Głos Wielkopolski » Kultura » Grali 12 godzin w obronie wartości intelektualnych [ZDJĘCIA]

Grali 12 godzin w obronie wartości intelektualnych [ZDJĘCIA]

Data dodania: 2012-02-05 15:08:01 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-05 15:09:52

Głos Wielkopolski

Marek Zaradniak

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Z czterogodzinnym opóźnieniem, bo dopiero około godziny 13 rozpoczął się w sobotę w Starym Browarze dwunastogodzinny koncert grupy Margines i zaproszonych muzyków, którego celem było zwrócenie uwagi na konieczność ochrony wartości intelektualnych.

1/6
Grali 12 godzin w obronie wartości intelektualnych [ZDJĘCIA]

Margines i zaproszeni muzycy grali w obronie wartości intelektualnych aż 12 godzin

(© Bartłomiej Wytke)

Zgodnie z planem impreza trwała ponad 12 godzin. Dominowała muzyka bluesowa i rockowa. Zagrano 132 kompozycje pomysłodawcy projektu gitarzysty i wokalisty Darka Rogersa.

Przyczyną opóźnienia koncertu, jak powiedział Rogers, był fakt, że w piątek nie udało się przewieźć całego sprzętu, a w sobotę muzycy zostali wpuszczeni do pomieszczenia w Słodowni na poziomie plus 2 gdzie odbywał się koncert dopiero o 9 rano.
∨ Czytaj dalej
Trzeba było rozstawić instrumenty i odbyć próbę. Kiepska promocja w Starym Browarze, plakaty znajdujące się tylko przy wejściu do Słodowni, sprawiła, że zainteresowanie koncertem było niewielkie.

- Początkowo planowaliśmy zorganizowanie koncertu w holu łączącym starą część Browaru z nową, aby zauważył nas każdy znajdujący się tam przechodzień, ale było to niemożliwe ze względu na zimno - tłumaczy Rogers. Wśród tych, którzy mieli zagrać zabrakło gitarzysty Piotra Kuźniaka i perkusisty Michała Giercuszkiewicza. Zagrali natomiast z Marginesem m.in. gitarzyści Robert Kordylewski i Krzysztof Rybarczyk, grająca na gitarze basowej Joanna Dudkowska oraz grający na harmonijce ustnej Leszek Paech. Całość została zarejestrowana i ma się ukazać na płytach CD i DVD.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

My jesteśmy dumni!!!!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Emilia Staszków (gość), 07.02.12, 15:34:58

Suche fakty!!!!!! Dlaczego nie napisano, o sukcesie tego wydarzenia, o ciężkiej pracy chłopaków z zespołu Macieja Sroczyńskiego, który czasami muiał już grać na stojąco, ze względu na bolące cztery litery ;) o wysiadającym pod ciężarem gitary kręgosłupie Bartosza Jankowskiego, którego dziewczyny dzielnie wspierały masażem, o dzielnym gardle i wytrzymałych opuszkach palców Darka Rogersa, i kostniejących z zimna dłoniach Łukasza Koper- to naprawdę nielada wysiłek grać 12 godzin, powiedziałabym nawet to KAWAŁ DOBREJ, CIĘŻKIEJ ROBOTY!!! Pomagałm tylko w przygotowaniu tej imprezy, a po 12 godzinach koncertu i 4 godzinach przygotowań sama juz nie wiedziałam jak się nazywam. Myślę, że takie fakty warto zamieszczać, a nie pastwić się nad tym, że koncert się opóźnił, a jakże opóźnił się, ale za to trwał do 1 z minutami następnego dnia :) Chciałabym jeszcze dodać, że prócz ciężkiej pracy, była to także niesamowita zabawa - osobiście tańczyłam z grającym na gitarze Krzysztofem Rybarczykiem - Dr Blues, któremu serdecznie dziękuję, za ogrom pozytywnych wrażeń wniesionych przez Niego oraz Asię Dudkowską do koncertu, Asi także serdeczne dzięki. Naprawdę bawiliśmy się świetnie, szkoda,że każdy z reporterów wpadł na dosłowne 10 min. bądź na sam początek imprezy, szkoda, że nie było z nami nikogo na finiszu, aczkolwiek wszystko zostało skamerowane i sfotografowane, zachęcam gorąco na stronę facebooka 12 godzin czystej gry, tam obejrzeć można na fotografiach RADOŚĆ , ZABAWĘ i mega wiele świetnych wrażeń jakich dostarczył ten maraton wielu ludziom. MY JESTEŚMY DUMNI!
Emilia Staszków

odpowiedzi (0)

skomentuj

poza nawiasem

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Ewa Hoffmann (gość), 07.02.12, 06:52:35

Chciałabym dodać kilka istotnych elementów, których autor pominął, prawdopodobnie przez niedoinformowanie. Najmniej istotnym elementem było opóźnienie rozpoczęcia koncertu, a jest to w wielu mediach szczególnie podkreślane. Powinno się mówić o sukcesie, zagrali jako pierwsi na Świecie własne utwory przez dwanaście godzin, o ciężkiej pracy jaka włożyli muzycy w przygotowanie się do tego maratonu, o idei, o tym, jak często powtarza Darek, że każdy może tworzyć i wykonywać swoje utwory, a nie kopiować i miast muzykiem stawać się „kserokopią”. Niebanalne teksty w których każdy znajdzie coś, co poruszy go do łez, a także spowoduje ciepło w sercu, muzyka tworzona we wszystkich tonacjach. Nie było choćby jednego utworu, który byłby nijaki, bezbarwny i to właśnie jest zespół Margines, który posiada w swoim repertuarze więcej utworów i to dobrych utworów, aniżeli wszystkie poznańskie zespoły razem wzięte. Broni praw do utworów, ale każdy kto zwróci się do zespołu otrzymuje pozwolenie na wykonywanie ich utworów nieodpłatnie, po prostu nie ma tu krzty komercji, miłość jest muzyką.
Cała idea koncertu skierowana było do wszystkich od najmłodszych do najstarszych, bo nie wszyscy, a raczej zdecydowana mniejszość ludzi, zdają sobie sprawę z faktu, że istnieją własności intelektualne, które są uregulowane prawnie. Jest to też przyczynek do dyskusji, czy formy ochrony są właściwe, czy instytucje zajmujące się ochroną praw autorskich należycie wykonują powierzone im obowiązki, czy edukacja w tym zakresie jest na właściwym poziomie. Poszanowanie czyjejś własności można rozciągnąć na wszystkie dziedziny życia i edukacja w tym zakresie jest niezbędna. My widzimy to na co dzień wykonując z pasją swoją muzyczna pracę i dlatego poprzez nasz projekt dwunastu godzin grania własnych utworów jesteśmy przekonani, że to przesłanie dotrze do wielu ludzi, którzy zatrzymają się na chwilę, zastanowią i pomyślą nad tym problemem.
Poza wymienionymi muzykami, którzy wsparli zespół wystąpili Przemysław Nowakowski i Łukasz Rudnicki, a nie wystąpił Leszek Paech. Dwudziestu pięciu muzyków przyjęło zaproszenie zespołu Margines do wzięcia udziału w 12 – sto godzinnym koncercie, ale jak to bywa wielu z nich miało w tym czasie swoje koncerty oraz w niektórych przypadkach kierowały nimi, po przemyśleniu idei koncertu inne przesłanki dla których po prostu nie pojawili się na scenie. Jedynym usprawiedliwionym nieobecnym jest Michał Giercuszkiewicz, który to w ubiegłym roku przeszedł udar mózgu i nie zawsze czuje się na siłach, a jest prawdziwym przyjacielem zespołu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Głos Wielkopolski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Głos Wielkopolski", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Kontakt: infolinia 800-171- 801, 61 8606026, 61 8606029, 61 8606030, 61 8606032 od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16

email:prenumerata@glos.com

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Filia Poznań

ul. Grunwaldzka 19
60-782 Poznań
tel. 61 869-4196, 61 869-4267
fax. 61-869-4190

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Głos Wielkopolski

ul. Grunwaldzka 19,
60-782 Poznań,
tel. 61 86-94-100,
fax 61 860-61-15,
e-mail: redakcja@glos.com

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GłosWielkopolski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.