PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

środa 22 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Marta, Małgorzata, Piotr

Wojtek, niedźwiedź-żołnierz z armii Andersa, na cokole z brązu

Polska

2012-01-17 13:02:46, aktualizacja: 2012-01-19 15:40:34

Niedźwiedź Wojtek, który był ulubieńcem polskich żołnierzy podczas II wojny światowej, nosił im skrzynie z amunicją pod Monte Cassino i popijał piwo, doczeka się teraz pomnika w Warszawie

Wojtek, niedźwiedź-żołnierz z armii Andersa, na cokole z brązu
(© fot. archiwum)
Niezwykle przyjacielski Wojtek, niedźwiedź syryjski, którego adoptowali polscy żołnierze na Bliskim Wschodzie, był ulubieńcem wszystkich
Najbardziej niezwykły z żołnierzy świata (no, może z wyjątkiem Baśki Murmańskiej, białej niedźwiedzicy przygarniętej do jednego z oddziałów korpusu gen. Dowbor-Muśnickiego), polski bohater wojenny i pupil żołnierzy na frontach II wojny światowej - niedźwiedź Wojtek - doczekał się w końcu własnego pomnika w kraju, któremu służył bez dystynkcji. Pomnik niemal zapomnianego w Polsce, a rokrocznie fetowanego w Szkocji (przy okazji rocznicy 11 listopada) bohatera spod Monte Cassino stanie w Edynburgu.
∨ Czytaj dalej
A jego kopia, być może, w Warszawie.

Czytaj też: Jak złodziej został agentem, mającym zabić Hitlera

Historia niezwykłego niedźwiedzia, któremu wydawało się, że jest jednym z żołnierzy - od których zresztą przejął całkiem ludzkie nawyki, jak picie piwa i palenie papierosów - zaczęła się w 1941 r. w Iranie. Wtedy członkowie kompanii zaopatrującej polską artylerię zostali zwolnieni z gułagów Stalina i przedostali się przez Iran do Afryki Północnej, aby walczyć z Niemcami. Pewien mały, irański chłopiec wymienił wtedy niedźwiadka na jedzenie. Korpus zaadoptował niedźwiedzia syryjskiego w zamian za kilka puszek konserw. Gdyby nie to, niedźwiadek prawdopodobnie trafiłby do cyrku.

Niezwykłe przygody dzielnego misia Wojtka, bohatera między innymi spod Monte Cassino, doczekały się już kilku książek i filmów
Żołnierze zaopiekowali się niedźwiadkiem, traktując go jak maskotkę. Karmili Wojtka skondensowanym mlekiem i miodem, organizując prowizoryczną butelkę do karmienia z butelki po wódce, a smoczek - ze szmat.

Czytaj też: Opowieść o misiu Wojtku to nie bajka

Niedźwiadek, który szybko stał się ulubieńcem żołnierzy 2. Polskiego Korpusu, rósł błyskawicznie, ze słodkiego misia przeistaczając się w potężnego, mającego 1,8 m wzrostu i ważącego 220 kg niedźwiedzia. Został oficjalnie wciągnięty na stan ewidencyjny 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii, z którą to jednostką przeszedł cały szlak bojowy: z Iranu przez Irak, Syrię, Palestynę, Egipt do Włoch. Oficjalnie powołany do służby otrzymał stopień szeregowca i własny numer służbowy po to, by można było obejść przepisy zabraniające trzymania zwierząt.

Wojtek mieszkał w namiocie, ale często, kiedy czuł się samotny - a samotności nie znosił, od maleńkiego przyzwyczajony do towarzystwa - wślizgiwał się do namiotów, w których spali żołnierze. Wychowany przez ludzi nie wiedział, że jest niedźwiedziem, we wszystkim naśladował więc żołnierzy.

Czytaj też: 120 lat temu urodził się Melchior Wańkowicz - klasyk reportażu

Uwielbiał zapasy z towarzyszami broni - zwykle wojacy przegrywali z potężnym przyjacielem, a wtedy ten, po tym jak przewrócił ich na łopatki, radośnie lizał ich po twarzach. Drugą ulubioną rozrywką misia Wojtka była jazda samochodem - w szoferce, kiedy jeszcze się tam mieścił, a później na pace. Widok wielkiego syryjskiego niedźwiedzia z zadowoleniem siedzącego na pace wojskowego samochodu zawsze wzbudzał sensację wśród ludzi, których mijał taki pojazd.
strona: 1 z 2 »

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (3)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

Wstyd

Qba (gość) 21.01.12, 22:52:36

Wstyd, że pamięcią tego osobliwego Polskiego żołnieża zajmuje się obcokrajowiec w innym Państwie i i to ona walczy o to żeby pomnik Wojtka stanął też w Warszawie. Wojtek był żołnieżem i został symbolem wszystkich polaków którzy po wojnieznów popadli w niewolę! Wstyd że dowiadujemy sie o Wojtku z zagranicznego filmu dokumentalnego lub ksiązki a nie w szkole podstawowej gdzie takie historie jak Wojtka utkwiłby w pamięci dzieci bo jest poruszająca.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Czytałem książkę Orr,

syst (gość) 20.01.12, 08:48:30

jest bardzo fajna, miło poczytać że ktoś obcy tak ciepło i z uznaniem wypowiada się o polskich żołnierzach.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

polskie wydanie Wojtka

Zeno (gość) 17.01.12, 15:40:00

Nareszcie będzie pomnik:) książek o Wojtku jest kilka a ta, którą napisała Orr w polskim wydaniu nosi tytuł "Niedźwiedź Wojtek. Niezwykły żołnierz Armii Andersa".

+1 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Głos Wielkopolski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Głos Wielkopolski", czwartek 23.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Kontakt: infolinia 800-171- 801, 61 8606026, 61 8606029, 61 8606030, 61 8606032 od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16

email:prenumerata@glos.com

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Filia Poznań

ul. Grunwaldzka 19
60-782 Poznań
tel. 61 869-4196, 61 869-4267
fax. 61-869-4190

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Głos Wielkopolski

ul. Grunwaldzka 19,
60-782 Poznań,
tel. 61 86-94-100,
fax 61 860-61-15,
e-mail: redakcja@glos.com

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy Środa Popielcowa jest dla Was ważna?