Samolot, który ocalił Anglię stanął w Suchym Lesie

    Samolot, który ocalił Anglię stanął w Suchym Lesie

    Robert Domżał

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Na  skrzydłach odwzorowane są nawet nity
    1/4
    przejdź do galerii

    Na skrzydłach odwzorowane są nawet nity ©Robert Domżał

    W czerwcu ma stanąć w Puszczykowie, przy Pracowni literackiej Arkadego Fiedlera, ale już wczoraj w Suchym Lesie po raz pierwszy złożony został model myśliwca, na którym polscy piloci walczyli nad Anglią w czasie II wojny światowej.
    Inicjatorem budowy kopii Hurricana w skali 1:1 jest Marek Fiedler, syn Arkadego Fiedlera autora najsłynniejszej polskiej książki o pilotach z dywizjonu 303.

    Zobacz zdjęcia: Hurricane

    - Pomysł ustawienia w naszym ogrodzie Hurricana pojawił się już wiele lat temu.
    W roku 2008 wraz z synem pojechałem do Anglii. Tam szukaliśmy informacji o myśliwcach na których latali Polacy. Sprawdzaliśmy czy można kupić taki zabytkowy samolot. Niestety cena - 60 tysięcy funtów - okazała się dla nas zbyt wygórowaną. Zrobiliśmy za to wiele zdjęć - mówi Marek Fiedler.
    Budowy modelu samolotu podjął się Jan Bromski z Suchego Lasu, który wcześniej budował też kopię statku Krzysztofa Kolumba Santa Maria.
    - Budowa samolotu okazała się nie mniej trudna niż praca przy żaglowcu. Tylko statecznik ma dwa metry rozpiętości. Skrzydła, które były najtrudniejsze do wykonania ze względu na wiele krzywizn, są sześć razy większe. Cała konstrukcja wykonana jest z żywic - mówi Jan Bromski.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo