Konin: Tłumy dawców szpiku

    Konin: Tłumy dawców szpiku

    Ola Braciszewska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    W akcji wzięli udział przede wszystkim  nauczyciele i uczniowie z kilku szkół ponadgimnazjalnych

    W akcji wzięli udział przede wszystkim nauczyciele i uczniowie z kilku szkół ponadgimnazjalnych ©Fot. Ola Braciszewska

    Aż 580 osób zarejestrowało się w Banku Dawców Szpiku podczas akcji, która odbyła się w I Liceum w Koninie. W ten sposób szukano dawcy dla chorej na białaczkę 25-letniej Moniki Gmerek.
    W akcji wzięli udział przede wszystkim  nauczyciele i uczniowie z kilku szkół ponadgimnazjalnych

    W akcji wzięli udział przede wszystkim nauczyciele i uczniowie z kilku szkół ponadgimnazjalnych ©Fot. Ola Braciszewska

    To było niczym pospolite ruszenie. Już na pół godziny przed rozpoczęciem zbiórki krwi, przed drzwiami sali sportowej w I Liceum ustawiły się tłumy.

    W kolejce stanęli nie tylko licealiści, ale również uczniowie Zespołu Szkół Budowlanych, Zespołu Szkół im. M. Kopernika, Centrum Kształcenia Ustawicznego, a także nauczyciele i koninianie.

    - Słyszy się o tylu nieszczęściach i jeśli można, to trzeba pomagać. To taki odruch - mówiła Alicja Budna. - Nie znam zupełnie tej osoby. Chciałam po prostu pomóc. Jeśli znajdzie się gdzieś mój bliźniak genetyczny, to bez wahania oddam mój szpik.

    Jedną z osób, która przyszła pomóc Monice był Maciej Adamczewski, 19-letni uczeń Zespołu Szkół im. M. Kopernika. - Zauważyłem w szkole plakaty informujące o tej akcji. Nie boję się oddać szpiku. Jestem na to gotowy - zapewniał Maciej.

    Chora na białaczkę Monika jest córką Kazimierza Gmerka, nauczyciela geografii w I Liceum. Jako wyróżniająca się studentka sinologii wyjechała do Chin. Tam zachorowała na sepsę. Podczas leczenia u 25-latki wykryto białaczkę. Dziewczyna zmaga się z chorobą nowotworową od około roku. Ratunkiem dla niej jest przeszczep szpiku.

    Akcję pomocy Monice zainicjowało koło PCK w I Liceum, które wspólnie z Fundacją Przeciwko Laukemii zorganizowało zbiórkę krwi.
    - To, co tu zobaczyłem to kapitalna rzecz. Serce rośnie, bo sam jestem po przeszczepie i wiem, jaką nadzieję dają ci ludzie chorym, czekającym na swojego anioła stróża - mówił Tomasz Chruśliński z

    Fundacji Przeciwko Laukemii. - Ci młodzi ludzie zdają swój egzamin dojrzałości i test z człowieczeństwa. Oni chcą się podzielić tym, co mają. Przy oddawaniu szpiku niczego nie tracimy. To nie jest przeszczep organowy.

    Chruśliński podkreślił również, że bolesne pobieranie szpiku z kręgosłupa to mit. - W kręgosłupie nie ma szpiku. Nawet gdybyśmy chcieli go pobrać, to go tam nie ma. Pobierany jest on z talerza kości biodrowej, albo z krwi obwodowej. Wybór metody zależy od dawcy - tłumaczył Chruśliński.

    1 »

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo