Związek równy związkowi

    Związek równy związkowi

    Agnieszka Świderska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Kiedy wreszcie w Polsce środowiska gejów i lesbijek nie będą już musiały przypominać o swych prawach, organizując marsze równości i denerwując "prawdziwych" Polaków? Ano wtedy, kiedy taki wyrok, jaki zapadł w Złotowie, nie będzie już wyjątkiem, tylko regułą.
    Związek równy związkowi
    Gdy zróżnicowanie w prawie dotyczy orientacji seksualnej, państwo musi mieć naprawdę przekonujący powód, żeby je wprowadzić i stosować. Nie oznacza to, że Polska musi się godzić na adopcję dzieci przez pary homoseksualne, skoro ani ustawodawca, ani społeczeństwo do tego jeszcze nie dorosło.

    Nie ma jednak powodu, dla którego nie może pozwolić mieszkać lesbijce w mieszkaniu, w którym ze swoją partnerką spędziła wiele lat. I takie właśnie oświadczenie do wiadomości publicznej wydał złotowski sąd. Na to złożyła się podwójna odwaga: kobiety i sądu.

    Ta pierwsza zdecydowała się wystąpić do sądu, żeby walczyć o swoje prawa, nie mając żadnej gwarancji, że jej związek z partnerką zostanie potraktowany na równi z każdym innym związkiem.

    Z kolei sędzia nie bał się sięgnąć do orzecznictwa Trybunału w Strasburgu, które zbyt wielu jeszcze jego kolegów w todze traktuje jako obce ciało, od którego wolą trzymać się z daleka.

    Dwoje odważnych wystarczyło, żeby pokazać reszcie, że w tym kraju jest też miejsce na normalne, bo ludzkie, prawo.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Puszka pandory, czy pandemonium?

    Bęc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Sprawa jest poważniejsza niż szanownej pani redaktor się zdaje. Decydującym dla owego jakże jej zdaniem postępowego rozstrzygnięcia było , pewnie o tym nie wie, pojęcie wspólnego pożycia...rozwiń całość

    Sprawa jest poważniejsza niż szanownej pani redaktor się zdaje. Decydującym dla owego jakże jej zdaniem postępowego rozstrzygnięcia było , pewnie o tym nie wie, pojęcie wspólnego pożycia charakteryzujące się, zgodnie z art. 23 k.r.o., koniecznością istnienia jednocześnie więzi duchowej, gospodarczej i fizycznej. Co w przypadku, jakże nie rzadkim, gdy kwestia wstąpienia w najem dotyczyć będzie komuny homoseksualnej? Przecież są i takie związki. W najem wstąpi pięć lesbijek czy pięciu gejów? Otwarto tym wyrokiem puszkę pandory, która prędzej czy później zniszczy europejską cywilizację na rzecz islamu. Na koniec. Pewnie pani redaktor nie wie, że w razie
    śmierci najemcy lokalu mieszkalnego mogą wstąpić w stosunek najmu takie osoby jak:
    małżonek nie będący współnajemcą lokalu, dzieci najemcy i jego współmałżonka,
    inne osoby, wobec których najemca był obowiązany do świadczeń alimentacyjnych,
    oraz osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą. tak więc np. wnuk opiekujący się babcią i z nią zamieszkujący już nie, dzieci np. z pierwszego małżeństwa partnera też już nie. Tak więc więzy krwi wyparte zostały ustawowo przez partnerstwo (jakiekolwiek) , nawet wtedy gdyby było ono krótkotrwale i przypadkowe. zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo