Uniewinnienie nie dziwi, ale i nie przybliża nas do prawdy

    Uniewinnienie nie dziwi, ale i nie przybliża nas do prawdy

    Łukasz Cieśla

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    - Ustne uzasadnienie wyroku ws. Nangar Khel przypomina komedię Barei. Jest śmieszne, a przy tym mocno naciągane pod tezę, że każdy polski żołnierz to niemalże bohater - powiedział mi wczoraj jeden z obserwatorów procesu, będący na wielu rozprawach w sądzie. Nie był to żaden z prokuratorów.
    Łukasz Cieśla

    Łukasz Cieśla

    Mój rozmówca nie był jedyną osobą, która zwróciła uwagę na sprzeczność, która pojawia się w sprawie ostrzału. Chodzi o to, że dowódca bazy Wazi Kwa obciążył odpowiedzialnością za atak swoich podwładnych. Ci z kolei twierdzili, że to on wydał zbrodniczy rozkaz ataku na wioskę, ale oni nie chcieli go wykonać. Ktoś więc kłamie, ale mimo to sąd uniewinnił całą siódemkę, bo u nikogo nie dopatrzył się winy.

    Nie piszę tych słów po to, by domagać się wieloletnich więzień dla oskarżonych. Nie zależy mi, by najbliższe lata swojego życia spędzili za kratkami.

    Zależy mi jednak na tym, by zapewne pierwsza w historii polskiej armii sprawa o zbrodnię wojenną została rzetelnie wyjaśniona. Bo skoro mleko się rozlało i państwowy organ, jakim jest prokuratura, zdecydował się na akt oskarżenia w tej sprawie, to trzeba odpowiedzieć, czy do zbrodni rzeczywiście doszło.

    Stwierdzenie sądu, że brakuje dowodów, jasnej odpowiedzi nie daje, ale za to pozwala zakończyć sprawę samymi uniewinnieniami, co jest zgodne z intencjami wielu wojskowych i sporej części opinii publicznej.

    Z kategorycznym stwierdzeniem czy sąd ma rację, czy też nie, wstrzymam się do prawomocnego orzeczenia Sądu Najwyższego. Jeśli on podtrzyma stanowisko niższej instancji, wtedy należy zapytać prokuraturę, dlaczego przez kilka lat nie zdołała zebrać wystarczających dowodów na uzasadnienie swojej tezy. A jeśli usłyszymy, że nie mogła zrobić np. wizji lokalnej, bo w Afganistanie jest wojna, to nasunie się pytanie, czy zarzuty nie były na wyrost i czy nie należało inaczej rozwiązać sprawy, w której na końcu może się okazać, że nikomu nie można przypisać winy za celowe zabicie Afgańczyków.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dziękuję

    Łukasz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 10

    Dziękuję za "merytoryczną" polemikę... Sądownictwo wojskowe w Polsce jest zorganizowane w ten sposób, że jeśli Wojskowy Sąd Okręgowy jest sądem pierwszej instancji (tak jest właśnie ws. Nangar...rozwiń całość

    Dziękuję za "merytoryczną" polemikę... Sądownictwo wojskowe w Polsce jest zorganizowane w ten sposób, że jeśli Wojskowy Sąd Okręgowy jest sądem pierwszej instancji (tak jest właśnie ws. Nangar Khel), to apelacje od jego wyroków rozpatruje Izba Wojskowa Sądu Najwyższego (Wydział II). Czyli jeśli prokurator wniesie apelację ws. Nangar Khel, to rozpatrzy ja właśnie Sąd Najwyższy.

    Pozdrawiam Łukasz Cieślazwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jak się na czymś nie znasz ...

    bubu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 16

    Drogi redaktorze po pierwsze najpierw apelacja a potem dopiero i to w przypadku skargi kasacyjnej Sąd Najwyższy. Po drugie. Wyrok natomiast jest prawomocny już po wyroku sądu II instancji. Jak się...rozwiń całość

    Drogi redaktorze po pierwsze najpierw apelacja a potem dopiero i to w przypadku skargi kasacyjnej Sąd Najwyższy. Po drugie. Wyrok natomiast jest prawomocny już po wyroku sądu II instancji. Jak się na czymś nie znasz nie pisz o tym bo wystawiasz się na pośmiewisko. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    redaktor dwulicus

    KRYTYK (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 19

    Produkujesz się redaktorzyno i szukasz dziury w całym gdy chodzi o" Warte "czy też bohaterów nadmuchanej przez Ciebie (sic!) afery gruntowej...Tymczasem w sprawie Nangar Khel NIE ZALEŻY Tobie...rozwiń całość

    Produkujesz się redaktorzyno i szukasz dziury w całym gdy chodzi o" Warte "czy też bohaterów nadmuchanej przez Ciebie (sic!) afery gruntowej...Tymczasem w sprawie Nangar Khel NIE ZALEŻY Tobie hipokryto na wyrokach dla osób którzy DE FACTO zabili bezbronnych ludzi i używasz eufemizmu nazywając ich kłamcami !...Jeśli masz inklinacje na "ostatniego sprawiedliwego" to dlaczego tutaj nie piętnujesz zbrodni?CO AFGAŃCZYK TO NIE CZŁOWIEK?Czy tez może"policyjny agencie "nie dostaleś zlecenia od swojego" oficera prowadzącego " na zniszczenie reputacji kolejnego Polaka i stąd dziś zobaczyliśmy jaki Łukasz Cieśla jest na prawde ?SŁUCHAJ NO MIERNOTO...Jeśli już poruszasz takie TRUDNE tematy to właśnie POWINNO CI ZALEŻEĆ !ROZUMIESZ? "ZALEŻEĆ"! No chyba że Twoja moralność jest tak sprzedajna jak Ty sam...zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo