Dopłacimy, żeby tylko nie mieszkać na parterze

    Dopłacimy, żeby tylko nie mieszkać na parterze

    Katarzyna Wozińska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Nawet co ósmy nabywca skory jest dopłacić 40 tysięcy złotych, aby uniknąć mieszkania na parterze. Czterokrotnie mniej osób nie chciałoby mieszkać na najwyższych piętrach, gdzie deweloperzy lokują obecnie najlepsze apartamenty. Widok, który się z nich roztacza, ma odzwierciedlenie w cenie.
    Czytaj też - GMINY PODPOZNAŃSKIE KUSZĄ...

    Na rynku wtórnym partery wciąż kojarzą się Polakom z niebezpieczeństwem, a ostatnie piętra z za wysoką temperaturą latem. Deweloperzy starają się wpłynąć na te przyzwyczajenia nabywców. Do mieszkań na najniższych piętrach dodają ogródki lub duże tarasy, a na ostatnich zazwyczaj znaleźć można lokale z najwyższej półki.
    Wciąż jednak najtrudniej znaleźć nabywcę na parter. Potwierdzają to statystyki odnośnie preferencji blisko 25 tys. nabywców, którzy w ostatnim roku szukali mieszkania w Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu i Krakowie.

    Nawet 10 procent
    mniej za skrajne piętra

    Osoby, które są zdecydowane unikać skrajnych pięter, skore są wydać na mieszkanie znacznie więcej. Widać to szczególnie na przykładzie stolicy, gdzie różnica w preferowanym budżecie sięga aż 39 tysięcy złotych. Osoby dopuszczające zakup mieszkania na parterach i najwyższych piętrach, chciały w ostatnich 12 miesiącach wydać na lokal 396 tys. zł, podczas gdy pozostali deklarowali chęć wydania 435 tys. zł.

    Niemała różnica w deklarowanym budżecie występowała także w Poznaniu i Krakowie. Wynosiła ona odpowiednio 23 i 14 tys. zł. Najmniej za uniknięcie skrajnych pięter chcieli dopłacić wrocławianie. W ich przypadku osoby unikające skrajnych pięter chciały wydać na mieszkania 304 tys. zł, podczas gdy pozostali deklarowali budżet na poziomie 297 tys. zł.

    Parter to przede wszystkim ograniczona prywatność
    Najbardziej niechciane przez potencjalnych nabywców są partery. W Warszawie nawet co ósmy kupujący unika tego rodzaju usytuowania w budynku. W Poznaniu i Wrocławiu jest to co 14 nabywca. W przypadku najwyższych pięter zaledwie jedna na 20-30 osób odrzuciłaby możliwość zakupu mieszkania.

    Nic w tym dziwnego. Partery nawet na ogrodzonych i strzeżonych osiedlach wciąż nie są najatrakcyjniejsze. Pomijając nawet aspekt bezpieczeństwa, trzeba zwrócić uwagę na ograniczoną prywatność oraz niebezpieczeństwo zalania nisko położonych lokali w przypadku powodzi. Zupełnie inna sytuacja ma miejsce na najwyższych piętrach nowych budynków. Obecnie niewiele osób boi się już awarii wind, a ponadto z wysoko usytuowanych mieszkań rozciąga się przeważnie ładny widok.

    Czytaj też - ZA MIESZKANIE W KAMIENICY TEŻ ZAPŁACISZ MNIEJ
    1 »

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo