Poznań: Wdowa po prezesie Skrzypku broni męża w sądzie

    Poznań: Wdowa po prezesie Skrzypku broni męża w sądzie

    Barbara Sadłowska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    W środę przed poznańskim sądem zeznawała Dorota Skrzypek, wdowa po prezesie NBP, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Sławomir Skrzypek oskarżył profesora Jana Winieckiego o naruszenie jego dóbr osobistych w felietonie opublikowanym w Głosie Wielkopolskim. Ekonomista zakwestionował w nim dyplomy prezesa NBP, jego kompetencje i znajomość języków obcych.
    Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł w sierpniu 2009 roku. Sąd uznał wówczas Jana Winieckiego winnym zniesławienia Sławomira Skrzypka i ukarał 10 tysiącami złotych grzywny. Skazany ekonomista miał też zasilić konto Caritas Polska kwotą 20 tysięcy złotych. Wyrok został jednak uchylony i sprawa wróciła do sądu pierwszej instancji.

    Po 10 kwietnia śmierć oskarżyciela prywatnego mogła zakończyć postępowanie umorzeniem, jednak wdowa skorzystała z prawa do kontynuowania procesu męża. Wczoraj powiedziała, że Sławomir Skrzypek posiadał odpowiednie wykształcenie i znał języki obce. Przyznała jednak, że sama nie włada biegle angielskim biznesowym. Odmiennego zdania był natomiast Jerzy Pruski, który był wiceprezesem NBP i podczas wspólnych zagranicznych wyjazdów musiał wypowiadać się za polski bank centralny. Prezes wolał milczeć...

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Poznań: Wdowa po prezesie Skrzypku broni męża w sądzie

    KILA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 26 / 17

    „Wczoraj powiedziała, że Sławomir Skrzypek posiadał odpowiednie wykształcenie i znał języki obce. Przyznała jednak, że sama nie włada biegle angielskim biznesowym. Odmiennego zdania był...rozwiń całość

    „Wczoraj powiedziała, że Sławomir Skrzypek posiadał odpowiednie wykształcenie i znał języki obce. Przyznała jednak, że sama nie włada biegle angielskim biznesowym. Odmiennego zdania był natomiast Jerzy Pruski, który był wiceprezesem NBP i podczas wspólnych zagranicznych wyjazdów musiał wypowiadać się za polski bank centralny. Prezes wolał milczeć...’

    Chciałbym wiedzieć, co to za sąd???????????????. Żona powiedziała „odpowiednie wykształcenie i znał języki obce”. A gdzie poświadczone dokumenty, poświadczające ich znajomość!!!!!!???. Czyżby, to sąd przyjął zasadę, „jedna pani, drugiej pani”, jako dowód, a nie dokumenty.
    Czyżby, na takie stanowiska państwowe, nie było egzaminu ze znajomości języków obcych??????????????????.
    Pusty śmiech, ale także tragedia wymiaru sprawiedliwości!!!!!
    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo