiała być podtrzymywana i co jakiś czas przypominana.

Na dodatek zaserwowano Polakom papkę medialną o Platformie Obywatelskiej jako o władzy miłości, a Polsce pod ich rządami jako "drugiej Irlandii", "kraju mlekiem i miodem płynącym".

Żadna teza raportu Kalisza nie ma oparcia ani w faktach, ani w materiale dowodowym. Fakty zostały przedstawione wybiórczo, w sposób instrumentalny, tak aby udowodnić z góry przyjętą tezę: że PiS chciało eliminować ludzi lewicy.

Komisja Kalisza działała przez trzy i pół roku. Mimo że mogła zakończyć swoje prace w ciągu roku. Na dotychczasowe jej prace wydano ponad milion złotych. Większą część tych pieniędzy wzięło prezydium komisji i eksperci, którzy zostali powołani przez Platformę i SLD.

Projekt sprawozdania komisji naciskowej wywołał zrozumiałe oburzenie partyjnych kolegów Andrzeja Czumy oraz członków SLD. Najwyraźniej nie wykonał on politycznego zlecenia i nie wywołał burzy (co prawda w szklance wody) tak jak poseł Kalisz.

Bez względu na to, jaki ostateczny kształt przyjmie sprawozdanie komisji śledczej, prawda jest tylko jedna: nie było żadnych nacisków, nielegalnych działań służb czy prokuratury. Profesjonalne kierownictwo państwa, szefowie służb oraz zaangażowani pracownicy i funkcjonariusze publiczni w latach 2005-2007 zrobili więcej dla wzmocnienia Polski i jej praworządności niż jakakolwiek inna władza publiczna w najnowszej historii naszego kraju.

Niestety w projekcie swojego sprawozdania Andrzej Czuma nie ustrzegł się błędów, przeinaczeń oraz stwierdzeń niemających pokrycia w rzeczywistości. Dotyczy to zwłaszcza pracy CBA oraz różnych prokuratorów.

Niezrozumiałe jest także kwestionowanie kompetencji byłych prokuratorów do kierowania służbami specjalnymi. Wręcz przeciwnie, prokuratorzy z długoletnim doświadczeniem śledczym, w tym w zakresie zwalczania przestępczości zorganizowanej i mafijnej, wykorzystujący w swojej pracy materiały operacyjno-rozpoznawcze służb i policji, apolityczni i bezpartyjni, a także znający prawo europejskie, to wymarzeni kandydaci na szefów służb specjalnych.

Projekt raportu przemilcza niestety ocenę i rolę głównych świadków "oskarżenia" komisji - Janusza Kaczmarka i Konrada Kornatowskiego.

Andrzej Czuma pomija także fakt nieprzesłuchania przez komisję bardzo istotnych świadków, m.in. Ryszarda Krauzego, oraz niemożność przesłuchania w pełnym i istotnym zakresie niektórych świadków, m.in. Święczkowskiego, jako byłego szefa ABW, z powodu odmowy zwolnienia go z tajemnicy państwowej przez prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska.

Nie wspomina on także, iż w zasadzie wszystkie postępowania karne prowadzone przez prokuraturę, także pod rządami Andrzeja Czumy, a związane z domniemanymi nieprawidłowościami w pracach prokuratury i służb specjalnych w latach 2005- -2007 zakończyły się umorzeniami.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Oto wzorcowy komunista!!!!!

zgłoś 0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

śmieszek (gość), 24.02.12, 05:16:30

Na koncie miliony zł.,jeżdzi furami PO 250tyś.,dziewczynki,najlepsze kurorty,żarcia codziennie przynajmniej wiadro,no i najważniejsze, opowiadanie bajek ludziom biednym jak on o nich dba.

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gosc (gość), 23.02.12, 16:40:23

a kiedy on pracowal, a tak raz w komisji 3 i pol roku.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Otóż, te permanentne kuracje odtłuszczania fizjonomii,

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kinsky (gość), 23.02.12, 14:41:02

nijak idą w parze z jakąś emocjonalną stabilizacją czy z jakimś wzrostem wizerunkowowym polityka. Nie wspominając już o jakimś stosownym wzroście politycznej dojrzałości lub adekwatnej odpowiedzialności wobec zatraconej lewicy.

Około miesiąca temu osoba fizjonomicznie chudsza zalecała w zaprzyjaźnionych mediach przez miesiąc, aby tow. Miller pokochał liberała Palikota i vice-versa. Na szczęście samej lewicy, jeśli ona gdzieś w ogóle egzystuje, do żadnego tak polecanego mezaliansu nie doszło. A wręcz odwrotnie, dzisiaj jest jeszcze gorzej niż było dotychczas! Jeden i drugi z swatanej pary patrzą teraz na siebie prawdziwym wilkiem. Gdyż tak właściwie, oboje prześcigają się różnymi sposobami i kanałami do tego samego celu. Każdy z nich koniecznie chce jako pierwszy trafić przed oblicze pana. Który być może pomyli się, i przypisze któregoś na fotel po baronie od gazu, notabene z którym ma coraz więcej ambarasu.

Zawsze i od dawna mówiłem o tym, że tow. Miller szuka na różne sposoby tylko rewanżu za doznane obelgi ze strony władców byłej lewicy. Z kolei drugi robi wszystko, aby i ci zabłąkani oponenci pokochali w jakiś sposób zlekceważony PiS. A jaki efekt? Ano taki, że PiS urósł w jedyną poważną siłę, zarówno na lewicy i prawicy. A samej lewicy jak nie było przedtem, tak i nie ma do dzisiaj. Z kolei ci dotychczas wierni funkcjonariusze PO nadsłuchują obecnie tylko samego brzęku monet, tzn. aby ich niepotrzebnie w trudnych czasach nie zaprzepaścić. Jednak już na pewno nie reagują na żaden głos nadchodzący ze strony swojego pana. Albowiem, niejako dla dobra i kontynuacji ich interesów, stał się dla nich persona non grata.

Od czasu do czasu zerkam kątem oka na kolorowe obrazki zawarte w świerszczykach mojej dziewczyny. Stąd zauważyłem, że panowie z podwójną obsesją łapczywości produktów szkodliwych dla zdrowia, a następnie, ich raptownego wyrzucenia z organizmu- też mają swój wycinek wcale niebrzydkich wielbicielek. Więc może by tak w przyszłości, właśnie to w tych kolorowankach umieszczać opisy mąk, a powstających przed i po spożyciu mieszanek szpinakowo-bananowych. Wówczas i ta płeć piękniejsza z lewicy będzie kontent i czymś stosownym zajęta, kiedy wybrani się męczą i cierpią.

odpowiedzi (0)

skomentuj

a co mnie to obchodzi

zgłoś 0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Stefan (gość), 23.02.12, 07:37:20

żryj ile wlezie mam to głęboko w tylnej części ciała.

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj

Grubemu Rychowi zawieszenie w Jaguarze poszło.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

polo (gość), 22.02.12, 22:28:45

Jedyne co mógł zrobić serwis, to zalecić ...odchudzanie.
Nie Jaguara - ma się rozumieć.

odpowiedzi (0)

skomentuj

kOREKTA pROGRAMU!

zgłoś 0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

cIOTKA Z kRYNICY (gość), 22.02.12, 21:01:33

sUPER lUDZIE TLKO PO CO TEN PROGRAM"DWA SAMCE KUTNE" I LEPSZA MIŁOŚĆ DO NZWIERZAT JAK DO DENTYSTY W SZKOLE!z PROFILAKTYKĄ NA BAKIER- WYPACZENIE lEWICY?

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj

Rozrywka

Głos Wielkopolski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Głos Wielkopolski", środa 23.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Kontakt: infolinia 800-171- 801, 61 8606026, 61 8606029, 61 8606030, 61 8606032 od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16

email:prenumerata@glos.com

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Filia Poznań

ul. Grunwaldzka 19
60-782 Poznań
tel. 61 869-4196, 61 869-4267
fax. 61-869-4190

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Głos Wielkopolski

ul. Grunwaldzka 19,
60-782 Poznań,
tel. 61 86-94-100,
fax 61 860-61-15,
e-mail: redakcja@glos.com

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie w Poznaniu najlepiej spędzić upały?

Zobacz także:

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GłosWielkopolski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.