Poznań: W mieście pojawili się już chłopcy "od szyb"

    Poznań: W mieście pojawili się już chłopcy "od szyb"

    Agnieszka Smogulecka

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Mycie szyb przed skrzyżowaniami to popularna forma zdobywania pieniędzy wśród młodych ludzi

    Mycie szyb przed skrzyżowaniami to popularna forma zdobywania pieniędzy wśród młodych ludzi ©BARTLOMIEJ MIEDZYBRODZKI / POLSKAPRESSE)

    Bałtycka. W tym roku nie przy przejeździe kolejowym, ale po drugiej stronie skrzyżowania z Gdyńską, przy stacji paliw. Zapala się czerwone światło, kierowcy przystają. Między auta wbiegają młodzi ludzie i myją szyby. Jedni mówią o nich, że dorabiają do kieszonkowego, inni - że żebrzą. Po zimowej przerwie osoby, które proszą o pieniądze, znów wyszły na ulice.
    Mycie szyb przed skrzyżowaniami to popularna forma zdobywania pieniędzy wśród młodych ludzi

    Mycie szyb przed skrzyżowaniami to popularna forma zdobywania pieniędzy wśród młodych ludzi ©BARTLOMIEJ MIEDZYBRODZKI / POLSKAPRESSE)

    - Byłam przerażona. Gdy stanęliśmy przed światłami, z obu stron na jezdnię wybiegli młodzi ludzie - opowiada Barbara Korzeń. - Zaczęli myć szyby, czy ktoś chciał, czy nie. Część aut już ruszyła, a oni ciągle biegali po jezdni - dodaje.

    Mycie szyb przed skrzyżowaniami to jedna z popularniejszych wśród młodych metod żebrania. W ubiegłym roku policjanci z Wielkopolski złapali 50 osób, które prosiły o pieniądze.
    Tyle samo ujawnili wykroczeń: 23 osoby żebrały, choć miały środki utrzymania lub były zdolne do pracy, 27 żebrało w sposób natarczywy. Zanotowano 128 przypadków nakłaniania do żebractwa dzieci (bo żebrząc z maluchami "osiąga się" lepsze wyniki). Policja potwierdza to, co poznaniacy odczuwają na własnej skórze: w żadnym innym mieście regionu żebractwo nie jest tak nasilone jak tutaj.

    - Pierwsze w tym roku wnioski o ukaranie już są - mówi Joanna Kęcińska z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. - Chodzi o mężczyznę zbierającego datki od kierowców jadących ulicą Żeromskiego. Wiemy też o myjących szyby aut na Bałtyckiej.

    - Lada dzień rozpoczniemy kontrole żebrzących - zapowiada Hanna Zbawiona z MOPR. - Nigdzie na świecie nie udało się całkowicie wyeliminować tego zjawiska, ale próbować trzeba - dodaje, że w przypadku dzieci zawsze drobiazgowo sprawdzana jest sytuacja rodzinna. - Badamy, czy nie jest głodne albo przymuszane do procederu - dorzuca J. Kęcińska.

    Policjanci rozkładają ręce: dzieci w ciągu dnia mogą uzbierać 200-300 zł i każda inna aktywność jest dla nich mało atrakcyjna. Dlatego trudno namówić je do zmiany postępowania. Podobnie zresztą jest z dorosłymi. Pracownicy socjalni wspominają mężczyznę, który żebrał na Jeżycach. - Ale nigdy w niedzielę, święta albo gdy pada deszcz - tłumaczył im i szybko wyliczył: - W ciągu miesiąca "wyciągam" nawet 3 tys. zł. Mężczyzna ma uraz nogi, ale nie chce się leczyć. Kiedyś przyznał, że na swojej wadzie "zarabia".

    Sposoby uzyskiwania pieniędzy
    Najczęstszymi formami żebractwa w Poznaniu są:
    - zaczepianie przechodniów i prośby o datki "na bułkę" czy "na wino",
    - wystawianie kartki z informacją o chorobie i z prośbą o pieniądze na leczenie lub operację,
    - przed marketami to prośby o możliwość odprowadzenia wózka do wyznaczonego miejsca, dzięki czemu odprowadzający zabiera monetę tkwiącą w mechanizmie wózka,
    - w centrum natomiast to "opłata" za "ułatwianie" zaparkowania auta,
    - młodzi najczęściej uzyskują pieniądze myjąc szyby w autach przed skrzyżowaniami, latem - sprzedając kwiaty w ogródkach.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo