W Mateksie nie chcą rozmawiać z Solidarnością

    W Mateksie nie chcą rozmawiać z Solidarnością

    Mateusz Pilarczyk

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Właściciel firmy Matex ze Starczanowa, niedaleko Nekli, nadal nie chce rozmawiać z Solidarnością. Od lutego związek zawodowy próbuje podjąć dialog z firmą, w której z pracy wyrzucono osoby chcące założyć Solidarność.
    Sprawa trafiła już do sądu pracy, a także poza granice Polski - związek o praktykach firmy poinformował jej zagranicznych kontrahentów.

    - Od firmy i jej właściciela Waldemara Maki nie mamy nadal żadnych odpowiedzi na wezwania do rozmów - przedstawia sytuację Jarosław Lange, przewodniczący wielkopolskiej "S". - Rozpoczęliśmy, więc wszystkie działania formalno- prawne. Zobaczymy, co z nich wyniknie - dodaje przewodniczący.
    W sądzie pracy toczy się już postępowanie rozpoczęte na wniosek zwolnionych pracowników.

    Przypomnijmy, że kilku kierowców fabryki produkującej meble było inicjatorami spotkania z 12 lutego, na którym rozpoczęto działalność "S". Następnego dnia, w niedzielę, do członków komitetu założycielskiego przyszli pracownicy Mateksu, aby wręczyć im wypowiedzenia. U jednego z nich odbywały się akurat chrzciny.

    - Przesłaliśmy już pisma do firm współpracujących z Mateksem. W większości są to niemieckie spółki, dlatego dodatkowo o problemach pracowników w Polsce powiadomiliśmy naszych kolegów z niemieckich związków zawodowych - opisuje kolejne działania Jarosław Lange. Solidarność liczy, że dzięki temu uda się wpłynąć na właściciela Mateksu, aby ten podjął dialog ze związkiem.


    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo