Poznań: Budżetowe niespodzianki w radzie miasta

    Poznań: Budżetowe niespodzianki w radzie miasta

    Bogna Kisiel, PILAR

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Radni Platformy są zaniepokojeni ciągłymi zmianami budżetu miasta, niespodziewanymi wydatkami Poznania, które wcześniej nie były brane pod uwagę. - Czy prawdą jest, że sięga się do zaskórniaków, czyli do nadwyżki z ubiegłych lat, by sfinansować poprawkę? - pytał wczoraj Mariusz Wiśniewski, radny PO.
    Dzisiaj Rada Miasta zajmuje się zmianami budżetu. Prezydent zaproponuje poprawkę dotyczącą przebudowy Grunwaldzkiej (dwupasmowy odcinek do granicy miasta). Inwestycja ma kosztować 32 mln zł, z tego 10 mln zł wydanych zostanie w przyszłym roku, a w tym - 5 mln miasto zyskało z tzw. przesunięć w budżecie, a o 17 mln zamierza zwiększyć deficyt. Ponadto przyspieszenia nabiera przebudowa Bałtyckiej i Janikowskiej, którą pierwotnie planowano na 2016 r., ale teraz jest szansa na pozyskanie 10 mln z zewnątrz. Koszt całej inwestycji to 20 mln zł.

    Radnych niepokoi sięganie do nadwyżki budżetowej, bo to w przyszłości ograniczy możliwoś-ci zaciągania kredytów.

    - Jak prezydent zamierza sfinansować inne niespodziewane wydatki? - zastanawia się Wiśniewski. I wymienia: - Estakadę katowicką (koszt 200 mln zł), dopłatę do basenów sportowych w termach, odszkodowanie dla Wechty za Szyperską czy 800 tys. zł dla spółki Dwór Marcelin.

    Na ten temat radni PO rozmawiali wczoraj z prezydentem Ryszardem Grobelnym. Dyskusja dotyczyła także poprawek do budżetu Poznania, autorstwa PO. - Większość z nich jest na etapie

    przygotowywania dokumentacji - mówi radny Łukasz Mikuła. - Ale sytuacja nie jest łatwa. Prezydent nie wie, ile trzeba będzie dołożyć do term. Zadeklarował, że na przełomie kwietnia i maja przedstawi propozycję bieżących wydatków budżetowych na 2012 rok. Trzeba będzie ściąć 100 mln złotych.
    Zdaniem Filipa Kaczmarka, europosła PO, rozmowy o budżecie na 2012 rok powinny rozpocząć się jak najszybciej.

    Harcówka przy Malcie poczeka

    Na razie nie będzie pieniędzy na odbudowę harcówki przy ulicy Świętojańskiej 3. Wczoraj prezydent Ryszard Grobelny na spotkaniu z klubem radnych Platformy Obywatelskiej tłumaczył powody niewprowadzenia do budżetu poprawki zapewniającej środki na odbudowę harcówki. Jak mówił prezydent, według planu zagospodarowania przestrzennego możliwa jest odbudowa obiektu. Najpierw musi być jednak sporządzony projekt i określona kwota potrzebna na odbudowę. Sugerowane przez harcerzy 300 tys. zł wydaje się nie wystarczyć na ten cel. Ustalić trzeba też, jaka jednostka miasta będzie finansowała odbudowę.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo