Poznań: Rośnie liczba napaści na

    Poznań: Rośnie liczba napaści na pracowników MPK

    Katarzyna Fertsch

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Do napadów na kierowców MPK dochodzi głównie w autobusach nocnych

    Do napadów na kierowców MPK dochodzi głównie w autobusach nocnych ©Janusz Romaniszyn

    Scenariusze ostatnich napaści na pracowników MPK były podobne. Pijany pasażer żąda od kierowcy, by zmienił trasę przejazdu autobusu i zawiózł go pod sam dom. Kierowca odmawia. A pasażer rzuca się na niego z pięściami (lub butelką).
    Do napadów na kierowców MPK dochodzi głównie w autobusach nocnych

    Do napadów na kierowców MPK dochodzi głównie w autobusach nocnych ©Janusz Romaniszyn

    Tak było choćby kilka tygodni temu pod CK Zamek. Chwilę po godzinie 23 autobus podjechał na przystanek. Pijany 20-latek, który wsiadł do pojazdu, domagał, by kierowca wysadził go pod domem.

    Kierowca odmówił. Zanim zrobiło się gorąco, zdążył jednak wcisnąć guzik alarmowy, który zamontowany jest w każdej kabinie.

    Czytaj także: Poznań: 27-latek pobił... autobus

    Czytaj także: Poznań: Kibice uszkodzili tramwaj

    - Wtedy nadzór ruchu słyszy, co się dzieje w autobusie i może zareagować. Tak też było w tym przypadku, natychmiast wezwano na miejsce policję - opowiada Iwona Gajdzińska, rzecznik MPK.

    Podobnie było na ulicy Czechosłowackiej. Pasażer nie przyjął do wiadomości, że droga jest remontowana i autobus musi pojechać objazdem. Uderzył kierowcę w twarz i uciekł. Na reakcję nie było czasu.

    Guzik alarmowy pomógł za to podczas innej awantury, obok dworca PKP. Tam kierowca próbował wyprosić pasażera, który wsiadł z piwem. Został uderzony butelką w głowę, przewrócił się i poturbował, wskutek czego trafił do szpitala i na zwolnienie.

    - Kiedyś zawsze reagowałem kiedy ktoś wchodził z alkoholem, teraz robię to coraz rzadziej - przyznaje kierowca, który również został pobity przez agresywnego pasażera po tym, jak zwrócił mu uwagę.
    Bojącym się o bezpieczeństwo pracownikom MPK pozostaje liczyć na to, że po wciśnięciu czerwonego guzika pomoc nadejdzie wystarczająco szybko. - Tylko to nam zostaje - mówią.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Co robi policja i gdzie.........

    Wacek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    Co robi policja i gdzie przebywa. Niech wyjdą z komend na ulicę a nie siedzą bezpiecznie w pokojach biurowych, albo przejadą sie przez miasto tylko głównymi ulicami i spoko. trzeba wyjść z...rozwiń całość

    Co robi policja i gdzie przebywa. Niech wyjdą z komend na ulicę a nie siedzą bezpiecznie w pokojach biurowych, albo przejadą sie przez miasto tylko głównymi ulicami i spoko. trzeba wyjść z samochodów i nogami chodzić to wiecej sie widzi co jest grane ma mieście i wtedy bandyci z piwem w reku mieli by mniejsze szanse racji bytu. Tyle przepisów wydano na temat picia piwa przez gnojków polskich i nic z tego nie wynika, bo jak słuzby mundurowe jezdz samochodami to nic nie widzą i nie chą widzieć. tak jest w Poznaniu i w całej Polsce. Policje trzeba zreformować o ile się jeszcze da. Policja nie może tylko dziełać na telefon, tak jak to przedstawiają rzecznicy policyjni w mediach. Sa na kosztach podatników i musza działac dla bezpieczeństwa ludzi, a zbrodniarzy, którzy napadają po pijanemu palować i to skutecznie, bo po zatrzymaniu sa na pewno wypuszczni bezkarnie i dalej napadają na kierowców autobusów i bimb.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bezpieczeństwo kierowcom i motorniczym

    Błażej (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    może zapewnić pozwolenie na noszenie broni, szczególnie na liniach nocnych

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo