Wielkopolska: Pielgrzymi rezygnują z beatyfikacji

    Wielkopolska: Pielgrzymi rezygnują z beatyfikacji

    Karolina Koziolek

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    W 2005 roku Jana Pawła II żegnało w Rzymie 1,5 mln polskich pielgrzymów

    W 2005 roku Jana Pawła II żegnało w Rzymie 1,5 mln polskich pielgrzymów ©Sławomir Seidler/archiwum

    Zainteresowanie wyjazdami na beatyfikację Jana Pawła II w Rzymie gwałtownie spada. Tego nie spodziewały się parafie oraz biura pielgrzymkowe w Polsce oraz władze Rzymu. Nie dość, że Polacy niezbyt licznie zapisują się na listy pielgrzymkowe, to jeszcze masowo się z nich wypisują. Na beatyfikacji spodziewano się 3 mln pielgrzymów, a ostatnio mówi się o 1,3 mln.
    W 2005 roku Jana Pawła II żegnało w Rzymie 1,5 mln polskich pielgrzymów

    W 2005 roku Jana Pawła II żegnało w Rzymie 1,5 mln polskich pielgrzymów ©Sławomir Seidler/archiwum

    - Nie ma dnia, żeby ktoś nie zrezygnował. W tej sytuacji nie wiem, czy wyjazd w ogóle się odbędzie - mówi Marcin Konieczny, organizator wyjazdu na beatyfikację z Urzędu Miasta w Pleszewie. - Ludzie boją się upału, tłumu i samej podróży - dodaje.

    Ojciec Jan Góra, dominikanin, propagator nauczania Jana Pawła II: - Co ludzi odstrasza? To ten sam diabeł, który straszył ludzi przed pierwszą pielgrzymką Jana Pawła do ojczyzny - przekonuje. - Wtedy też wszyscy bali się wyjść mu na spotkanie. Pojawiały się głosy, żeby nie jechać.

    - Ja na pewno nie zrezygnuję - zapewnia Paulina Latosińska, która na wyjazd z grupą pleszewską zapisała się już w styczniu. - Jestem zaskoczona tak małą liczbą chętnych. Było 70 miejsc, to niemożliwe, żeby nie dało się tylu osób uzbierać z całego powiatu pleszewskiego - dziwi się.

    "Od dawna współpracujemy z szeregiem polskich biur podróży. Właśnie od nich dostajemy niepokojące wiadomości nie tylko o zupełnym braku zainteresowania udziałem w beatyfikacji, ale o masowej dezercji tych, którzy przedtem zgłosili swój udział!" - pisze w liście do redakcji z Rzymu Paweł Niedźwiecki, dyrektor biura pielgrzymkowego Ostoja, opiekującego się od lat polskimi pielgrzymami. Dodaje także, że w Watykanie zwrócono już uwagę na małe zaintersowanie Polaków przyjazdem na beatyfikację.

    - To prawda, ludzie rezygnują. Przed chwilą kolejne trzy osoby zrezygnowały z wyjazdu, to były trzy siostry zakonne. Księża mówili mi, że w styczniu mieli w swoich parafiach komplety pasażerów w autokarach, czyli po 45 osób. Teraz zostało niewiele ponad 20 - mówi Jadwiga Gapys, z biura piel-grzymkowego Marmara z Łodzi, organizującego wyjazdy dla parafii także z Wielkopolski. - Wciąż mamy wolne miejsca - dodaje.

    Marcin Konieczny uważa, że na beatyfikację powinny jechać tylko osoby bardzo sprawne fizycznie i wytrzymałe i to powtarza ludziom przychodzącym zapisać się na listę wyjazdową. - Kiedy tylko rozpoczęliśmy zapisy wiele osób podejmowało decyzję o wyjeździe w pewnym uniesieniu. Teraz przyszła refleksja, że w Rzymie będzie upał, a na mszę beatyfikacyjną trzeba będzie czekać 24 godziny na ulicy. Dodatkowo we Włoszech mogą wtedy odbywać się strajki, bo co roku tak jest tam obchodzone święto pracy - tak tłumaczy wycofywanie się pielgrzymów.

    Te obawy rozwiewa Paweł Niedźwiecki: - Żadne strajki, także komunikacyjne, nie są zapowiadane. Dodatkowo władze Rzymu przewidują uruchomienie bezpłatnej komunikacji. Przeszkodą nie powinna być również temperatura. Na początku maja w Rzymie jest ok. 25 stopni - twierdzi.
    Na wyobraźnię niedoszłych pielgrzymów działają również inne "strachy", np. wieści o wysokich cenach w hotelach, szczególnie tych w centrum, choć to dotyczy wyłącznie tych, którzy zamierzają wyjechać indywidualnie. Ludzie mogą też obawiać się ogromnych tłumów, które nie pozwolą dopchać się na plac św. Piotra...

    Tymczasem rzecznik kurii archidiecezji poznańskiej ks. Maciej Szczepaniak zapewnia, że z pielgrzymki diecezjalnej nikt nie rezygnuje. Ci, którzy od razu zadeklarowali wyjazd, ciągle są na listach.

    W archidiecezji gnieźnieńskiej poszczególne parafie organizują swoje pielgrzymki, które w Rzymie połączą się w jedną grupę archidiecezjalną. Stamtąd także nie dochodzą wieści o masowej rezygnacji. Z kolei swoją pielgrzymkę organizuje m.in. parafia oo. franciszkanów w Gnieźnie. Lista jest już zamknięta, zapisało się tam jedynie 11 osób.

    Polacy mogą zniknąć w tłumie
    Według prognoz najbardziej liczni na uroczystościach beatyfikacyjnych będą Włosi, którzy wciąż kochają papieża Polaka.
    Na uroczystości bardzo licznie zapowiedzieli swoją obecność także mieszkańcy krajów afrykańskich, a także pielgrzymi z Ameryki Południowej oraz Azji.
    Według włoskich obserwatorów istnieje obawa, że Polacy utoną w tłumie i wcale nie będą stanowili widocznej grupy.
    Szacuje się, że na pogrzeb Jana Pawła II w 2005 roku pojechało ok. 1,5 mln polskich pielgrzymów. Ich obecność na placu św. Piotra podkreślał las transparentów i biało-czerwonych flag.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie pielgrzymują

    Władysław (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

    Obecność tam Komorowskiego i Kwaśniewskiego degraduje uroczystość do poziomu morza. Czekam na to, by ten drugi wytłumaczył się skąd wzięły się jego dokumenty w sejfie willi w Kazimierzu. Z Jolą...rozwiń całość

    Obecność tam Komorowskiego i Kwaśniewskiego degraduje uroczystość do poziomu morza. Czekam na to, by ten drugi wytłumaczył się skąd wzięły się jego dokumenty w sejfie willi w Kazimierzu. Z Jolą zgodnie twierdzą, że to nie ich willa. Sprytna rodzinka aferałów.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kjbh[

    ugh (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    głupota ma granice!!!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo