Mały Wyścig Pokoju z bardzo długą historią

    Mały Wyścig Pokoju z bardzo długą historią

    Robert Domżał

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Andrzej Kinal (z lewej) i rywale z Cottbus w Poznaniu w 1976
    1/3
    przejdź do galerii

    Andrzej Kinal (z lewej) i rywale z Cottbus w Poznaniu w 1976 ©fot. archiwum SKS Borant

    Już po raz 52. rozgrywany jest Mały Wyścig Pokoju. Tak długiej historii nie ma w Wielkopolsce żadna inna impreza kolarska dla młodzieży. Na liście startowej tegorocznych zawodów jest Królak, ale Bartek Królak, nastolatek z Przeźmierowa. Nie jest krewnym pierwszego polskiego triumfatora Wyścigu Pokoju - Stanisława.
    Bartek nie zna zbyt dokładnie historii MWP. Ma jednak nadzieję, że swoim startem dobrze zapisze się w jego dziejach. Dlaczego?

    - Wydaje mi się, że jestem w niezłej formie i najgroźniejszym rywalom, zawodnikom z Kalisza, będą starał się stawić czoła - mówi.

    Młodych kolarzy można w ten weekend oglądać na drogach gmin Rokietnica i Tarnowo Podgórne. W sobotę po południu będą się ścigać w Smochowicach. Ten etap po raz kolejny pomaga zorganizować Zenon Czechowski, poznaniak, pięciokrotny uczestnik Wyścigu Pokoju. Czterdzieści lat temu w końcowej klasyfikacji tego wyścigu był drugi.

    A historia MWP zaczęła się 6 maja 1960 roku.
    O godz. 16.20, na skrzyżowaniu ulic Opolska i Czechosłowacka w Poznaniu stanęło aż 80 młodych kolarzy. Ubrani byli w bawełniane koszulki z kołnierzykami, spodenki gimnastyczne i trampki. Na głowach zamiast kasków mieli czapeczki z daszkami. Ścigania uczyli się na takich ulicach jak Opolska, Reymonta w porze uznawanej dzisiaj za szczyt komunikacyjny. Również w kolejnych latach bywały etapy wiodące z Wildy na Reymonta czy wokół Cytadeli.

    Wyścig i polityka
    W roku 1962 zawodnicy musieli 1 maja uczestniczyć w pochodzie. Młodzi sportowcy otrzymywali koszulki podczas wizyty w Dzielnicowej Radzie Narodowej. Przed trzecim MWP ustalone zostały barwy koszulek dla poszczególnych dzielnic. Grunwald miał niebieskie, Wilda zielone, Jeżyce czarne, Nowe Miasto czerwone, a Stare Miasto białe. "Opieka" Rady Narodowej miała i dobre strony. Wystarczył jeden telefon, by z trasy wyścigu dziury znikały, jak za dotknięciem różdżki.

    Eliminacje i treningi
    Nad formą uczestników MWP czuwali trenerzy poznańskich klubów: Lecha, Stomilu, MKS -u i Warty. W roku 1963 nastolatkom zapewniono możliwość korzystania z sal gimnastycznych. Uczestnikiem MWP był między innymi Bernad Broński, organizator tych edycji wyścigu, które odbywały się w gminie Tarnowo Podgórne.

    - Jechałem na rowerze z NRD (Niemiecka Republika Demokratyczna przyp. red. dla młodszych czytelników), pożyczonym od dziadka. W eliminacjach dzielnicowych startowało nas dwustu - mówi Bernard Broński.

    W wyścigu wystartowało tylko sześciu. Gdyby nie upadek na jednym z etapów, B. Broński zająłby w końcowej klasyfikacji miejsce w pierwszej trójce. Czego nie dokonał ojciec, zrobił syn. W roku 1992 MWP wygrał Piotr Broński. Była to pierwsza edycja młodzieżowego wyścigu organizowana przez gminę Tarnowo Podgórne. Okres świetności MWP przeżywał w połowie lat 70. Do Poznania przyjeżdżali wówczas młodzi Niemcy z Cottbus i Węgrzy.

    - Niemcy byli tak silni, że sądziliśmy, że przysłano nam starsze roczniki - mówi Zbigniew Szymański, trener SKS Borant.

    Ale Zygmunt Molik, Andrzej Kinal z Boranta oraz Artur Spławski ze Stomilu nie dawali łatwo za wygraną.

    Na liście zwycięzców MWP są też zawodnicy, którzy później startowali w zawodowym peletonie. Jednym z nich był Marcin Sapa, który uczestniczył w Tour de France. Czy startujący w tym roku osiągną takie sukcesy?

    Trudne początki
    W czasie pierwszego MWP wszyscy się czegoś uczyli. Zawodnicy jazdy w peletonie, organizatorzy oznakowania trasy. Nie od razu to jednak dobrze wychodziło. Podczas drugiego etapu, kilkaset metrów przed metą, znajdującej się na stadionie ówczesnej Gwardii (dzisiaj Olimpii), prowadząca grupa pomyliła trasę. Na kreskę pierwsi wjechali zawodnicy z drugiej grupy.
    Za sprawą sędziów wyścig o mały włos zakończyłby się wielkim skandalem. Arbitrzy zapomnieli dodać zawodnikom bonifikaty i pierwsze miejsce w końcowej klasyfikacji przyznali nie temu zawodnikowi, który rzeczywiście był najlepszy.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    I MWP-Poznań

    kaczka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 60 / 43

    Sz.P. Robercie! Pierwszy Mały Wyścig Pokoju odbył się w Poznaniu na stadionie Warty(miejskim) w czerwcu 1956 Byłem jego uczestnikiem (Im) a w 1957 (2m) Zawody te odbywały się w różnych kategoriach...rozwiń całość

    Sz.P. Robercie! Pierwszy Mały Wyścig Pokoju odbył się w Poznaniu na stadionie Warty(miejskim) w czerwcu 1956 Byłem jego uczestnikiem (Im) a w 1957 (2m) Zawody te odbywały się w różnych kategoriach wiekowych.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo