Policja: Nocny nalot po kradzione części

    Policja: Nocny nalot po kradzione części

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Policjanci przeszukali stoiska na kiermaszach. Znaleźli części od ponad 20 kradzionych aut

    Policjanci przeszukali stoiska na kiermaszach. Znaleźli części od ponad 20 kradzionych aut ©materiały policji

    Części od ponad dwudziestu kradzionych samochodów znalazła policja na kiermaszach w Przeźmierowie. W przeszukaniach stoisk, które odbyły się w nocy z środy na czwartek, uczestniczyli nie tylko mundurowi z Poznania, ale także eksperci z komendy głównej i Niemiec. Część zakwestionowanych części faktycznie pochodziła zza zachodniej granicy.
    Policjanci przeszukali stoiska na kiermaszach. Znaleźli części od ponad 20 kradzionych aut

    Policjanci przeszukali stoiska na kiermaszach. Znaleźli części od ponad 20 kradzionych aut ©materiały policji

    Kryminalni, prewencja, dochodzeniowcy. Ponad stu mundurowych wpadło w nocy na oba kiermasze, które funkcjonują w Przeźmierowie. Kontrolowali stoisko po stoisku, część po części. Powód? W zachodniej Europie ginie coraz więcej aut, a wiele tropów, które pozostawiają złodzieje, wiedzie do naszego kraju.

    - Podczas akcji zabezpieczyliśmy akcesoria pochodzące od ponad dwudziestu pojazdów skradzionych w Europie, głównie w Niemczech, Austrii i Holandii - opowiada Zbigniew Paszkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. - Zabezpieczono także części od trzech pojazdów, które figurowały jako utracone w Polsce.

    Policjanci przesłuchują jeszcze osoby, które chciały sprzedać trefne części, wypytują skąd je miały. Liczą, że uda się im dotrzeć do złodziei.

    - Nie ma co ukrywać: choć sytuacja na kiermaszu jest o niebo lepsza od tego, z czym mieliśmy do czynienia przed kilku laty, nie jest idealnie - mówią kryminalni, specjalizujący się w tropieniu złodziei samochodowych. Nadal, co jakiś czas trafiają na paserów, którzy mają stoiska na kiermaszach w Przeźmierowie i tam upłynniają łupy. W ubiegłym roku rozbili m.in. grupę trudniącą się kradzieżami pojazdów marki Audi, Volkswagen i Skoda. Wyszło na jaw, że ze złodziejami współpracował mężczyzna, który miał stoisko na kiermaszu (w jego magazynie odkryto zresztą sporo części pochodzących z kradzionych aut).

    - Problemem jest to, że ludzie ciągle wolą kupować tanie części, nawet niewiadomego pochodzenia - komentują policjanci. Jak mówią, od kilku lat obserwują przeniesienie handlu kradzionymi częściami do internetu. - Ale kiermaszu nie odpuszczamy - zaznaczają.

    - My również przez cały czas interesujemy się rozwojem sytuacji - mówi Krzysztof Skrzypiński, szef Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego Rady Miasta Poznania. Przypomina, że w ubiegłym roku w Wielkopolsce skradziono 1925 aut, a ponad połowa z nich zniknęła w Poznaniu. - Fundujemy nagrody za złapanie na gorącym uczynku złodzieja aut. Sprawdzamy, co się dzieje na kiermaszach, zastanawiamy się czy można jakoś "uszczelnić" ten rynek. Na razie nie podnosimy alarmu, bo jedna akcja nie może być jego powodem - przekonuje.

    Policyjną akcją nie przejmuje się również Automobilklub Wielkopolski, na którego terenie działa jeden z kiermaszów. - Jesteśmy zarządcą terenu, ale działalność na nim prowadzą niezależne podmioty - zwraca uwagę Andrzej Wróblewicz, odpowiadający za PR w Automobilklubie Wielkopolski. Dodaje, że Automobilklub realizuje wszystkie zalecenia policji i Urzędu Kontroli Skarbowej. Z zarządcą drugiego kiermaszu nie udało nam się skontaktować.

    "Cywilizowanie" kiermaszu przyniosło skutek - twierdzi policja
    Do 2005 roku mówiło się, że kiermasz części samochodowych w Przeźmierowie to jedna, wielka dziupla.
    Podczas prowokacji udowodnili to dziennikarze, którzy przedstawili powiązania sprzedawców ze złodziejami samochodów, pokazali, jak pracownik kiermaszu uprzedza o kontroli skarbowej.
    - Nie było wtedy kontroli, byśmy nie odnaleźli kradzionych części - wspominają policjanci. Akcję "cywilizowania" kiermaszu wymogli wspólnie z miejskimi radnymi. Ich zdaniem, ograniczenie liczby stoisk, zmiana regulaminu targowiska, wprowadzenie kas fiskalnych przyniosło efekty. Klient ma prawo zażądać paragonu od sprzedającego towar. Jeżeli sprzedawca nie chce go wystawić, to sygnał, że albo towar pochodzi z nielegalnego źródła, albo sprzedawca chce oszukać fiskusa.
    Sęk w tym, że równolegle z porządkowaniem kiermaszu Automobiklubu Wielkopolski, w pobliżu zaczął działać konkurencyjny, gdzie takich wymogów nie ma.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    giełda

    Ira (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 44 / 47

    Automobilklub i kiermasz należą do Poznania, nie do Przeźmierowa.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Stu policjantów

    Widukind (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 43 / 34

    i dwadzieścia trafień. Cienko jakoś. Ale walkę z przestępcami należy w pełni poprzeć. Ale takie naloty niewiele pomogą jeśli wymiar kary oraz jej nieuchronność nie będą głównym straszakiem. A...rozwiń całość

    i dwadzieścia trafień. Cienko jakoś. Ale walkę z przestępcami należy w pełni poprzeć. Ale takie naloty niewiele pomogą jeśli wymiar kary oraz jej nieuchronność nie będą głównym straszakiem. A ten słynny artykuł i krótkotrwałym użytkowaniu kradzionego pojazdu to kolejna kompromitacja prawa a raczej lewa. zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo