Głos Wielkopolski » Porady » Kuchnia » Wracamy do kulinarnej tradycji

Wracamy do kulinarnej tradycji

Data dodania: 2012-01-07 12:30:02 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-07 12:30:02

Głos Wielkopolski

Elżbieta Podolska

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Sushi z Japonii, ryż z sosem słodko-kwaśnym z Chin, tapas z Hiszpanii, knedliczki z Czech, pizza i lasagne z Włoch. Pyszności! Po prostu świat na talerzu. Jednak wśród tego bogactwa zagubiła się tradycyjna kuchnia polska. Coraz mniej gotujemy według przepisów naszych mam w domu, coraz bardziej smakują nam kuchnie innych narodów.

1/5
Wracamy do kulinarnej tradycji

Sławomir Nowak szef kuchni w restauracji Gościniec Sucholeski

Jest tłusta, ciężka, wymaga mnóstwa pracy w kuchni słychać płynące zewsząd głosy. Lepiej już gotować według włoskich przepisów, szczególnie kiedy pizzę kupimy gotową, albo sos do makaronu ukryty pod wieczkiem słoika. I dobrze, jeśli ktoś tak lubi, to bardzo proszę.

CZYTAJ TEŻ:
Kuchnia w Głosie Wielkopolskim
zrób sobie bal czyli pyszne kąski na każde przyjęcie
Jan Szała: Warząc piwo spełnił marzenia


Jednak wypada znać własne tradycje kulinarne, bo to część, i to ogromna naszego dziedzictwa kulturowego.
∨ Czytaj dalej
Znawcy twierdzą, że to właśnie w przepisach z poszczególnych wieków widać wszystkie zawirowania, jakie miały wtedy miejsce w Polsce, wpływy obcych kuchni, zmiany społeczne, odkrycia nowych roślin, sposób ich wykorzystania. My natomiast bardzo chętnie odcinamy się od tych korzeni i nasz smakowity schabowy, brizol, rumsztyk, czy tatar odchodzą w zapomnienie. A przecież to takie dobre.

W wielu restauracjach próżno szukać nawet śladów polskiej kuchni. I naprawdę trzeba cenić te, które podają potrawy według tradycyjnych receptur. Jedną z niewielu jest Gościniec Sucholeski, gdzie szef kuchni Sławomir Nowak potrafi wyczarować smakowitości jak sprzed lat w domu babci.

Spokojnie polska kuchnia sąsiaduje tam z włoską i zupełnie się nie kłóci. Mięciutkie pachnące mięso, znakomite dodatki i klimat, z którym każdy czuje się swobodnie jak w domu - to gwarancja tego, że będziemy chcieli tam kosztować kolejnych dań.

Owszem może nasze rodzime potrawy są nieco ciężkie i mają więcej tłuszczu, ale przecież też u nas jest zimniej, pochmurniej i potrzebujemy zastrzyku energii. Od czasu do czasu spokojnie można zjeść taki obiad z czerniną i kaczką z pyzami, albo kotlet schabowy z kością smażony, jak twierdzi Marek Gąsiorowski, lider Convivium Wielkopolska Slow Food, koniecznie na smalcu gęsim.

SPRAWDŹ POLSKIE PRZEPISY:
Polędwica wołowa "Bryzol" z darami lasu na klarowanym maśle opiekana z ziemniakami gotowanymi
Grillowana pierś z kaczki z puree jabłkowym , pomarańczami i śliwkami suszonymi w chipsach z bekonu
Befsztyk "tatarski"
Czernina z kluseczkami
Polski schabowy z kapustą zasmażaną i ziemniakami


Każdy z nas ma wspomnienia z dzieciństwa, kiedy to na stole pojawiały się brizole z jajkiem, czy rumsztyki. W czasach komuny często były w nich stosowane produkty zastępcze. Modyfikowano przepisy do tego, co było w sklepach. A przecież wymagają one najlepszego mięsa i dużej dbałości o resztę produktów. Warto wrócić do tamtych smaków.

Piotr Bikont, znakomity krytyk kulinarny i autor wielu książek z przepisami twierdzi, że bardzo ważne powinno być dla nas odzyskiwanie smaków, które pamiętamy sprzed lat. On wraz z żoną potrafi wielokrotnie przygotowywać potrawę, eksperymentować, tak by uzyskać tamten smak.
Hitem karnawałowego przyjęcia może stać się niegdyś bardzo popularny tatar, przygotowany ze świeżo zmielonego mięsa. Prawda, że kuszące?

A jeśli polska kuchnia, to jak mawiają smakosze "dla zdrowotnosti" warto sięgnąć po alkohol, który pomoże naszemu żołądkowi przyzwyczajonemu do lżejszego jedzenia w trawieniu mięsiwa. Wszyscy sięgają po wino i to bardzo dobrze, że zmienia się kultura spożywania procentów w Polsce.

Jednak jeśli tradycyjna kuchnia wybierzmy pod tatara mocno zmrożoną gorzałkę. Jaką? Może coś mniej komercyjnego np. koszerną, albo Baczewski. A do ciepłych dań piwo z małego browaru, niepasteryzowane stworzy znakomity duet.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? e.podolska@glos.com

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Nasze dania są mdłe.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Witold T.Zalewski (gość), 14.01.12, 11:50:24

Nasze dania są mdłe. oprócz tatara,gołąbkow, zurka i zrazow nasza kuchnia jest mało atrakcyjna i nigdy nie zrobi swiatowej kariery.Zresztą wiekszkość naszych dań pochodzi z chin(Pierogi),niemeczech(Bigos Golonka) oraz krajów arabskich.Naj ciekawsze jedzenie szukamy na Podlasiu

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Głos Wielkopolski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Głos Wielkopolski", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Kontakt: infolinia 800-171- 801, 61 8606026, 61 8606029, 61 8606030, 61 8606032 od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16

email:prenumerata@glos.com

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Filia Poznań

ul. Grunwaldzka 19
60-782 Poznań
tel. 61 869-4196, 61 869-4267
fax. 61-869-4190

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Głos Wielkopolski

ul. Grunwaldzka 19,
60-782 Poznań,
tel. 61 86-94-100,
fax 61 860-61-15,
e-mail: redakcja@glos.com

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GłosWielkopolski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.