Szamotuły: Bokserzy-handlarze narkotyków ujęci przez CBŚ

    Szamotuły: Bokserzy-handlarze narkotyków ujęci przez CBŚ

    Agnieszka Smogulecka

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Trzynaście osób, podejrzewanych o handel narkotykami w Szamotułach i okolicach, zatrzymali policjanci Centralnego Biura Śledczego. Ponieważ w gangu działali bokserzy, w tym były mistrz Polski juniorów, do akcji wykorzystano funkcjonariuszy Biura Operacji Antyterrorystycznych.
    - Działania były skoordynowane. We wtorek policjanci jednocześnie wkroczyli do mieszkań podejrzanych - opowiada Andrzej Borowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. - W ręce funkcjonariuszy wpadł szef gangu narkotykowych handlarzy, 21-letni Mariusz Ł., pseudonim Kogut. Zatrzymano również jednego z jego zaufanych i najbliższych współpracowników, 22-letniego Łukasza P., pseudonim Szybki.

    CBŚ interesowało się gangiem dilerów od ponad półtora roku. Obserwowali jego członków, dokumentowali ich poczynania. Wreszcie uznali, że mają do czynienia z "młodymi wilkami".

    - Znaczna część obserwowanych mężczyzn wywodziła się ze środowiska szamotulskich sportowców trenujących boks - mówi Andrzej Borowiak. - Na ich czele stał Mariusz Ł., który trzymał dyscyplinę twardą ręką. Podporządkowani mu ludzie to mniejszego kalibru dilerzy, którzy rozprowadzali narkotyki bezpośrednio do odbiorców, oraz kurierzy przewożący paczki z marihuaną, amfetaminą, a nawet kokainą. Policjanci Centralnego Biura Śledczego zwracają uwagę na "Szybkiego", czyli Łukasza P.: - To ciekawa postać sportu bokserskiego. Kilka lat temu zdobył mistrzostwo Polski w tej dyscyplinie - mówią.

    Faktycznie, Łukasz P. już jako nastolatek miał sporo osiągnięć. Kilkakrotny mistrz Polski juniorów, uczestnik mistrzostw Europy, zdobywca pucharu Polski, wicemistrz Unii Europejskiej. Jego tytuły można wymieniać długo. Nic zresztą dziwnego, trenował go ojciec, również znany pięściarz. Wczoraj nie udało nam się z nim skontaktować. Miał wyłączony telefon. Na temat 22-latka nie chciał rozmawiać Zdzisław Nowak, szef wielkopolskiego okręgu związku bokserskiego. - Dobrze się zapowiadał, miał osiągnięcia, ale jakiś czas temu zniknął mi z oczu - tłumaczył, dlaczego nic nie może powiedzieć o znanym niegdyś zawodniku.

    Tymczasem nazwisko Łukasza P. nadal widnieje na stronie internetowej klubu bokserskiego. Poniżej napis "trener".

    - Łukasz zatrzymany? Za narkotyki? - nie dowierzał inny trener, z którym się skontaktowaliśmy. - Był zawodnikiem, miał dużo osiągnięć, zajmował się treningiem. Jestem totalnie zaskoczony, nigdy bym nie przypuszczał, że mógł się wmieszać w coś takiego - mówi w rozmowie z "Głosem".

    Narkotyki to jednak nie wszystko. Zdaniem policjantów CBŚ gang, żeby zarabiać, handlował również papierosami bez akcyzy. Jego członkowie mieli też dwa sklepy z dopalaczami.

    - Podejrzani całkowicie zdominowali miasto i okolice - mówią policjanci z CBŚ. - Czuli się bezkarni i nietykalni. Zastraszali każdego, kto stanął im na drodze - funkcjonariusze opowiadają o zdewastowaniu kijami bejsbolowymi jednego z lokali gastronomicznych. Ich zdaniem było tak:
    Jeden z członków gangu zjadł obiad, ale nie chciał za niego zapłacić. Kiedy właściciel dopominał się o pieniądze, doszło do rozróby i totalnej demolki.

    Wszyscy zatrzymani usłyszeli już zarzuty. Kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, udział w niej i handel narkotykami - zdecydowali śledczy z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, którzy nadzorują postępowanie. Za takie przestępstwa grozi do 10 lat pozbawienia wolności.


    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo