Poznań: Przewodnicy pokażą tajemniczy Fort III [ZDJĘCIA]

    Poznań: Przewodnicy pokażą tajemniczy Fort III [ZDJĘCIA]

    Elżbieta Podolska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Wybierając się nad Maltę warto zwiedzić Fort III, czyli obiekt sprzed 130 lat
    1/16
    przejdź do galerii

    Wybierając się nad Maltę warto zwiedzić Fort III, czyli obiekt sprzed 130 lat ©Fot. Grzegorz Dembiński

    Otwiera się żelazna ogromna brama i nagle dech zapiera w piersi. Niespodziewanie, niedaleko od wejścia do Nowego Zoo nad Maltą, znajduje się inny świat - gratka dla miłośników fortów, historii i dziejów Twierdzy Poznań. Pojawia się ogromny doskonale zachowany Fort III.
    Dokładnie widać fosę, wewnętrznymi korytarzami dociera się do prochowni, można dostrzec, gdzie stały armaty i jak mieszkali żołnierze. To prawdziwa perełka i może pierwszy sygnał tego, że zostanie utworzona specjalna trasa wycieczkowa po Twierdzy Poznań. Ma ona szansę stać się atrakcją przyciągającą zwiedzających nie tylko z Polski.

    ZOBACZ: TAK WYGLĄDA FORT III, O KTÓRYM DO NIEDAWNA MAŁO KTO WIEDZIAŁ

    Do dzisiaj wiedziało o nim zaledwie kilkadziesiąt osób. Prawie nikt go wcześniej nie widział, nikt po nim nie chodził. Teraz, dzięki staraniom członków Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Fortyfikacji będzie można go zwiedzać.

    W środę wejdą tam pierwsze grupy. Kolejne będą miały okazję zwiedzać w każdą sobotę i niedzielę, a także w święta, o godz. 11, 12.30, 14, 15.40 i 17. Najpierw jednak trzeba kupić bilet do Nowego Zoo, a następnie tuż przy przystanku kolejki znajduje się punkt sprzedaży biletów do fortu (8 zł normalny i 6 ulgowy).

    Drewnianym mostem przechodzimy nad fosą, która ma długość 850 m i szerokość 9 m.
    - Nawet jeżeli ktoś się odważył do niej wejść, nie miał żadnych szans na wydostanie się - mówi Marcin Walkowiak z Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Fortyfikacji.

    - Poza tym w fosie znajdowały się zasieki z drutu kolczastego - dodaje Stanisław Wiatrowski, członek PTPF. - Strzeże ona dostępu do pięciu kaponier. Na całej długości czoła i baraków fortu rozciąga się wał artyleryjski.

    Zwiedzanie rozpoczyna się od wizyty w niewielkim pomieszczeniu, gdzie znajdują się gabloty z pociskami, latarniami, które niegdyś oświetlały fort zbudowany w latach 1877-1881. Są też plany specjalnie sprowadzone z niemieckiego archiwum i ciekawostka - makieta zoo z lat 70. Wówczas myślano o wyburzeniu przynajmniej części fortu i stworzenia na tym terenie wystawy o początkach życia na ziemi.

    Gigantyczne korytarze. Mury, które mają nawet do 2,5 metra grubości. Zaglądamy do pomieszczeń mieszkalnych.

    - Było 28 takich izb. Mogło tutaj stacjonować 700 żołnierzy, w tym 400 artylerzystów, 300 zwykłych wojaków i 17 oficerów. - opowiada Marcin Walkowiak.

    - Doprowadzenie tego fortu do takiego stanu kosztowało nas sporo pracy - mówi Marcin Walkowiak. - W sumie pracowało tutaj około 50 wolontariuszy przez ponad 1200 godzin. Jeszcze dwa dni temu alpiniści pomagali nam oczyszczać wał nad fortem. To, że możemy po nim oprowadzać chętnych to tylko zasługa tych ludzi i oczywiście dyrektora zoo Lecha Banacha, który nam zaufał i zgodził się na nasze działania.

    W PTPF jest 6 przewodników i to oni na zmiany będą oprowadzać zwiedzających prawie godzinną trasą.





    TAK WYGLĄDA FORT III W POZNANIU, O KTÓRYM DO NIEDAWNA MAŁO KTO WIEDZIAŁ

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo