Falstart Kolei Wielkopolskich, zmiana rozkładu i...

    Falstart Kolei Wielkopolskich, zmiana rozkładu i remonty[FILM]

    Robert Domżał

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Falstart Kolei Wielkopolskich, zmiana rozkładu i remonty[FILM]

    ©Marek Zakrzewski

    Na kolei znów zmiany. Od 1 czerwca zacznie obowiązywać nowy rozkład jazdy. Ruszy remont linii z Poznania do Wągrowca. Zaczną kursować Koleje Wielkopolskie.
    Falstart Kolei Wielkopolskich, zmiana rozkładu i remonty[FILM]

    ©Marek Zakrzewski

    W nowym rozkładzie jazdy, który kolejarze dzisiaj zaprezentują, będzie nowy pociąg do Nowego Tomyśla oraz Dąbia nad Nerem. Nowością będzie też 10 połączeń z Poznania przez Oborniki, Rogoźno do Wągrowca. Uruchamiane są one z powodu zamknięcia linii Poznań - Murowana Goślina - Wągrowiec.

    Jak mówi Zbigniew Wolny, rzecznik PLK PKP, do grudnia ta jednotorowa linia zostanie zmodernizowana. Jednak przez sześć miesięcy nie zobaczmy na niej żadnego pociągu pasażerskiego.
    Modernizacja będzie polegała na ułożeniu nowej nawierzchni torowej na długości 50 km, modernizacji przejazdów kolejowo-drogowych i budowie przystanków osobowych: Czerwonak Osiedle i Murowana Goślina Zielone Wzgórza. Dzięki temu podróż ma być krótsza o 34 minuty i bezpieczniejsza.

    Na tej linii miały zacząć kursować od 1 czerwca Koleje Wielkopolskie. Właśnie ze względu na remont nowa kolej nie przejęła tej linii. Musiałaby wówczas organizować komunikację zastępczą. Z Kolei Wielkopolskich skorzystają wyłącznie mieszkańcy południa Wielkopolski. Ale w czerwcu pasażerowie na dobrą sprawę nie zauważą, że jeżdżą nową koleją. Z Leszna i do Leszna kursować będą te same szynobusy, co dotąd. Również ich obsługa, czyli maszyniści i konduktorzy, się nie zmienią. Nowa spółka korzysta z usług konkurencji, czyli Przewozów Regionalnych. Te zaś na udostępnieniu swoich pracowników muszą zarobić.

    - Nasza będzie też taryfa, czyli cena biletów oraz punkty ich sprzedaży - dodaje Krzysztof Pawlak, zastępca dyrektora Wielkopolskiego Zakładu Przewozów Regionalnych. Po co taka niby nowa kolej?



    Zobacz też: Bursztynowy motyl dla Martyny

    Marszałek wynajął maszynistów i konduktorów, bo jak się okazało, chociaż na kolei pracuje zbyt wiele osób, akurat pracowników tej specjalności brakuje. Po co więc Wielkopolsce nowy przewoźnik?

    Jak twierdzi wicemarszałek Wojciech Jankowiak, od dziesięciu lat spółka Przewozy Regionalne wyłącznie podnosiła kwotę dotacji, jaką płacił budżet Wielkopolski.

    W roku 2001, kiedy to pierwszy raz samorządy województw dopłacały do przejazdów pasażerskich, było to 20 mln zł. W roku ubiegłym już 100 mln zł. Zdaniem wicemarszałka kolejarze nie potrafili uzasadnić podwyżek. Chociaż Wielkopolska ma prawie 10 proc. udziałów w przewozach Regionalnych, przedstawiciele marszałka utrzymują, że mają problemy z wglądem w księgowość spółki.

    - Koszty, jakie pokrywamy, są kosztami uśrednionymi. To oznacza, że za wielkopolskie pieniądze jeżdżą pasażerowie na Śląsku i Kujawach - twierdzi Wojciech Jankowiak.

    Rozkład jazdy Kolei Wielkopolskich dostępny jest na stronie www.koleje-wielkopolskie.com.pl

    Czytaj także: Koleje Wielkopolskie nie wyjadą w czerwcu?

    Czytaj także: Koleje Wielkopolskie szykują nam niespodzianki

    Czytaj także: Wągrowiec/Rogoźno: Od czerwca uruchomią nową linię kolejową

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo