Menu Region

Poznańskie klany z tradycjami

Poznańskie klany z tradycjami

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Głos Wielkopolski

Marek Zaradniak

Prześlij Drukuj
Potomkowie sławnych rodów poznańskich odbudowują ich znaczenie, tworzy się też nowa arystokracja władzy i pieniądza. O tym, co Poznań zawdzięczał i zawdzięcza znanym rodzinom
2/4

Córki ambasadora Edwarda Raczyńskiego

(© Maciej Mosur)

Tu znajdziesz wszystko o poznańskiej kulturze... i nie tylko

Trudno określić, które poznańskie rodziny mają najdłuższą tradycję. Zdaniem profesora Andrzeja Kwileckiego, biorąc pod uwagę liczbę udokumentowanych pokoleń w Wielkopolsce na pierwszym miejscu są Bnińscy, których drzewo genealogiczne sięga XIII wieku, a z Wielkopolską związani byli nieprzerwanie do II wojny światowej.

Ród ten wydał wiele wybitnych postaci. W XV wieku cenionym budowniczym kościołów był biskup Andrzej Bniński, ale nie można zapomnieć o przedwojennym wojewodzie wielkopolskim, Adolfie Bnińskim, który w czasie II wojny światowej był delegatem rządu RP na tereny wcielone.
Bnińscy pozostawili po sobie liczne rezydencje, a najsłynniejsza to Samostrzel koło Nakła.

Kulturalni,
ale i przemysłowi

W zaangażowaniu w dziedzinę kultury zdecydowany prym wiodą Działyńscy. W 1826 roku Tytus Działyński założył podległą dziś Polskiej Akademii Nauk Bibliotekę Kórnicką. Jego dzieło kontynuował syn Jan, a gdy zmarł bezpotomnie, schedę przejął Władysław Zamoyski, który stworzył fundację Zakłady Kórnickie i w 1924 roku przekazał zbiory Biblioteki narodowi polskiemu.

Po Raczyńskich pozostała zbudowana z fundacji Edwarda Hrabiego Raczyńskiego Biblioteka przy placu Wolności 19, oddana do użytku 5 maja 1829 roku. Pozostał też Pałac w Rogalinie, będący dziś Oddziałem Muzeum Narodowego w Poznaniu. Niestety rogalińska linia Raczyńskich nie ma męskiego potomka - żyją tylko dwie córki ambasadora Edwarda Raczyńskiego Wanda Dembińska i Viridianna Rey. Są natomiast liczni męscy potomkowie w kurlandzkiej (zwanej też niemiecką) linii Raczyńskich.

Z Wielkopolską i Poznaniem związana jest od lat rodzina Turnów. Właściciel Objezierza Stanisław Turno należał do najmajętniejszych ziemian w Wielkopolsce. Był nowoczesnym gospodarzem i właścicielem co najmniej pięciu kamienic w Poznaniu, w tym hotelu Wielkopolska, który po 1989 został sprzedany sieci NH.

Dwudziestopokoleniową tradycją legitymuje się ród Chłapowskich. Poza słynnym założycielem Turwi generałem Dezyderym Chłapowskim jednym z najwybitniejszych postaci był jego najmłodszy wnuk Mieczysław: poseł na Sejm, działacz rolniczy, bankowiec. Z Poznaniem dziś związani są praprawnukowie najstarszego syna generała Dezyderego, Stanisława. Najbardziej znanym z nich jest Antoni - właściciel ośrodka jeździeckiego w Jaszkowie, które zakupił po niemal 30-letnim pobycie w Szwecji, gdzie wyjechał w 1966 roku.

- Na studia zdawałem trzy razy, bo zawsze brakowało mi pięć punktów. Tych za pochodzenie. Rodzeństwo wyjeżdżało na Zachód, a mnie nie dawano paszportu. Byłem zakładnikiem. Przyczynę podawano zawsze tą samą - ze względu na osoby pozostające w kraju i inne ważne okoliczności - mówi Stanisław Chłapowski, zajmujący się dziś renowacją mebli.

Nie można nie wspomnieć też o Cegielskich, z których najsłynniejszym był filolog i przemysłowiec Hipolit - założyciel fabryki-symbolu Poznania. Poznańscy Cegielscy nie mają aktualnie męskiego potomka.

Czytaj o najlepszych zdjęciach świata
1 3 »
Reklama
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Reklama
Reklama