Puszcza Zielonka: Śmieci do lasu już nie wywieziesz

    Puszcza Zielonka: Śmieci do lasu już nie wywieziesz

    Robert Domżał

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Takie szlabany zagradzają wjazd do Puszczy Zielonki

    Takie szlabany zagradzają wjazd do Puszczy Zielonki ©Piotr Kubczak

    Piętnaście szlabanów ustawili leśnicy z Łopuchówka na drogach prowadzących do Puszczy Zielonki.
    Takie szlabany zagradzają wjazd do Puszczy Zielonki

    Takie szlabany zagradzają wjazd do Puszczy Zielonki ©Piotr Kubczak

    - Mamy problem ze śmieciami. Przybywa ich w puszczy w tak szybkim tempie, że najpewniej będziemy musieli ubiegać się o koncesje na wywóz odpadów. Bronimy się więc przed tymi, którzy nielegalnie wywożą je do lasów - alarmuje nadleśniczy Zbigniew Szeląg. - A śmieci, wśród których można znaleźć części samochodowe leżą nawet u podnóża Dziewiczej Góry. Ci, którzy je porzucają, zadają sobie trud wjechania w głąb lasu mało uczęszczanymi drogami.


    Jak zapewniają leśnicy z Łopuchówka, szlabany ustawione zostały wyłącznie na drogach wewnętrznych. Nie przeszkadzają więc one typowym turystom w spacerach po lesie. Bałaganiarze nie mają litości nawet dla Wielkopolskiego Parku Narodowego.

    - Śmieci podrzucane są non stop - dodaje Adam Kaczmarek, dyrektor Wielkopolskiego Parku Narodowego. - Niekiedy worki wyrzucane są z jadących aut. W ciągu roku na usuwanie odpadów znajdowanych w WPN trzeba wydać ponad 70 tysięcy złotych. Leśnicy muszą te śmieci wywieźć na wysypisko.

    Najwięcej problemów jest z gruzem. Te odpady pojawiają się w lasach zazwyczaj w piątek. Leśnicy sprzątają je w poniedziałek. Zdaniem Adama Kaczmarka gminy sąsiadujące z WPN powinny wyznaczyć miejsce, gdzie mieszkańcy zwoziliby odpady pobudowlane. Gruz może służyć później do utwardzania dróg. Osoba, której uda się udowodnić porzucenie śmieci, musi je uprzątnąć i zapłacić mandat. Ale bardzo trudno jest złapać kogoś na gorącym uczynku lub udowodnić, że śmieci podrzucił.

    - Śmieci sprzątamy zawsze na początku tygodnia - zaznacza Adam Kaczmarek.
    Jak mówi Jan Broda, wójt gminy Komorniki, gdy zacznie działać wysypisko w Piotrowie, na terenie gminy wyznaczone będzie składowisko gruzu. Ostatecznie jednak śmieci znikną z lasów i przydrożnych rowów, gdy w całym kraju zacznie obowiązywać podatek śmieciowy. Firmy będą zabierać od mieszkańca każdą ilość śmieci. Wtedy nikomu nie opłaci się wyrzucać odpadów do lasów.

    Prawdziwy turysta szanuje
    Większość turystów potrafi uszanować naturę. Leśnicy szacują, że w ostatni weekend kwitnącą śnieżycę w Śnieżycowym Jarze podziwiały cztery tysiące osób. Jak podkreślają leśnicy, nie było wtedy problemów ze śmieciami, a gdy tylko ktoś próbował zejść ze szlaku, by zrobić zdjęcie, pozostali upominali go.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo