Głos Wielkopolski » Wiadomości » Artur Wielebski - mistrz motoru z Krotoszyna

Artur Wielebski - mistrz motoru z Krotoszyna

Data dodania: 2011-12-18 14:09:31 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-12-18 14:09:31

Głos Wielkopolski

Wojciech Miller

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Artur Wielebski - mistrz motoru z Krotoszyna

Motor Artura Wielebskiego osiąga prędkość niemal 300 km/h.

Artur Wielebski. Ot, przeciętny 18-latek - skromny, poukładany. Ale ten chłopak regularnie gna z prędkością 300 km na godzinę. Jest mistrzem Polski juniorów w wyścigach na motocyklach.

Czytaj także:
Motocyklowe wyścigi na Torze Poznań
Poznań: Wielka parada motocykli Harley-Davidson [ZDJĘCIA]


Prawie każdego małego chłopaka zwykle kręcą samochody - bawią się resorakami, budują tory wyścigowe i zwykle dostają też takie prezenty pod choinkę.
∨ Czytaj dalej
W domu Artura było inaczej. Odkąd pamięta, fascynowały go motory.

- Tata również jest ich wielkim pasjonatem i zaraziłem się od niego. Po raz pierwszy samodzielnie wsiadłem na motocykl jak miałem chyba osiem lat. Była to Honda XL50. Zakochałem się w niej. Wówczas już wiedziałem, co chciałbym w życiu robić - opowiada motocyklowy mistrz kraju.

Artur nie ukrywa, że im był starszy, tym po głowie chodziły mu - jak sam mówi - głupsze pomysły.

- Palenie gumy czy jazda po ulicach miasta to była codzienność. W pewnym momencie rodzice stwierdzili jednak, że jest to nieodpowiedzialne i postanowili wysłać mnie na tor wyścigowy, abym tam spróbował swoich sił. Startowałem w klasie 125 i zostałem dostrzeżony, aż w końcu wystartowałem w klasie 600, a zaledwie dwa lata później wywalczyłem mistrzostwo Polski - wspomina Artur.

Medal na tej imprezie zdobyłby już wcześniej, ale zmarnował swoją szansę przez zwykłą głupotę i nawet się z tym nie kryje.

- Moja kategoria startuje w jednym wyścigu z seniorami, ale prowadzona jest odrębna klasyfikacja. Dość szybko w mojej stawce byłem liderem i nikt mi nie zagrażał. Pomyślałem więc, że powalczę ze starszymi i lepszymi zawodnikami. Byłem na trzecim miejscu i czułem, że mogę nawet to wygrać. Wówczas popełniłem błąd i miałem wypadek. Nie dość, że się poobijałem, to jeszcze medal przeszedł mi koło nosa. To była jednak cenna lekcja od życia. Nauczyłem się kontrolować emocje - przyznaje.

Groźne wypadki


18-latek nie ukrywa, że miał już kilka bardzo poważnych wypadków. Łamał ręce i nogi, ale nie zniechęciło go to do jazdy na motorze.

- To były kontuzje wynikające z mojej niewiedzy i małego doświadczenia. Upadki na torze są czymś normalnym, ale można je kontrolować - zapewnia Wielebski. - Mam na sobie mnóstwo ochraniaczy i kombinezon z kangurzej skóry, który chroni ciało. Są też specjalne techniki, które pozwalają uniknąć jakichkolwiek zadrapań nawet przy wypadku z prędkością przekraczającą 200 kilometrów na godzinę. W ostatnim roku miałem taki i mając już odpowiednią wiedzę, wyszedłem z niego bez szwanku - opowiada Artur, ale jednocześnie przestrzega, zwłaszcza rówieśników, że motocykl to nie zabawka.
1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Ciekawy artykuł

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

obserwator (gość), 20.12.11, 23:57:03

Szkoda, że w ogóle nie nagłasniamy iż w naszym Poznaniu jest jedyny profesjonalny tor w Polsce. Swój wkład mają niestety działacze Automobilkubu, którzy nie robią nic w celu jego spopularyzowania. Widział ktoś kiedyś reklamy, bilboardy? Nie mowiać już o radiu czy tv. Działacze stwierdzą, że nie mają pieniedzy... A na co wiec idą składki? Gdzie jest popularyzacja sportu wśród młodzieży? Na co przeznaczają olbrzymią kasę za wynajem giełdy? No tak.. pewnie na swoje "spotkania", puchary dla tych najbardziej "zasłużonych"(sic!) i spotkania klubu Śledzika (taki naprawdę istnieje!) PS Ciekawe skąd wziął nazwę ;)

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Głos Wielkopolski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Głos Wielkopolski", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Kontakt: infolinia 800-171- 801, 61 8606026, 61 8606029, 61 8606030, 61 8606032 od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16

email:prenumerata@glos.com

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Filia Poznań

ul. Grunwaldzka 19
60-782 Poznań
tel. 61 869-4196, 61 869-4267
fax. 61-869-4190

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Głos Wielkopolski

ul. Grunwaldzka 19,
60-782 Poznań,
tel. 61 86-94-100,
fax 61 860-61-15,
e-mail: redakcja@glos.com

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GłosWielkopolski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.