Głos Wielkopolski » Wiadomości » Były wiceszef ABW: ACTA to sprawdzenie naszych służb

Były wiceszef ABW: ACTA to sprawdzenie naszych służb

Data dodania: 2012-01-29 10:59:04 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-29 18:10:36

Głos Wielkopolski

Anita Czupryn

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Były wiceszef ABW: ACTA to sprawdzenie naszych służb

Mieczysław Tarnowski, były wiceszef ABW.

Atak hakerów służył sprawdzeniu, czy potrafimy się obronić przed naprawdę poważnym atakiem na serwery wykorzystywane do obsługi krytycznych funkcji państwa - mówi płk Mieczysław Tarnowski, były wiceszef ABW.

Czytaj także:
Poznań: Po demonstracji przeciw ACTA wracają do domów
Poznań: Kilka tysięcy osób protestuje przeciwko ACTA [RELACJA NA ŻYWO]
ACTA nie służy ochronie, tylko totalnej inwigilacji


Umowa ACTA dotyczy wielu krajów. Jak Pan myśli, dlaczego to akurat w Polsce nastąpił tak zmasowany atak blokujący strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Kancelarii Prezydenta, Sejmu i innych ważnych instytucji? Mamy takich wrażliwych internautów czy zdecydowały o tym inne czynniki?

Mieczysław Tarnowski: - To tylko domniemanie, bo na dobrą sprawę nikt tego dzisiaj nie wie, ale o ile początek temu zjawisku, z którym mieliśmy do czynienia, dała jakaś grupa ludzi, to w pewnym momencie, moim zdaniem, doszło do typowego hakerskiego ataku określanego mianem DDoS (atak polegający na zmasowanych zapytaniach powodujących zablokowanie usług informacyjnych na przeciążonych serwerach).
∨ Czytaj dalej
Niestety, nie mam danych, z jakich państw i adresów sieciowych prowadzony był atak. Obawiam się jednak, że atak ten służył między innymi sprawdzeniu gotowości naszych służb odpowiedzialnych w takiej sytuacji za bezpieczeństwo teleinformatyczne kraju. Służył sprawdzeniu, czy potrafimy się obronić przed naprawdę poważnym atakiem, już nie na serwery o charakterze stricte informacyjnym, tylko na takie, które wykorzystywane są do obsługi krytycznych funkcji państwa. I nie chodzi tu o systemy niejawne, które najczęściej są odseparowane fizycznie od sieci Internet, ale chociażby o system informatyczny, który będzie wykorzystywany do obsługi Euro 2012. Obecne ataki mogą być więc próbą tzw. rozpoznania bojem gotowości do zabezpieczenia systemów informacyjnych na Euro 2012.

Zatem kwestia podpisania międzynarodowej umowy ACTA to był tylko pretekst?

Mieczysław Tarnowski: - Myślę, że ACTA posłużyła do wywołania pewnego społecznego niepokoju. Nie znam tego aktu prawnego, ale wzbudził emocje, więc pewna grupa ludzi zainteresowana tym zaczęła odwiedzać serwery. Natomiast nie wierzę w to, że akurat sama działalność tej grupy ludzi, napędzana wzajemnie informacjami przekazywanymi przez media i portale społecznościowe, mogła doprowadzić do tego typu sytuacji, z jaką mieliśmy do czynienia. Ich działania musiałyby być wykonane w tym samym momencie, co biorąc pod uwagę czas - sobotnie popołudnie - wydaje się zbyt mało prawdopodobne. Żeby w ten sposób zablokować serwer kancelarii premiera, potrzeba by pewnie ruchu generowanego jednocześnie przez około półtora miliona komputerów, a tak przypadkowe zainteresowanie internautów wydaje się bardzo mało prawdopodobne. Opowiadanie o tym, że to właśnie wywołało taki efekt, jest mydleniem ludziom oczu. To jest typowy efekt wywołany przez atak hakerski, do czego już zresztą się przyznano. Nie wierzę i nie chcę wierzyć w to, że serwer, na którym jest strona kancelarii premiera czy serwery ministerstw, to pojedyncze urządzenie, jeden komputer. Z założenia o gotowości do jednoczesnej obsługi wielu zapytań od obywateli serwerów wykorzystywanych przez daną instytucję powinno być co najmniej kilka - ich liczba i konfiguracja powinny bazować na obliczeniach dotyczących prawdopodobnego ruchu generowanego przez obywateli. Przynajmniej tak to sobie wyobrażam, bo nie znam architektury tego systemu, ale to nie są przecież czasy, gdy ministerstwo brało sobie dwóch młodych studentów, kupowało dwa, trzy serwery, przeznaczało jeden pokój na ich zainstalowanie i ludzie ci po partyzancku sobie tam rzeźbili serwis rządowy. Dziś mamy do czynienia ze skalą ataków podobną do tych, które zostały przeprowadzone w 2007 r. w Estonii i od co najmniej czterech lat wszyscy wiedzą, że coś takiego może się zdarzyć, więc teraz powierza się budowanie systemów profesjonalnym firmom, najczęściej operatorom telekomunikacyjnym, którzy mają pieniądze na niezbędną infrastrukturę i zabezpieczenia.
1 2 3 4 5 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Czyli manipulacja służb?

zgłoś +4 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

l (gość), 29.01.12, 15:34:32

większych bzdur dawno nie czytałem, żałosne

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 4

Nie: 0

skomentuj

Dokładnie tak...

zgłoś +2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

M. (gość), 29.01.12, 13:47:58

Wie to co chciał wiedzieć.

odpowiedzi (0)

ocena: 66%

Tak: 2

Nie: 1

skomentuj

Rozrywka

Głos Wielkopolski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Głos Wielkopolski", środa 23.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Kontakt: infolinia 800-171- 801, 61 8606026, 61 8606029, 61 8606030, 61 8606032 od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16

email:prenumerata@glos.com

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Filia Poznań

ul. Grunwaldzka 19
60-782 Poznań
tel. 61 869-4196, 61 869-4267
fax. 61-869-4190

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Głos Wielkopolski

ul. Grunwaldzka 19,
60-782 Poznań,
tel. 61 86-94-100,
fax 61 860-61-15,
e-mail: redakcja@glos.com

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie w Poznaniu najlepiej spędzić upały?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GłosWielkopolski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.