Pomórnik wraca na deski Teatru Polskiego

    Pomórnik wraca na deski Teatru Polskiego

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Z Barbarą Krasińską, aktorką wcielającą się w "Pomórniku" w postać Duszejko, rozmawia Stefan Drajewski
    Barbara Krasińska

    Barbara Krasińska ©Marek Zakrzewski

    Teatr nie ma możliwości odpowiadania na listy obywateli z jakiegoś bardzo ważnego powodu. Ale gdzie się schowała Duszejko?
    Duszejko mieszka teraz w Stacji Entomologów na obrzeżu Puszczy Białowieskiej, stara się codziennie robić swój mały obchód, kręci się koło domku, wydeptuje ścieżki raz w tę, raz w tamtą stronę.

    Zmuszony jestem napisać ten list, ponieważ niepokoi mnie, dlaczego Duszejko milczy, wszak od premiery "Pomórnika" minęło kilka miesięcy.
    Duszejko milczy, ponieważ nie robi nic istotnego, nie produkuje ani ważnych myśli, ani potrzebnych przedmiotów, pożywienia, nie uprawia ziemi, nie napędza żadnej gospodarki. Nie wpadła na pomysł żadnego wynalazku.
    Nie ma władzy, nie dysponuje niczym oprócz swoich małych włości, wykonuje swoje prace, ale one są zupełnie bez znaczenia dla całej reszty. Gdyby jej zabrakło, nic by się właściwie nie zmieniło. Nikt by tego nie zauważył. A poza tym wie, że cokolwiek się zdarzy, będzie Właściwe i Dobre.

    Wiosna już na dobre, może by Duszejko wychynęła z tego zimowego ukrycia.

    Szanowny panie, w imieniu pani Duszejko dziękuję za niezwykle ważną informację o nastaniu Wiosny. Pani Duszejko bardzo się ucieszyła. Nie słyszała o Wiośnie, ponieważ spała otumaniona chmielem i walerianą. A kiedy już wychynie z tego zimowego ukrycia, co według Pana powinna trzymać w torebce: garść prochu? Popiół? Kamień? Czy zbutwiałą chusteczkę do nieistniejącego nosa?

    Kamień, oczywiście. I bardziej serio. Cieszy się Pani na powrót swojej bohaterki na scenę?
    Bardziej niż serio się cieszę!

    Co oznacza taka duża przerwa w graniu spektaklu?
    Układ Planet mówi nam wyraźnie, że sprawcami takiej dużej przerwy w graniu spektaklu były Zwierzęta Futerkowe, najprawdopodobniej Lisy, dzikie, albo te zbiegłe z hodowli (albo obie grupy działające w zmowie), które jakimś sposobem zapędziły spektakl w sidła. Spektakl złapał się we wnyki, zwane "szubienicą", i zawisł na jakiś czas w powietrzu.
    Rozmawiał Stefan Drajewski

    "Pomórnik" grany będzie w Teatrze Polskim w Poznaniu w dniach 1- 2 kwietnia o godzinie 20 i 3 kwietnia o godzinie 19. Bilety: 25 i 35 zł.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo