Małżeńskie sekrety finansowe mogą zburzyć najlepszy związek

    Małżeńskie sekrety finansowe mogą zburzyć najlepszy związek

    Elżbieta Sobańska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Zaczyna się od niewinnych kłamstw: zatajania rachunków, ukrywania większych zakupów czy zaciągniętych długów. Bywa i tak, że partnerzy mają osobne, tajne konta bankowe. Chęć posiadania własnych pieniędzy i wydawania ich bez wiedzy partnera prowadzi do zdrady finansowej, która może boleć równie mocno jak ta zwykła.
    Czy wydawanie pieniędzy bez wiedzy partnera jest sygnałem, że w związku zaczyna się dziać coś niedobrego? Specjaliści twierdzą, że tak

    Czy wydawanie pieniędzy bez wiedzy partnera jest sygnałem, że w związku zaczyna się dziać coś niedobrego? Specjaliści twierdzą, że tak ©123 rf

    Jesteśmy razem, a jednak osobno. Do takiego wniosku dochodzą pary, które nagle odkrywają, że ich współmałżonkowie lub partnerzy wiodą bujne życie... finansowe poza związkiem. Osobne, tajne konta, utajnione zarobki, niewyjaśnione wydatki. Gdzieś w kurtce znajdą zmięty rachunek lub do drzwi zapuka windykator. Wtedy wszystko wychodzi na jaw - doszło do zdrady finansowej. A ta może być równie bolesna jak zwykła zdrada. W niektórych przypadkach może doprowadzić nawet do rozpadu związku. Mimo to jednak coraz więcej osób decyduje się na prowadzenie podwójnego życia finansowego i na uciekanie się do oszukiwania bliskiej osoby.

    To jest moje, a to Twoje

    Z analiz danych GUS wynika, że nieporozumienia na tle finansowym są piątym najczęściej wymienianym powodem rozwodów w Polsce. Zaczyna się w miarę niewinnie: pary często godzą się na niezależność finansową. Każdy ma swoje konto, ale część pieniędzy na opłaty odkładają na wspólne konto lub każde z nich reguluje część opłat za dom oraz inne wydatki.

    Kiedy jednak te granice są niebyt jasno określone lub większość wydatków ponosi jedna strona, nieporozumienia zaczynają przybierać na sile. Na początku są drobne przytyki czy wypominanie wysokości zarabianych pieniędzy i wkładu partnera w utrzymanie domu i rodziny. Z czasem kończy się na poważnych kłótniach o każdy wydany grosz i każdy rachunek.

    - Często osoby będące w związku mają dużą potrzebę niezależności i choć pary są razem, to w kwestii pieniędzy każdy rządzi się osobno - wyjaśnia Katarzyna Zakamarska, psycholog, psychoterapeuta z Pracowni Terapeutycznej i Rozwoju Personalnego w Poznaniu. - Jest też tak, że coraz więcej par żyje w związkach nieformalnych, nie ma zatem wspólnoty majątkowej i każdy korzysta z osobnych kont bankowych.

    Finansowy skok w bok

    Kiedy pary wspólnie decydują się na rozdzielność finansową, to łatwiej jest przymknąć oko na niespodziewane wydatki partnera. Gorzej, gdy para mieszka razem, ale koszty związane z prowadzeniem domu ponosi w większości jedna ze stron, a druga pieniądze przeznacza głównie na własne potrzeby. Nowe ubrania czy inne przedmioty dopiero co przyniesione ze sklepu są zawsze okazją wypatrzoną na wyprzedaży. Padają niewinne z pozoru kłamstwa, że dana rzecz była kupiona już dawno. Inni z kolei oddają drugiej połówce tylko część wypłaty lub zaniżają kwoty zarobków, aby część pieniędzy zachować dla siebie.

    Jak wynika z badań przeprowadzonych w USA przez miesięcznik Forbes, finansowa niewierność nie należy wcale do rzadkości. Ponad 30 proc. ankietowanych osób przyznaje się do tego rodzaju oszustwa. Najczęściej chowają zaoszczędzone pieniądze przed partnerem lub lokują je na kontach, o których współmałżonek nie ma pojęcia.

    A gdy w końcu druga strona dowiaduje się o finansowym skoku w bok, to 67 proc. wyznało, że stało się to przyczyną kłótni. Natomiast 42 proc. potwierdza, że taka sytuacja przyczyniła się do nadwyrężenia zaufania do ukochanej osoby. A z kolei 27 proc. przyznało, że zdrada finansowa skończyła się separacją, a w najgorszym wypadku - rozwodem.

    Badania pokazują także, że ponad połowa zdradzających finansowo ukrywa gotówkę, 54 proc. nie przyznaje się do drobnych zakupów, a 30 proc. chowa swoje rachunki przed partnerem. Kolejne 16 proc. ukrywa fakt większych zakupów, 15 proc. prowadzi tajne konto bankowe, a 11 proc. nie przyznaje się do swoich długów.

    Jest dług, jest nieufność

    I właśnie narastającym długiem często kończy się niepohamowane zamiłowanie do finansowych wyskoków bez wiedzy partnera. Dotyczy to w równym stopniu kobiet, jak i mężczyzn.

    Przeznaczanie dużych sum na własne przyjemności, bywa także, że i na takie rozrywki, które kończą się nałogiem, może zagrozić związkowi. A zaufanie jest potem trudno odbudować: "Gdy partner dowie się o zdradzie finansowej, przeżywa ją czasem bardziejniż zdradę cielesną. To pogrążenie współmałżonka, rodziców i dzieci. Mężczyznom bardzo trudno przyznać się do porażki, więc oszukują. Jak już czują nóż na gardle, wtedy dopiero rodzina się dowiaduje o kłopotach (ostatnia). - Wybaczyłam mężowi, wyszliśmy z długów, a on powoli uczy się odpowiedzialności. Teraz nie toleruję najmniejszego kłamstwa. A moich synów uczę, że mogą mi powiedzieć wszystko i wcale nie muszą być "naj" - tak na forum internetowym pisze Anka.

    Jak potwierdzają specjaliści, temat odpowiedzialności współ-małżonków za długi zaciągnięte przez jednego z nich ma coraz większe znaczenie. Szczególnie, gdy zwiększa się dostępność kredytów i pożyczek.

    - Zdarza się, że małżonkowie w zaufaniu podpisują dokument podsunięty przez partnera bez zapoznania się z treścią i bez świadomości, że właśnie wyrazili zgodę na zaciągnięcie poważnego zobowiązania finansowego przez współmałżonka. Wynika to między innymi z braku wiedzy o konsekwencjach prawnych wynikających z takiej zgody - wyjaśnia Suzana Zatoń, aplikant radcowski w Kancelarii Prawnej RAVEN Krupa i Stańko. - A w sytuacji, gdy wydano już tytuł egzekucyjny, skierowany wyłącznie przeciwko dłużnikowi pozostającemu w związku małżeńskim, wierzyciel będzie mógł złożyć osobny wniosek o nadanie klauzuli wykonalności także przeciwko małżonkowi dłużnika.

    A uniknięcie samemu finansowych tarapatów, w które wpędził partner lub partnerka, nie jest takie proste. Pokrzywdzona osoba musi udowodnić, że zobowiązanie powstało bez jej zgody. Dlatego wiele osób uważa, że nadszarpnięcie domowego budżetu to jak nadużycie zaufania - trudno go potem odbudować po takim wyskoku.

    Psycholodzy zwracają jeszcze uwagę na inny aspekt, który wiąże się ze zdradą finansową. Jak w związku coś się psuje, to z czasem więzi rozluźniają się, pojawia się życie na własny rachunek i nieoglądanie się na partnera.

    - Zdrada finansowa może być tylko jednym z elementów pokazujących, że w związku nie wszystko funkcjonuje poprawnie. To wyraz braku zaufania i otwartości do partnera - tłumaczy Zakamarska. - Trudno przecież sobie wyobrazić, że w jednej kwestii ukrywamy coś przed najbliższą osobą, a w pozostałych sprawach jesteśmy otwarci. Trzeba jednak pamiętać, że w takich sytuacjach każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie.


    Jak bronić się przed długami małżonka?

    Małżonkowie dłużników, którzy w tajemnicy zaciągnęli zobowiązania finansowe po 21 stycznia 2005 roku, mogą się łatwiej bronić przed postępowaniem egzekucyjnym.

    Umożliwia to nowelizacja kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który stara się godzić dwa przeciwstawne dobra: interes wierzycieli i dobro rodziny dłużnika. W myśl przepisów, jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie za zgodą współmałżonka, wierzyciel może żądać zaspokojenia także z majątku wspólnego małżonków. Jeśli zgody nie było, wierzyciel może żądać zaspokojenia z majątku osobistego dłużnika i m.in. z wynagrodzenia za pracę lub z dochodów uzyskanych przez dłużnika z innej formy zarobkowej.

    Aby potwierdzić zgodę, nie wystarcza np. samo oświadczenie dłużnika o zgodzie. Może to być wykazane jedynie dokumentem urzędowym lub prywatnym. W praktyce oznacza to, że zapobiegliwy wierzyciel nie udzieli kredytu bądź pożyczki osobie zamężnej, gdy nie uzyska pisemnej zgody współmałżonka na jego zaciągnięcie. Z drugiej strony, brak zgody wiąże się jedynie z możliwością egzek-wowania zadłużenia ograniczoną do majątku osobistego samego dłużnika.

    Ponadto w przypadku długów zaciągniętych przez jednego z małżonków (nawet bez wiedzy i zgody współmałżonka) w sprawach wynikających z zaspokajania zwykłych po-trzeb rodziny, jak zapewnienie rodzinie np. wyżywienia, ubrania, mieszkania, ochrony zdrowia, rozwoju duchowego i kulturalnego, za ich spłatę odpowiedzialni są oboje małżonkowie solidarnie. Wierzyciel może dochodzić zaspokojenia z majątku wspólnego małżonków, jak i z majątków osobistych każdego z nich.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Z ta modelką ze zdjęcia to bym sie kontem podzielił :)

    ja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Z ta modelką ze zdjęcia to bym się kontem podzielił :)

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo