Dziś rozpoczyna się Triduum Paschalne. Film

    Dziś rozpoczyna się Triduum Paschalne. Film

    Karolina Koziolek

    Aktualizacja:

    Msza krzyżma w intencji kapłanów odprawiana jest w każdy Wielki Czwartek w katedrze

    Msza krzyżma w intencji kapłanów odprawiana jest w każdy Wielki Czwartek w katedrze ©Waldemar Wylegalski

    Dziś rozpoczynają się najważniejsze w Kościele katolickim trzy dni. Triduum Paschalne to czas przejścia, szansa na nowy początek.
    Msza krzyżma w intencji kapłanów odprawiana jest w każdy Wielki Czwartek w katedrze

    Msza krzyżma w intencji kapłanów odprawiana jest w każdy Wielki Czwartek w katedrze ©Waldemar Wylegalski

    Obejrzyj także: Misterium

    - Wejście w paschę to coś, co najgłębiej wpisuje się w chrześcijańską duchowość. Wspominamy mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa - mówi ks. Jacek Hadryś. - Dobre przeżycie Triduum Paschalnego to szansa, aby święta wielkanocne stały się wyjątkowym wydarzeniem, a nie wyłącznie kolejną niedzielą - dodaje.


    Triduum Paschalne rozpoczyna się wieczorną mszą w Wielki Czwartek, która symbolizuje tzw. ostatnią wieczerzę, do której zasiadł z apostołami Jezus. Wielki Piątek jest jedynym dniem w roku, kiedy nie odprawia się mszy świętych. Wierni celebrują wówczas liturgię słowa i adorują najświętszy sakrament przeniesiony do ciemnicy na znak męki i śmierci Chrystusa.

    Obrzędy w Wielką Sobotę należą do najbardziej rozbudowanych. W wigilię Wielkanocy odbywa się liturgia słowa, liturgia światła, podczas której dokonuje się poświęcenia ognia przed kościołem, liturgia chrzcielna, podczas której błogosławi się wodę oraz liturgia eucharystyczna.

    Dla katolików jest to czas obowiązkowej wielkanocnej spowiedzi. W kościołach często trzeba czekać w długiej kolejce. W Szczecinie i okolicach już po raz kolejny odbyła się przedświąteczna "Noc spowiedzi". W wielu poznańskich kościołach spowiedź trwa przez cały Wielki Tydzień od rana do wieczora. Tak jest np. u dominikanów. Dyżury w konfesjonale odbywają się w prawie wszystkich parafiach.



    Zobacz także: Misterium na Cytadeli - film

    Pomiędzy zakupami, chodzeniem do pracy, najróżniejszymi obowiązkami trudno znaleźć skupienie i czas na duchowość. - Chodzi o to, aby podjąć tę decyzję na przekór wszystkiemu. Im coś jest dla na nas trudniejsze, tym większe znaczenie ma dla naszego duchowego rozwoju - tłumaczy ks. Jacek Hadryś.

    Spowiedź w konfesjonale to nie usługa duchowa
    Z o. Romanem Bieleckim, dominikaninem, rozmawia Karolina Koziolek

    Czy taka spowiedź raz do roku z biegu, z rozpędu, będąc rozdrażnionym staniem w kolejce, może być jakimś przeżyciem?
    To zależy od tego, czy traktujemy Boga jako "coś", czy jako "kogoś". Jeśli traktujemy go jako "coś", wtedy idziemy do spowiedzi tylko po to, żeby coś załatwić albo dlatego, że taki jest wymóg. Problem nie leży w staniu w kolejce. Jeśli traktujemy Boga jako kogoś ważnego, to możemy czekać nawet godzinę. Możemy całą naszą wiarę traktować obrzędowo: tu opłatki, tam święconka, spowiedź wielkanocna raz do roku. Kolejne odfajkowane na liście elementy. W tych dniach mamy szansę na nawrócenie, czyli zmianę myślenia. To czas "przejścia", od grzechu do życia.

    Co ojciec mówi tym zziajanym osobom w konfesjonale, które w trakcie robienia zakupów wpadają na spowiedź? Często pewnie brakuje im skupienia?
    To zależy od tego, czy potrafię wyczuć, po co ktoś przychodzi. Czasem jest tak, że jestem bezradny, szukam takiej szczeliny, gdzie można by wrzucić kawałek Bożego miłosierdzia, ale czasem się nie da. Czuję wtedy, że to jest ten przypadek, kiedy ktoś przychodzi "bo tak trzeba". Ale są także spowiedzi synów marnotrawnych. Wyczuwam, że ten ktoś właśnie, jakby doszedł do siebie, nagle oprzytomniał. Mówi sobie: chcę żyć inaczej. Takie sytuacje się zdarzają i wcale nie jest ich mało. Ale są też tacy, którzy przychodzą z pozycji roszczeniowej "mnie się należy", traktują konfesjonał jak stację obsługi duchowej.

    Ale gdy ojciec spędza kolejną godzinę w konfesjonele, jak ojciec znajduje słowa, które trafią w punkt i do kogoś dotrą?
    Trzeba się modlić. To nie jest sakrament na błyskotliwość, tylko na modlitwę. Czasem powie się jedno, wydawałoby się beznadziejne zdanie, a tam z drugiej strony, ktoś spływa łzami, tak go to dotknęło. Działa Boże miłosierdzie. Czasem ktoś nie był u spowiedzi całe lata i dostaje rozgrzeszenie bez pouczenia. Jest zdziwiony, że wszystko się dzieje prawie bez słów, ale potem wraca, trafia na tego samego ojca i mówi, że zrozumiał. Bo to chodzi właśnie o to, że choćby wyrzuciło się największe syfy, to Bóg to gładzi. Nie potrzeba do tego zbędnych słów. Czasem człowiek jest dotknięty tym, jak kapłan wykonuje w konfesjonale znak krzyża. To zależy też często od księdza, czy siedzi tam jako sędzia, czy jako lekarz.

    Dziś święto wszystkich kapłanów
    Wielki Czwartek to także dzień ustanowienia sakramentu kapłaństwa, święto wszystkich księży.
    W ciągu ostatnich kilku lat znacząco spadła liczba powołań kapłańskich w Polsce. Jeszcze pięć lat temu było ich 4612, teraz ich liczba spadła do 3732.
    Poznańskie seminarium duchowne plasuje się jednak na wysokim, trzecim miejscu pod względem liczby powołań w Polsce. W tym roku przyjęło ono 25 maturzystów.
    Liczba powołań zakonnych w porównaniu z poprzednimi latami nie spadła tak znacząco. Obecnie jest to 1630 mężczyzn, a dwa lata temu było ich 1768. Od lat najwięcej powołań mają pallotyni, jezuici, franciszkanie i dominikanie.
    Kościół boryka się również z problemem odejścia od kapłaństwa. W 1998 r. zdecydowało się na ten krok 32 księży, a w 2004 już 57.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    oi

    oih (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 75 / 63

    piękne zdjęcie darmozjadów. tłuste d***!! Oj! Oby nowy początek.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jest lepiej, ale...

    ich (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 72 / 83

    Pani Karolina, o dziwo, próbuje rzetelnego podejścia do tematu. Jeszce przed nią trochę pracy i umiejętności wejścia w "temat". Pytania trochę naiwne, myli "ciemnice" z "Grobem Pańskim", w Wielką...rozwiń całość

    Pani Karolina, o dziwo, próbuje rzetelnego podejścia do tematu. Jeszce przed nią trochę pracy i umiejętności wejścia w "temat". Pytania trochę naiwne, myli "ciemnice" z "Grobem Pańskim", w Wielką Sobotę prócz święconki nie ma innych rozbudowanych obrzędów - Wigilia Paschalna już wykracza poza sobotę. Czas spowiedzi wielkanocnej to nie tylko wielki tydzień - ale czas od Środy popielcowej do niedzieli po Zesłaniu Ducha św. - w sumie to ok 90 dni.Chaotycznie rzucone kilka liczb, nie do końca wiadomo czy dotyczą Poznania, Polski, Europy (kwesta odejść). zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo