Umorzenia wobec Stokłosy zgodne z prawem

    Umorzenia wobec Stokłosy zgodne z prawem

    Małgorzata Linettej, Rafał Cieśla

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Wielkopolscy prokuratorzy, którzy umarzali sprawy wobec byłego senatora Henryka Stokłosy mogą spać spokojnie. Nie będzie bowiem ponownej kontroli ich pracy przez poznańską Prokuraturę Apelacyjną.

    W zeszłym tygodniu na łamach dziennika "Polska Głos Wielkopolski" ukazał się artykuł, w którym przedstawiliśmy zarzuty, jakie znalazły się w akcie oskarżenia przeciwko byłemu pilskiemu senatorowi. Okazało się, że niektóre przewinienia, o które warszawska prokuratura oskarżyła biznesmena już wcześniej były badane przez prokuratury z Wielkopolski. Wówczas sprawy umorzono.

    Przykładem takiego działania było m.in. postępowanie dotyczące wydarzeń z września 1998 r. Stokłosa, razem ze swoimi ochroniarzami, miał bić pracowników, których podejrzewał o kradzieże. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Chodzieży. Nie dopatrzyła się ona przestępstwa. Natomiast warszawska prokuratura włączyła zarzuty dotyczące postępowania senatora wobec pracowników do aktu oskarżenia w sprawie korupcji w Ministerstwie Finansów.

    Takich przypadków było więcej. W 2005r., gdy ekolodzy złożyli doniesienie o składowaniu wielkich ilości padliny na działce w Śmiłowie, prokuratura na początku nie chciała wydać nakazu jej przeszukania. Dopiero twarda postawa pilskich inspektorów ochrony środowiska zmieniła sytuację.

    Z kolei prokuratura w Wałczu nieudolnie badała sprawę, w której poszkodowanym był pracownik zakładów Stokłosy w Tucznie. W 2002 r. Paweł Sobczak stracił palec wskazujący prawej ręki. Ucięto mu go tasakiem na pieńku. "Egzekucję" mieli wykonać ochroniarze biznesmena. Sobczak miał bowiem kraść spirytus z gorzelni. Sprawców nie udało się wtedy odnaleźć. Dwa tygodnie temu funkcjonariusze CBŚ zatrzymali trzech ochroniarzy Stokłosy, w tym Romualda G., jednego z oprawców Sobczaka.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo