Poznań na niedzielę: Zatrzymał Budionnego - będzie wśród...

    Poznań na niedzielę: Zatrzymał Budionnego - będzie wśród zasłużonych

    Grzegorz Okoński

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Dla uczniów z Gimnazjum nr 1 niedawno przyjęty patron staje się wzorem, a nie tylko podręcznikową postacią

    Dla uczniów z Gimnazjum nr 1 niedawno przyjęty patron staje się wzorem, a nie tylko podręcznikową postacią ©Waldemar Wylegalski

    Generał Kazimierz Raszewski doczekał się rehabilitacji. Zapomniany przez lata, teraz odzyskuje należną mu pamięć. A ze skromnego grobu na cmentarzu górczyńskim, gdzie był pochowany w 1941 roku w polskim mundurze generalskim, miałby być przeniesiony na Cmentarz Zasłużonych Wielkopolan.
    Dla uczniów z Gimnazjum nr 1 niedawno przyjęty patron staje się wzorem, a nie tylko podręcznikową postacią

    Dla uczniów z Gimnazjum nr 1 niedawno przyjęty patron staje się wzorem, a nie tylko podręcznikową postacią ©Waldemar Wylegalski

    - Gdyby szukać dowódcy z Powstania Wielkopolskiego, czynnie związanego z powstaniami śląskimi, dowódcy armii w czasie wojny polsko-bolszewickiej i Cudu nad Wisłą, oficera, z którym liczył się Józef Piłsudski, a do tego Wielkopolanina, to znajdziemy tylko generała Raszewskiego - wymienia Robert Werle, prezes Automobilklubu Wielkopolski. - I do niedawna mimo tych zasług prawie całkowicie zapomnianego.

    Nikt bowiem nie interesował się Raszewskim. Prostą płytę grobu, opatrzoną krótkim "Generał Broni WP" pojedyncze znicze ozdabiały tylko 1 listopada. Kilka lat temu Marian Czajka z AW upublicznił pierwsze ciekawostki związane z postacią Raszewskiego, a "Głos Wielkopolski" rozpoczął serię publikacji o nim. Przedstawiliśmy go m.in. w tomie "Zwycięzcy", i zainteresowaliśmy nim radnych miasta. A jedna ze szkół - Gimnazjum nr 1 - przyjęła w ubiegłym roku patronat generała…

    - Robimy wszystko, by podtrzymywać i propagować pamięć o Kazimierzu Raszewskim - mówi Wiesława Matysiak, dyrektor gimnazjum. - Co miesiąc wyznaczone klasy porządkują grób na Górczynie. Obchodzimy dni patrona. A ponadto uczestniczymy w inicjatywach takich jak rajd samochodowy imienia generała organizowany przez Automobilklub, Konkurs Generalski - ogólnopolski dla krótkofalowców czy też poszukujemy pamiątek i informacji o nim.

    Teraz uczniowie mają powód do zadowolenia. Automobilkub Wielkopolski - którego współzałożycielem i pierwszym prezesem był właśnie Raszewski, i Towarzystwo Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918/1919 podpisały porozumienie, które zakłada m.in. starania o przeniesienie grobu generała na Cmentarz Zasłużonych Wielkopolan. Czyli bliżej szkoły.

    - Chcemy wspólnie propagować w Poznaniu i w Wielkopolsce dobre imię człowieka, którego życiorys starczyłby na film sensacyjny. Zasługi dla regionu kwalifikują go do przeniesienia na Cmentarz Zasłużonych Wielkopolan lub na kwaterę powstańców wielkopolskich - zapewnia Robert Werle.

    - Jak najbardziej popieramy ten pomysł - deklaruje Wiesława Matysiak. - To miejsce bardziej honorowe, sprzyjające wzmacnianiu pamięci o generale.

    AW i TPPW będą też organizować coroczny rajd motocyklowy lub samochodowy, biegnący szlakiem walk Powstania Wielkopolskiego. Do tego zobowiązali się sygnujący porozumienie Robert Werle, prezes AW i Stefan Barłóg, prezes zarządu TPPW 1918/1919.

    Przedstawiamy generała
    Kazimierz Raszewski urodził się 29 lutego 1864 r. w Jasieniu k. Kościana, Syn Ignacego hrabiego Grzymały, ukończył gimnazjum Marii Magdaleny w Poznaniu i mając 21 lat, rozpoczął karierę wojskową. Już w 1915 roku dowodził pułkiem huzarów. Gdy dowiedział się o wybuchu Powstania Wielkopolskiego, złożył dymisję z armii niemieckiej. Powierzono mu w Poznaniu formowanie i dowództwo 3. Pułku Ułanów Wielkopolskich. W czasie powstań śląskich kierował akcją wojskową obrony plebiscytu na Górnym Śląsku i wysyłał tam oficerów. Już 4 kwietnia Raszewski został generałem brygady, a w maju 1920 roku - generałem dywizji. Dowodził 2. Armią na froncie polsko-rosyjskim, powstrzymując Budionnego i umożliwiając kontratak, który sprawił Cud nad Wisłą. Dowódca Okręgu Generalnego Poznań, od 1925 roku został awansowany na stopień generała broni. W 1939 r. został aresztowany przez gestapo i katowany w Forcie VII. Zmarł w styczniu 1941 r.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    generał

    bruce (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 5

    piękna postać, szkoda, że zapomniana. O Korfantym też tylko na śląsku pamiętają! A O dowódcy obrony helu w 1939 roku też cicho, choć to wspaniała postać !

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo