Wielkopolska: Mija sto dni od wyborów

    Wielkopolska: Mija sto dni od wyborów

    Michał Kopiński

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Sto dni temu głosowaliśmy w wyborach samorządowych. Choć były też miejsca, gdzie do wyłonienia władz potrzebna była jeszcze druga tura (odbyła się 5 grudnia).
    Piotr Głowski, dawniej senator, dziś prezydent Piły

    Piotr Głowski, dawniej senator, dziś prezydent Piły ©Agnieszka Świderska

    21 listopada ubiegłego roku Wielkopolanie wybrali nowych (lub nowych-starych) radnych, prezydentów, burmistrzów i wójtów.
    To świetny moment na pierwsze podsumowania. Reporterzy "Głosu" sprawdzili w całym województwie, gdzie już przyszło "nowe". Znaleźliśmy miejsca, gdzie wyborcy są pod wrażeniem początków rządów w nowej kadencji.

    Wszyscy ludzie prezydenta
    "Nowe" z całą pewnością nastało w Pile. I to z jakim impetem! Piotr Głowski, wcześniej senator Platformy Obywatelskiej, pokonał w wyborach urzędującego od kilkunastu lat Zbigniewa Kosmatkę i zaczął robić porządki. Na początek personalne, co się bardzo dużej części pilan spodobało.

    Ze stanowiskiem dyrektora MOSiR pożegna się Krzysztof Kijak, który dotychczas łączył tę pracę z szefowaniem miejskiej spółce Aquapil. Dyrektorem Pilskiego Domu Kultury przestał być Sławomir Kaźmierczak, który musiał zrezygnować potym, jak na jaw wyszły nieprawidłowości finansowe. Na emeryturę - a wcześniej na zwolnienie lekarskie - zdecydował się udać komendant straży miejskiej Marian Ostaszewski. Piła ma już nowego komendanta.

    Były szef straży to niejedyny podwładny Głowskiego, który rozchorował się po objęciu przez niego rządów. Na zwolnieniu lekarskim są też szefowie wydziałów: oświaty oraz promocji. Gdy się wychorują, ich stanowisk już nie będzie, bo Głowski zapowiedział łączenie jednostek w urzędzie. Co do promocji, to prezydent ma zresztą własną wizję. - Promocja miasta to nie tylko foldery i wystawy, ale też każda duża impreza sportowa czy kulturalna - tłumaczy Głowski w rozmowie z "Głosem Wielkopolskim".
    Piła ma stać się przyjazna inwestorom, stąd powołanie dożycia Inwest-Parku, spółki miejskiej, która będzie nowych inwestorów "prowadzić za rękę".
    Kupione "Fair Play" już nie cieszy
    Podczas gdy Głowski zaczął od przeglądu kadr, burmistrzowie Odolanowa (powiat ostrowski) - Ewa Dziubka, Rakoniewic (pow. grodziski) - Gerard Tomiak i Obornik - Tomasz Szrama, przejrzeli wydatki poprzedników na... prestiż. O co chodzi? O statuetki "Gmina Fair Play", które - jak się okazało - słono samorządy kosztują.

    Ewa Dziubka wyliczyła, że "zdobycie" pięciu tytułów "Gminy Fair Play" - które teoretycznie pomagają w ściąganiu inwestorów - kosztowało gminę ponad... 40 tys. zł!

    - Te pieniądze można było znacznie lepiej zainwestować, chociażby na wyposażenie szkół, dożywianie dzieci czy drobne remonty sal wiejskich - denerwuje się Ewa Dziubka.

    Trzy statuetki "Fair Play" mają już Rakoniewice. Kiedy do urzędu wpłynęła propozycja "zdobycia" kolejnej, burmistrz Gerard Tomiak aż się zjeżył.

    - W przypadku naszej gminy koszt udziału w pierwszym i drugim etapie konkursu to ponad 8 tys. zł. Tyle pieniędzy trzeba wpłacić, by zostać ocenionym - mówi burmistrz. I nie pozostawia złudzeń: - W naszej gminie liczy się każdy grosz.

    Statuetkę, którą gmina już ma, Tomiak chce zlicytować, a pieniądze przeznaczyć na cele charytatywne. Burmistrz chciał iść we wprowadzaniu "nowego" jeszcze dalej - zamierzał wycofać się z podjętej w poprzedniej kadencji decyzji o tym, że w Rakoniewicach odbędzie się lotna premia wyścigu kolarskiego Bałtyk-Karkonosze Tour, co będzie kosztować gminę ok. 8 tys. zł. Wycofać się z tego już się jednak nie dało.

    [b][/b]Siła młodości
    Nowy burmistrz Gostynia Jerzy Kulak ma 28 lat i jest jedną z najmłodszych osób na takim stanowisku w kraju. Wyborców przekonał do siebie hasłem "Czas na zmiany" i... zmiany ostro wprowadza. Zrezygnował z zatrudniania aż dwóch zastępców, a pieniądze, które miasto w ten sposób zaoszczędziło, wydał na... budowę placu zabaw. Zapowiada, że priorytetem jego rządów będzie budowa dróg i bloków wielorodzinnych. Wygląda na to, że na mówieniu się nie skończy - po wieloletnim zastoju, w Gostyniu powstanie w końcu nowe osiedle mieszkaniowe (przy ul. Górnej). Prace projektowe już trwają.
    Z młodego szefa gminy cieszą się też mieszkańcy Brodnicy (pow. śremski). Po kilku latach stagnacji coś w końcu się ruszyło, a to za sprawą 29-letniego wójta Marka Pakowskiego. Pakowski zdążył już znaleźć pieniądze na wydłużenie czasu pracy części przedszkoli oraz poprawił komunikację w gminie. Pod jego rządami znalazły się już też pieniądze na przydomowe oczyszczalnie ścieków.

    Niczym Robin Hood
    Jak szybko zdobyć sympatię i szacunek mieszkańców, doskonale wie nowy prezydent Konina Józef Nowicki. Co zrobił? Coś, na co ludzie w Koninie czekali od dawna - przekazał parking przed Urzędem Miasta interesantom. Do tej pory korzystali z niego urzędnicy. Ponadto Nowicki, który zastąpił w fotelu prezydenta Kazimierza Pałasza, wyznaczył dodatkowe, popołudniowe godziny, w których przyjmuje obywateli. Ci są z pierwszych decyzji nowego prezydenta bardzo zadowoleni.
    Nowickiemu udało się też coś, czego poprzedni prezydent Kazimierz Pałasz osiągnąć nie mógł - dogadał się z innymi partiami. Choć sam reprezentuje SLD, na jednego ze swoich zastępców wybrał niedawnego kandydata na prezydenta z ramienia... PiS. To nie koniec - w nowym układzie politycznym przewodniczącym Rady Miasta został wyborczy rywal Nowickiego z Platformy.
    Współpraca: Agnieszka Kledzik, Ryszard Binczak, Danuta Rzepa, Daniel Andruszkiewicz , Michał Czubak , Ola Braciszewska,ITA

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    sto dni od wyborów

    Były Burmistrz w latach 1994-2010 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 19 / 20

    Spektakularne akcje jak te opisane niedługo się skończą,trzeba się będzie zmagać z szarą rzeczywistością,brakiem funduszy, coraz większą rzeszą niezadowolonych petentów, zacznie przybywać wrogów i...rozwiń całość

    Spektakularne akcje jak te opisane niedługo się skończą,trzeba się będzie zmagać z szarą rzeczywistością,brakiem funduszy, coraz większą rzeszą niezadowolonych petentów, zacznie przybywać wrogów i chwytliwe hasła "Czas na zmiany" już nie wystarczą. 100 dni to sielanka oparta przeważnie na krytyce poprzedników i hura ! optymiżmie. Wyborcy ocenią surowo po 4-ech latach,może po 8-miu,lub więcej i następny kandydat z hasłem "Czas na zmiany"zmieni nas na stanowisku, a wójt,burmistrz z dnia na dzień stanie się bezrobotnym obywatelem, gdzie w tym dziwnym kraju NIKT nie będzie go potrzebował. I nie dotyczy to jednostek tylko ok. 30 % włodarzy po każdych wyborach samorządowych. Niech o tym pamiętają dzisiejsi bohaterowie artykułu Pana redaktora Michała Kopińskiego. I tak będzie napewno, sprawdzone na własnych i kolegach przykładach. Proszę przyjrzeć się co porabiają "wczorajsi"wótowie ,burmistrzowie,prezydenci P.redaktorze będzie to napewno ciekawa lektura dla wszystkich tych co są teraz na świeczniku jak też dla tych którzy im zazdroszczą.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo