Głos Wielkopolski » Wiadomości » Kuchnia wielkopolska: Zrób kluchy na niedzielny obiad

Kuchnia wielkopolska: Zrób kluchy na niedzielny obiad

Data dodania: 2012-02-05 08:30:02 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-14 09:43:19

Głos Wielkopolski

Karolina Sternal

15KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Kuchnia wielkopolska: Zrób kluchy na niedzielny obiad

Pyzy z piekarni we Włoszakowicach smakują jak te domowe (© Karolina Sternal)

Muszą być wyrośnięte, puszyste, o lekko słodkawym smaku. Ich wielkość zależy od kucharki i upodobań domowników. Tym paniom, którym drożdżowe ciasto nie wychodzi, pozostaje kupić gotowe. O prawdziwie wielkopolskim przysmaku, kluchach na łachu - pisze Karolina Sternal

Makaron, ryż, frytki, czyli szybkie jedzenie na szybkie czasy. Dla większych tradycjonalistów pozostają jeszcze ziemniaki. Jednak, gdy przychodzi do przygotowania niedzielnego czy świątecznego obiadu, to często jego ukoronowaniem są właśnie one, kluchy na łachu, współcześnie nazywane pyzami.

Dlaczego na łachu? Bo niegdyś nasze babki i prababki nie dysponowały specjalnymi garnkami do gotowania na parze, więc po prostu obwiązywano zwykły garnek kawałkiem płótna czy tetry i w ten sposób parowano kluchy.

Zrobienie samych kluch, to już inna sprawa. Tu ważna jest przede wszystkim dobra ręka kucharki i dobra mąką. Aha, no i nie można zapomnieć o odpowiedniej atmosferze w domu, gdy ciasto drożdżowe właśnie rośnie.
∨ Czytaj dalej
Żadnych przeciągów, kłótni, swarów, gdyż jak przekonują doświadczone gospodynie, ciasto wtedy odpowiednio nie urośnie, kluchy będą szare, gliniaste, jednym słowem - do niczego.

- Najlepiej, jak ciasto wyrabia się ręką. Do tego trzeba jednak trochę siły - przestrzega Janina Stefaniak, doświadczona gospodyni i kucharka. - Po dodaniu do zaczynu z drożdży mąki, mleka i jajek, trzeba tak długo wyrabiać ręką, aż wprowadzi się do ciasta odpowiednią ilość powietrza. To sprawi, że kluchy będą lekkie i puszyste.

Nie wszystkim paniom to jednak wychodzi lub zwyczajnie nie mają aż tyle czasu na przygotowanie nawet świątecznego obiadu. Na szczęście na rynku jest wielu producentów, którzy oferują już gotowe pyzy. Problem w tym, że nie wszyscy robią smaczne kluchy.

- Dużo zależy od mąki, ale i z tym sobie radzimy - zapewnia Andrzej Stanek, kierownik Piekarni Spółdzielni Produkcyjno-Handlowo-Usługowej "Wiatrak" we Włoszakowicach. - Pyzy robimy od wielu lat i cieszą się bardzo dużym uznaniem naszych odbiorców.

Faktycznie, pyzy z włoszakowickiej piekarni są bardzo smaczne. Wyrośnięte, sprężyste, nie kleją się. Smakują jak domowe.

- Tak, smak jest taki sam - potwierdza Andrzej Stanek. - Choć należy sobie zdawać z tego sprawę, że sama technologia produkcji, z uwagi na ilość, musi nieco odbiegać od tych domowych sposobów.

We Włoszakowicach wiedzą, że najwięcej kluch trzeba robić pod koniec tygodnia, bo współczesne gospodynie chętnie sięgają po gotowe, smaczne produkty na niedzielny obiad. Jeszcze większe zapotrzebowanie jest w okresie komunii. Bo cóż jest lepszego od kaczki, rolad lub innego pieczystego z ciemnym sosem. Do tego właśnie pyzy, kapusta, buraczki... Palce lizać!

Robimy kluchy

Składniki:
Porcja na około 30 kluch
1 kg mąki pszennej,
około 3/4 litra mleka
30 g drożdży,
2 jajka
sól,
cukier

Przygotowanie:
Do miski wlać 1,5 szklanki letniego mleka. Pokruszyć do niego drożdże, dodać odrobinę cukru, na wierzch posypać lekko mąką. Naczynie przykryte ściereczką odstawić w ciepłe miejsce.

Gdy zaczyn wyrośnie, dodać do niego przesianą mąkę, pozostałe mleko z wymieszanymi jajkami. Dodać do tego szczyptę soli oraz dwie płaskie łyżki cukru. Wszystko dokładnie wyrobić na jednolitą masę. Ponieważ mamy do czynienia z ciastem drożdżowym, to wyrabianie powinno trwać około 15 minut tak, aby ciasto zostało odpowiednio ,,napowietrzone". Miskę przykryć ścierką i ponownie odstawić w ciepłe miejsce.

Gdy ciasto zwiększy dwukrotnie objętość, zaczynamy formowanie kluch. Łyżką odrywamy po kawałku ciasta, a następnie ręcznie (ręce obsypujemy mąką) formujemy kulki, obtaczamy w mące i odkładamy na deskę obsypaną mąką do wyrośnięcia. Podrośnięte układamy porcjami w garnku do parowania.

Parujemy około 10 minut.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? k.sternal@glos.com

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

kluchy

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

stary poznaniak (gość), 17.02.12, 10:32:10

W Poznaniu te kluchy to przecież poznańskie pyzy. Inne niż w innych częściach kraju. Na południu wielkopolski spotkałem się z nazwą kluchy na łachu, jednak nazywanie ich w ten sposób w Poznaniu jest co najmniej dziwaczne.

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Ja (gość), 15.02.12, 09:17:29

Kluchy!!!!????? gdzie się autorko chowała to są PYZY,klucho

odpowiedzi (0)

skomentuj

oczywiście pyzy

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

poznanianka (gość), 05.02.12, 14:21:37

niedzielny obiad z czasów dzieciństwa: smażona karkówka lub żeberka, sos (dużo), gotowana kapusta kiszona lub modra, pyzy (robione przez mamę) i kompot - pyszności.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

kluchy czy pyzy ?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

lola (gość), 05.02.12, 14:06:05

kluchy to może małe a pyzy to wielkie pyza
mniam mniam pychotka , uwielbiam :)

odpowiedzi (0)

skomentuj

Pyzy nie kluchy ?

zgłoś 0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Spieprzajdziadu (gość), 05.02.12, 14:04:27

To o czym jest artykuł to pyzy a nie kluchy. Autorka to potomkini bydła co to w 1945 przyjechało do Poznania ze wschodu ?

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj

Nie kluchy, tylko pyzy

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Frechowny ejber (gość), 05.02.12, 13:43:45

Kluchy???? To jakieś nieporozumienie. W Poznaniu i pod Poznaniem zawsze mówiło się, i nadal się z resztą mówi, pyzy. Nazwy kluchy czy pampuchy są używane gdzie indziej np. na Mazowszu.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kicu (gość), 05.02.12, 12:38:29

ale Wy jesteście snoby! będziecie się kłócić czy kluchy, czy pyry
a na obiad to mnie nikt nie zaprosi!
złoże podanie o adopcję u Baby, może mnie przygarnie

odpowiedzi (0)

skomentuj

słuszna uwaga, zawsze sie mówiło "pyzy"

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

hliphlip (gość), 05.02.12, 12:28:47

pewnie artykuł napisał przeszczep przywieziony przez Rosjan. Może na wschodzie się tak mówi?

odpowiedzi (0)

skomentuj

niech o POZNANIU piszą poznaniacy!

zgłoś +4 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

banantaxi (gość), 05.02.12, 12:16:48

my POZNANIOKI jadamy z dziada pradziada PYZY ,a gdzie się je kluski na łachu albo pampuch to ja nie wiem.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 4

Nie: 0

skomentuj

Kluchy czy pyzy?

zgłoś +3 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

posener (gość), 05.02.12, 10:51:05

Jeszcze raz ktoś nazwie przy mnie pyzy kluchami i nie wiem co z nim (z nią) zrobię. Ostrzegam.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 3

Nie: 0

skomentuj
1 2 »

Rozrywka

Głos Wielkopolski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Głos Wielkopolski", środa 23.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Kontakt: infolinia 800-171- 801, 61 8606026, 61 8606029, 61 8606030, 61 8606032 od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16

email:prenumerata@glos.com

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Filia Poznań

ul. Grunwaldzka 19
60-782 Poznań
tel. 61 869-4196, 61 869-4267
fax. 61-869-4190

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Głos Wielkopolski

ul. Grunwaldzka 19,
60-782 Poznań,
tel. 61 86-94-100,
fax 61 860-61-15,
e-mail: redakcja@glos.com

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie w Poznaniu najlepiej spędzić upały?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GłosWielkopolski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.