Fish na dyrektora poznańskiej opery? To był żart...

    Fish na dyrektora poznańskiej opery? To był żart...

    Marcin Kostaszuk

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Tradycyjne, primaaprilisowe sidła na naszych czytelników zastawiliśmy tym razem przed operą. Fish nie zostanie dyrektorem poznańskiej opery i nie wystawi w niej musicalu na motywach swych piosenek.
    Fish chętnie wziął udział w naszej mistyfikacji

    Fish chętnie wziął udział w naszej mistyfikacji ©Fot. Paweł Miecznik

    Nasi czytelnicy nie dali się nabrać, ale pomysł się spodobał, zwłaszcza na Lemmy'ego z Motorhead w głównej roli spektaklu.

    Nie wszystko było zmyślone: dyrektor opery Michał Znaniecki naprawdę jest w Bilbao, a Jacek Bartkowiak z Urzędu Marszałkowskiego naprawdę pisał teksty dla zespołu rockowego Zbuntowany Kaloryfer.

    Czy chórzyści teatru śpiewają piosenki Fisha? To już ich tajemnica...

    Nie mieliśmy natomiast zamiaru dezinformować naszych czytelników w sprawie spektaklu Krystyny Jandy dla poznańskich uczniów i studentów. W piatkowym Pasażu Kultury omyłkowo zaprosiliśmy ich do Auli Artis na 1 kwietnia, podczas gdy spektakl dla nich odbędzie się tam 2 kwietnia, o godzinie 18.





    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo