Poznań: Pobił, zgwałcił, zabił kobietę, a później mieszkał w...

    Poznań: Pobił, zgwałcił, zabił kobietę, a później mieszkał w jej domu

    Agnieszka Smogulecka

    52-letni Tadeusz S. pobił, zgwałcił, zabił starszą panią, a później przez tydzień mieszkał ze zwłokami i pił wódkę. Makabryczne szczegóły ujawniono pół roku po zbrodni - Prokuratura Poznań Nowe Miasto skierowała bowiem do sądu akt oskarżenia w tej sprawie.
    Sprawa owiana była tajemnicą. Jesienią ubiegłego roku prokuratura zdradzała tylko, że 75-letnia Ryszarda G. zginęła między 17 a 22 września, i że zatrzymano mężczyznę podejrzanego o dokonanie zabójstwa. Gdy pytaliśmy o motywy i okoliczności morderstwa za każdym razem słyszeliśmy: nie ma zgody na ujawnienie jakichkolwiek informacji. Dziś staje się to jasne: zbrodnia była wyjątkowo ohydna, a działanie oprawcy - przerażające.


    Ryszarda G. mieszkała samotnie na osiedlu Piastowskim w Poznaniu, regularnie jednak spotykała się z bliskimi. Niemal codziennie odwiedzała rodzinę. Tak było również 17 września ubiegłego roku - wtedy zresztą widziano ją żywą po raz ostatni.

    Nie pojawiła się następnego dnia, ani kolejnego. 22 września rodzina poszła więc do mieszkania na Ratajach, by sprawdzić co się dzieje. Pukali, wołali. Bez skutku. Postanowili wyłamać drzwi. Weszli do środka i ogarnęło ich przerażenie: w jednym pomieszczeniu znajdowały się zwłoki kobiety, w drugim przebywał obcy, pijany mężczyzna.

    Gdy przyjechała policja Tadeusz S., bo właśnie on był w mieszkaniu 75-latki, zaproponował funkcjonariuszom pieniądze. Chciał, żeby go uwolnili i zapomnieli o sprawie.
    Drobiazgowe śledztwo pozwoliło odtworzyć przebieg wydarzeń, do których doszło na Ratajach.
    - 17 września Ryszarda G. wracała z odwiedzin u bliskich. Tadeusza S. poznała na przystanku tramwajowym. Mężczyzna odprowadził kobietę do domu, pomógł jej nieść torby - relacjonuje Magdalena Mazur--Prus z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

    Jak to się stało, że mężczyzna wszedł do mieszkania starszej pani? - Najprawdopodobniej dostał się tam podstępem lub przemocą - informuje prokurator Mazur-Prus. - Później przewrócił Ryszardę G. na kanapę i zaczął ją bić. Po obnażeniu kobiety zgwałcił ją i zadał jej kolejne ciosy przy użyciu narzędzi tępokrawędzistych oraz dusił ją ręką za szyję.

    Ryszarda G. w wyniku powstałych obrażeń zmarła. Prokuratura informuje, że Tadeusz S. przykrył zwłoki gazetami, pościelą, ubraniami. Sam pozostał w mieszkaniu. - Wychodził jedynie po zakupy, w tym po alkohol, który po powrocie do mieszkania denatki wypijał - zaznacza Magdalena Mazur-Prus.

    Tadeuszowi S. przedstawiono zarzut zabójstwa i gwałtu ze szczególnym okrucieństwem oraz obietnicy udzielenia łapówki. Mężczyzna nie przyznał się do winy. - Złożył wyjaśnienia, w których opisał przebieg wydarzeń - podaje Magdalena Mazur-Prus. - Śledczy sprawdzili to, co mówił i uznali, że jego wersja jest niewiarygodna.
    Oskarżonemu 52-latkowi grozi dożywotnie więzienie.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo