Nie przegap
    Tylko u nas!

    Krystyna Janda: Muszę się skupić, żeby nie dostać medalu partii PiS

    Rozwiń
    Głęboka rysa na pejzażu życia

    Głęboka rysa na pejzażu życia

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Marysia Piechowska

    Marysia Piechowska ©Ewa Auer

    O Marysi Piechowskiej, osiemnastolatce, która w wyniku niezwykle rzadkiej choroby nowotworowej straciła prawą rękę, o jej wielkim harcie ducha, talencie malarskim i marzeniach, by znów móc tworzyć piękne pejzaże i portrety - pisze Ewa Auer
    Marysia Piechowska

    Marysia Piechowska ©Ewa Auer

    Marysia Piechowska z Jastrowia ma dopiero 18 lat. Jest piękna, mądra i utalentowana. Chciała zostać malarką. Ale los postanowił, że jej to utrudni. Przez złośliwy nowotwór dziewczyna straciła prawą rękę.

    Marysia umie maskować swoje nieszczęście. W oczy rzuca się tylko jej uroda, zgrabna figura. Ale kiedy jest bliżej, widać, jak rękaw czarnego sweterka lekko powiewa...

    Dziewczyna jest silna, wydaje się dojrzalsza niż przeciętna osiemnastka. Trudno jej od razu przejść do rzeczy, wyraźnie woli wspominać dobre czasy, kiedy malowała.

    Słonie w kapeluszach z kwiatami na głowie
    Już w przedszkolu interesowały ją kredki i pędzle. - Najczęściej malowałam słonie w kapeluszach, z kwiatami na głowie. Pierwszy konkurs wygrałam już w podstawówce. Pamiętam, że mieliśmy namalować martwą naturę. Ja skupiłam się bardziej na tle, całe je zapaciałam na kolorowo. Potem się okazało, że jako jedyna ze szkoły znalazłam się w finale ogólnopolskim.

    W szkole szybko się utarło, że jak konkurs, to wiadomo: Marysia namaluje i wygra. Chodziła na dodatkowe zajęcia plastyczne, jeszcze w gimnazjum. Malowała wszystko: martwą naturę, pejzaże, portrety. Znajomi nie musieli nawet jej pozować. Przysyłali zdjęcia, a ona kopiowała je ołówkiem na papier. Była w tym naprawdę dobra, zaczęła nawet na tym nieco zarabiać.

    Rok temu kupiła płótna. Na profesjonalne farby nie było jej stać.
    - W tygodniu potrafiłam namalować dwa obrazy. Zamykałam się w pokoju i bez przerwy siedziałam
    przed płótnem, nawet osiem godzin - wspomina.
    « 1 2 4

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kontakt

      Marek Felski (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 72 / 103

      Marysiu jeżeli przeczytasz proszę o kontakt telefoniczny 668 788 915
      Chciałbym pomóc

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Warto żyć i być kochanym

      Adam (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 85 / 82

      Gdyby nie "Wiadomości" na programie TVP1 nigdy bym o Marysi nie usłyszał. Faktycznie młoda, piękna, zdolna i o dobrym sercu. Powodzenia w spełnianiu swoich marzeń i samych pogodnych dni Jej życzę.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ..

      Warto żyć i nie tracić nadziei (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 84 / 98

      Witam. Mam nadzieje, że to czytasz. Mam 14 lat i jestes dla mnie wielkim wzorem. Prosze nie trać nadziei. Jesteś niezwykła. Uwielbiam biologię i chce isć na medycynę, jest to tak rozwijająca się...rozwiń całość

      Witam. Mam nadzieje, że to czytasz. Mam 14 lat i jestes dla mnie wielkim wzorem. Prosze nie trać nadziei. Jesteś niezwykła. Uwielbiam biologię i chce isć na medycynę, jest to tak rozwijająca się dziedzina nauki, że niebawem możesz być całkiem zdrowa. Jesteś piękna, zdolna i pokazujesz, ze nawet w takich sytuacjach trzeba dostrzegać światło w tunelu ;)
      zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama