Data dodania: 2012-02-05 15:08:01 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-05 15:09:52
Z czterogodzinnym opóźnieniem, bo dopiero około godziny 13 rozpoczął się w sobotę w Starym Browarze dwunastogodzinny koncert grupy Margines i zaproszonych muzyków, którego celem było zwrócenie uwagi na konieczność ochrony wartości intelektualnych.
Margines i zaproszeni muzycy grali w obronie wartości intelektualnych aż 12 godzin
(© Bartłomiej Wytke)
Emilia Staszków (gość), 07.02.12, 15:34:58
Suche fakty!!!!!! Dlaczego nie napisano, o sukcesie tego wydarzenia, o ciężkiej pracy chłopaków z zespołu Macieja Sroczyńskiego, który czasami muiał już grać na stojąco, ze względu na bolące cztery litery ;) o wysiadającym pod ciężarem gitary kręgosłupie Bartosza Jankowskiego, którego dziewczyny dzielnie wspierały masażem, o dzielnym gardle i wytrzymałych opuszkach palców Darka Rogersa, i kostniejących z zimna dłoniach Łukasza Koper- to naprawdę nielada wysiłek grać 12 godzin, powiedziałabym nawet to KAWAŁ DOBREJ, CIĘŻKIEJ ROBOTY!!! Pomagałm tylko w przygotowaniu tej imprezy, a po 12 godzinach koncertu i 4 godzinach przygotowań sama juz nie wiedziałam jak się nazywam. Myślę, że takie fakty warto zamieszczać, a nie pastwić się nad tym, że koncert się opóźnił, a jakże opóźnił się, ale za to trwał do 1 z minutami następnego dnia :) Chciałabym jeszcze dodać, że prócz ciężkiej pracy, była to także niesamowita zabawa - osobiście tańczyłam z grającym na gitarze Krzysztofem Rybarczykiem - Dr Blues, któremu serdecznie dziękuję, za ogrom pozytywnych wrażeń wniesionych przez Niego oraz Asię Dudkowską do koncertu, Asi także serdeczne dzięki. Naprawdę bawiliśmy się świetnie, szkoda,że każdy z reporterów wpadł na dosłowne 10 min. bądź na sam początek imprezy, szkoda, że nie było z nami nikogo na finiszu, aczkolwiek wszystko zostało skamerowane i sfotografowane, zachęcam gorąco na stronę facebooka 12 godzin czystej gry, tam obejrzeć można na fotografiach RADOŚĆ , ZABAWĘ i mega wiele świetnych wrażeń jakich dostarczył ten maraton wielu ludziom. MY JESTEŚMY DUMNI!
Emilia Staszków
odpowiedzi (0)
skomentujEwa Hoffmann (gość), 07.02.12, 06:52:35
Chciałabym dodać kilka istotnych elementów, których autor pominął, prawdopodobnie przez niedoinformowanie. Najmniej istotnym elementem było opóźnienie rozpoczęcia koncertu, a jest to w wielu mediach szczególnie podkreślane. Powinno się mówić o sukcesie, zagrali jako pierwsi na Świecie własne utwory przez dwanaście godzin, o ciężkiej pracy jaka włożyli muzycy w przygotowanie się do tego maratonu, o idei, o tym, jak często powtarza Darek, że każdy może tworzyć i wykonywać swoje utwory, a nie kopiować i miast muzykiem stawać się „kserokopią”. Niebanalne teksty w których każdy znajdzie coś, co poruszy go do łez, a także spowoduje ciepło w sercu, muzyka tworzona we wszystkich tonacjach. Nie było choćby jednego utworu, który byłby nijaki, bezbarwny i to właśnie jest zespół Margines, który posiada w swoim repertuarze więcej utworów i to dobrych utworów, aniżeli wszystkie poznańskie zespoły razem wzięte. Broni praw do utworów, ale każdy kto zwróci się do zespołu otrzymuje pozwolenie na wykonywanie ich utworów nieodpłatnie, po prostu nie ma tu krzty komercji, miłość jest muzyką.
Cała idea koncertu skierowana było do wszystkich od najmłodszych do najstarszych, bo nie wszyscy, a raczej zdecydowana mniejszość ludzi, zdają sobie sprawę z faktu, że istnieją własności intelektualne, które są uregulowane prawnie. Jest to też przyczynek do dyskusji, czy formy ochrony są właściwe, czy instytucje zajmujące się ochroną praw autorskich należycie wykonują powierzone im obowiązki, czy edukacja w tym zakresie jest na właściwym poziomie. Poszanowanie czyjejś własności można rozciągnąć na wszystkie dziedziny życia i edukacja w tym zakresie jest niezbędna. My widzimy to na co dzień wykonując z pasją swoją muzyczna pracę i dlatego poprzez nasz projekt dwunastu godzin grania własnych utworów jesteśmy przekonani, że to przesłanie dotrze do wielu ludzi, którzy zatrzymają się na chwilę, zastanowią i pomyślą nad tym problemem.
Poza wymienionymi muzykami, którzy wsparli zespół wystąpili Przemysław Nowakowski i Łukasz Rudnicki, a nie wystąpił Leszek Paech. Dwudziestu pięciu muzyków przyjęło zaproszenie zespołu Margines do wzięcia udziału w 12 – sto godzinnym koncercie, ale jak to bywa wielu z nich miało w tym czasie swoje koncerty oraz w niektórych przypadkach kierowały nimi, po przemyśleniu idei koncertu inne przesłanki dla których po prostu nie pojawili się na scenie. Jedynym usprawiedliwionym nieobecnym jest Michał Giercuszkiewicz, który to w ubiegłym roku przeszedł udar mózgu i nie zawsze czuje się na siłach, a jest prawdziwym przyjacielem zespołu.
odpowiedzi (0)
skomentujKontakt: infolinia 800-171- 801, 61 8606026, 61 8606029, 61 8606030, 61 8606032 od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16
email:prenumerata@glos.com
Biuro Reklamy Filia Poznań
ul. Grunwaldzka 19
60-782 Poznań
tel. 61 869-4196, 61 869-4267
fax. 61-869-4190
Reklama
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GłosWielkopolski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.