Głos Wielkopolski » Wiadomości » Obrączka zniszczy związek?

Obrączka zniszczy związek?

Data dodania: 2012-02-19 08:00:02 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-19 19:07:50

7KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Obrączka zniszczy związek?

Coraz więcej rozstań dotyczy młodych małżeństw, które nie przetrwały nawet pięciu lat (© 123rf)

Liczba rozwodów w Polsce z roku na rok gwałtownie wzrasta. Coraz więcej rozstań dotyczy młodych małżeństw, które nie przetrwały nawet pięciu lat. O historiach zalegalizowanych związków, które nie poradziły sobie z trudnościami dnia codziennego, choć wcześniej tworzyły udane pary - pisze Sylwia Bukowska.

Scenariusz zawsze jest taki sam: wielka miłość, uroczyste i romantyczne zaręczyny i bajkowy ślub marzeń. Biała suknia panny młodej, bryczka ozdobiona kwiatami, goście, prezenty, życzenia.... Chociaż ślub miał miejsce niecałe cztery lata temu, Małgorzata ostatni raz swojego męża widziała pod koniec sierpnia. Przyszedł pewnego dnia i oznajmił, że odchodzi, bo już dłużej tak nie może żyć. Przestał ją kochać.
∨ Czytaj dalej
Poznał kogoś innego. Spakował swoje rzeczy i wyprowadził się do innej. Tak po prostu, bez większych wyjaśnień. Teraz jedyne, co ich łączy to papiery rozwodowe, rozmowy telefoniczne i wzajemne pretensje.

CZYTAJ TEŻ:

NAJGŁOŚNIEJSZE ROZWODY GWIAZD

- Nie wiem, dlaczego mąż zdecydował się odejść. Wszystko było w porządku. Nie kłóciliśmy się, nie było żadnych awantur ani większych problemów. Jego decyzja była dla mnie szokiem. Myślałam, że to jakiś żart - wyjaśnia Małgorzata, kierownik w firmie transportowej.

Małgorzata przyszłego męża poznała na imprezie w jednym z poznańskich klubów. Umówili się nazajutrz. On spieszył się na popołudniową zmianę, więc mieli dla siebie tylko godzinę... a mimo to randka przeciągnęła się do wieczora. Tak dobrze im się rozmawiało. Po czterech miesiącach już razem zamieszkali. Kiedy się oświadczał, były łzy, radość, szczęście i sakramentalne tak. Wszystko jak w bajce. Niestety do czasu.

- Szkoda mi córki, której trudno wytłumaczyć tę sytuację, a widzę, jak jest jej ciężko. Ona bardzo to wszystko przeżywa. Kiedy pakował swoje rzeczy, mała prosiła, żeby nas nie zostawiał. Zupełnie nie wiedziałam, co powiedzieć, łzy cisnęły mi się do oczu, a on zdawał się być zupełnie obojętny. Na początku próbowałam jeszcze ratować nasze małżeństwo właśnie dla córki. Nie udało mi się - dodaje.

Historia Małgorzaty nie jest jedyna. Podobnych sytuacji nie brakuje. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego liczba rozwodów w Polsce systematycznie wzrasta. W pierwszej połowie lat 90. na oficjalne rozwiązanie małżeństwa przez sąd zdecydowało się około 40 tysięcy par, a już w 2010 roku aż 64 tysiące małżeństw.

Najczęstszym podawanym przez małżonków powodem rozstań jest niezgodność charakterów, zdrada lub związek uczuciowy z inną osobą. W 2008 roku prawie trzy czwarte rozwodzących się kobiet nie ukończyło nawet 24 lat.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

jaki kryzys małżeństwa??

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

f. (gość), 19.02.12, 21:40:20

"Jedną z podawanych przez socjologów przyczyn wzrostu liczby rozwodów i separacji jest kryzys instytucji małżeństwa. Młodzi ludzie nie przejawiają tendencji do wiązania się na stałe, nie potrafią okazywać emocji, są nastawieni na przyjemnościową
stronę życia."

zaraz, zaraz, to młodzi ludzie nie przejawiają (...), nie potrafią okazywać (...), są nastawieni (...) a nie małżeństwo, to może jednak chodzi o kryzys młodzieży, co? co za manipulacja...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Związek niszczy to co dwoje ludzi go tworzących ma w głowie a nie na rece

zgłoś +3 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

tria (gość), 19.02.12, 11:44:15

Jak sa emocjonalnie niedojrzali to potem dochoodzi do rozwodu. Smutne jest to ze w kolejnych zwiazkach popelniaja przewaznie te same bledy, szukają podobnego typu osoby. Demonizuja obraczke a nie zastanowia sie ze moze w sobie powinni cos zmienic. Boja sie drugiej osoby wiec na wszelki wypadek wybieraja luzny zwiazek bo wtedy latwiej z niego wymiksowac sie. Boja sie byc zranionym ale bez odrobiny refleksji rania innych. W ten sposob ta spirala nakreca sie. Tak jak w przypadku wielu innych rzeczy tak i w zwiazku ludziom nie chce sie nad nim pracowac. Ludzie nie lubia slyszec niewygodnych rzeczy, wola sie otaczac pochlebcami, a potem dziwia sie ze znowu cos nie wyszlo. Ten artykul niczego nowego nie odkrywa. Milion razy juz to omawiano. problem w tym, ze nic z tym nie robi sie.

ocena: 100%

Tak: 3

Nie: 0

skomentuj

akcetacja...tolerancja...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Czarna57 (gość), 06.03.12, 09:48:35

Zgadzam się...ludzie nie powinni się od siebie uzależniać...tylko akceptować to..co każdy z nich w sobie ma...to tolerancja...może coś więcej...Narzucanie swojego sposobu na życie drugiej osobie tłamsi związek.

odpowiedzi (0)

skomentuj

@pyry...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

123 (gość), 19.02.12, 10:19:59

Dokładnie tak jak piszesz, gdzie lepiej i łatwiej... Ale łatwa i lepsza droga nie oznacza takiej satysfakcji i szczęścia jak w przypadku drogi cięższej, bardziej wymagającej. Dopiero po osiągnięciu takich celów, przejściu takich dróg można w pełni cieszyć się życiem... Bo radość z ich osiągnięcia jest nieporównywalnie większa od tego co przychodzi łatwo...

skomentuj

ksiądz?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

456 (gość), 20.02.12, 09:54:06

pewnikiem jakiś nawiedzony święty!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Róbta co chceta.

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

pyry z gzikiem (gość), 19.02.12, 09:41:13

Takie to są skutki. Niby coś trzeba robić bo się dorosleje, ale potem to się juz nudzi, wię idę sobie gdzie ,chyba jest lepiej i łatwiej.
Charaktery i zasady robione miękkim dydkiem.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

Dziwne...

zgłoś +6 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

123 (gość), 19.02.12, 09:12:05

Dziwne... Przecież ślub tak przyglądając się jemu nic nie zmienia. Nie przewraca świata do góry nogami. To jest taka sama sytuacja jak w przypadku 18-tych urodzin, oczekuje się nie wiadomo czego a nic się nie zmienia.
Mam 24 lata, moja narzeczona jest dwa lata młodsza ode mnie, ślub bierzemy w drugim kwartale tego roku. Potrafimy sobie radzić w życiu, sprostać obowiązkom oraz pokazywać emocje... To wszystko co potrafimy zostało nam przekazane w ten czy inny sposób przez rodziców. Podczas chodzenia do szkoły widziałem różnice w wychowaniu moim a innych uczniów, nie wszystkich, ale znacznej ich większości. Jeżeli podczas wychowywania wpoi się dziecku pojęcia takie jak miłość, rodzina, to że pieniądz wcale nie jest najważniejszy, honor, obowiązki - świat nabiera innych wartości niż w przypadku dania dziecku wolnej ręki w stylu: "idź i rób co chcesz"...

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 6

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Głos Wielkopolski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Głos Wielkopolski", środa 23.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Kontakt: infolinia 800-171- 801, 61 8606026, 61 8606029, 61 8606030, 61 8606032 od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16

email:prenumerata@glos.com

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Filia Poznań

ul. Grunwaldzka 19
60-782 Poznań
tel. 61 869-4196, 61 869-4267
fax. 61-869-4190

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Głos Wielkopolski

ul. Grunwaldzka 19,
60-782 Poznań,
tel. 61 86-94-100,
fax 61 860-61-15,
e-mail: redakcja@glos.com

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie w Poznaniu najlepiej spędzić upały?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GłosWielkopolski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.