Sąd: Rozpoczął się proces biznesmena, który miał działać w...

    Sąd: Rozpoczął się proces biznesmena, który miał działać w gangu

    Łukasz Cieśla

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Siedziba Sądu Okręgowego w Poznaniu, gdzie rozpoczął się proces Jakuba P.

    Siedziba Sądu Okręgowego w Poznaniu, gdzie rozpoczął się proces Jakuba P. ©Fot. Marek Zakrzewski

    Poznański przedsiębiorca Jakub P. pojawił się dziś (we wtorek) w poznańskim Sądzie Okręgowym, dlatego rozpoczął się jego proces o udział w gangu. Sąd czekał na rozpoczęcie sprawy kilka lat.
    Siedziba Sądu Okręgowego w Poznaniu, gdzie rozpoczął się proces Jakuba P.

    Siedziba Sądu Okręgowego w Poznaniu, gdzie rozpoczął się proces Jakuba P. ©Fot. Marek Zakrzewski

    W tym samym gangu miał działać Bartosz W., ps. Murzyn, kolega Jakuba P. Murzyn nie chorował, ponad dwa lata spędził w areszcie i został już skazany na karę więzienia. Sąd Apelacyjny uchylił ten wyrok i Murzyn - już z "wolnej stopy" - odpowiada przed sądem pierwszej instancji.

    Sprawa Jakuba P. toczy się niezależnie od procesu Murzyna, bo dotychczas P. przedstawiał zwolnienia lekarskie. Najpierw pomogły mu w szybkim opuszczeniu aresztu, potem usprawiedliwiały jego nieobecności na rozprawach w sądzie.

    Tymczasem z naszych ustaleń wynikało, że Jakub P. prowadzi bardzo aktywny tryb życia. Na przykład, jak twierdzili nasi informatorzy, często korzysta z jednej z poznańskich siłowni. Czy zwolnienia lekarskie były pretekstem do opóźnienia procesu?

    Jakiś czas temu chcieliśmy o tym porozmawiać z Jakubem P. Skierował nas do swoich obrońców. Reprezentująca go pani adwokat godzinę przed planowanym spotkaniem poinformowała, że jej klient nie wyraził zgody, by ona odpowiedziała na zadane pytania.

    Dzisiaj, dzięki przyjściu Jakuba P. do sądu, prokurator mógł w końcu odczytać akt oskarżenia z 2007 r. Zarzuca się jemu udział w gangu, napad na tira, nielegalne posiadania broni oraz handel "lewymi" papierosami.

    Jakub P. nie przyznaje się do tych zarzutów. Potwierdził jedynie, że kupił pewną ilość papierosów od Marcina S., ps. Tuptuś. Stwierdził, że brał pod uwagę, iż mogły pochodzić z przemytu.

    Dzisiaj w sądzie Jakub P. nie chciał składać wyjaśnień ani odpowiadać na pytania. Sąd odczytał jego wyjaśnienia złożone w trakcie śledztwa. Wynikało z nich m.in., że Jakub P. przyznał, że przed laty zajmował się przemytem papierosów z Litwy.

    Skończyć z tym miał około 2003 roku, kiedy poważnie zachorował. Co do obecnych zarzutów prokuratury o nielegalny obrót papierosami, twierdzi, że nabył od Tuptusia mniejszą ilość, niż twierdzą śledczy.

    Jakub P. jest prezesem firmy deweloperskiej wspierającej piłkarzy Warty Poznań. O pomocy dla klubu mówił w styczniu w autoryzowanym przez siebie wywiadzie dla "Głosu Wielkopolskiego".

    Gdy później zaczęliśmy pisać o jego przestępczej przeszłości, przedstawiciele Warty oraz Jakuba P. zaczęli nas przekonywać, że jego firma deweloperska nie ma nic wspólnego z ostatnimi zmianami w poznańskim klubie...

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    !!!

    ja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 7

    Brawo Panie Łukaszu:)

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo